14 rzeczy, których nie naprawi nawet milion dolarów, wydanych na remont

Przez ponad 35 lat pracy jako architekt, budo-wniczy, inspektor domów i agent nieruchomości, widziałem praktycznie wszystko. Wi- działem domy, które po remoncie wyglądały jak okładka magazynu, jak i nieruchomości, które pomimo ogromnych pieniędzy wydanych na modernizacje, nadal sprzedawały się trudniej niż przeciętne domy kilka ulic dalej. Dlaczego? Ponieważ większość problemów domu można naprawić, ale niektórych problemów lokalizacji nie da się usunąć za żadne pieniądze.
Kupujący często zakochują się w nowej kuchni, pięknych podłogach czy luksusowej łazience. Tymczasem doświadczeni inwestorzy najpierw patrzą na to, co znajduje się wokół domu. Wiedzą bowiem, że kuchnię można wymienić, ale lokalizacji nie.
Kiedy rozpoczynałem swoją przygodę z nieruchomościami (ponad trzydzieści pięć lat temu), myślałem podobnie jak większość kupujących. Najważniejszy wydawał mi się sam dom. Jego wygląd, układ pomieszczeń, stan techniczny czy wielkość działki. Jednak z biegiem lat zauważyłem jednak coś bardzo interesującego. Domy można zmieniać niemal bez końca. Co kilka lat pojawiają się nowe trendy, nowe materiały i nowe pomysły. Kuchnie są przebudowywane, a łazienki modernizowane. Piwnice zamieniają się w apartamenty, sale kinowe lub domowe biura. Jednak lokalizacja pozostaje praktycznie taka sama przez dziesięciolecia.
Widziałem przeciętne domy, które - dzięki świetnej lokalizacji - rosły na wartości szybciej, niż luksusowe nieruchomości położone w mniej atrakcyjnych miejscach. Widziałem też właścicieli inwestujących ogromne pieniądze w remonty, którzy później ze zdziwieniem odkrywali, że rynek nie chce zapłacić tyle, ile oczekiwali. To właśnie dlatego doświadczeni inwestorzy często kupują nie najładniejszy dom w okolicy, ale ten z najwięk- szym potencjałem. Wiedzą bowiem, że ściany można przesunąć, dach można wymienić, ale lokalizacji nie da się zmienić.
Oto czternaście rzeczy, które zawsze powinny zapalić w głowie czerwoną lampkę.
1. Autostrada za płotem
Podczas oglądania domu warto wyjść do ogrodu i na chwilę zamknąć oczy. Jeżeli zamiast śpiewu ptaków słyszymy nieustanny szum samochodów, mamy odpowiedź, dlaczego nieruchomość kosztuje mniej niż podobne domy w okolicy. Cisza jest jedną z najbardziej niedocenianych cech nieruchomości - i rynek od lat wycenia ją bardzo wysoko.
2. Tory kolejowe
Pociąg za oknem to akustyczna udręka, o czym wie każdy, kto kiedykolwiek oczekiwał na peronie. Niektórym mieszkańcom tory nie przeszkadzają, ale wielu kupujących eliminuje takie lokalizacje już na starcie. Mniejsza liczba potencjalnych nabywców oznacza zwykle niższą wartość domu.
3. Trasa lądowania samolotów
W części Mississaugi i Brampton samoloty są codziennością. Problem polega na tym, że przy sprzedaży zawsze znajdzie się grupa kupujących, która nie zaakceptuje hałasu lotniczego. To automatycznie ogranicza popyt na taką nieruchomość.
4. Stacja benzynowa lub plaza handlowa
Blisko po mleko, kawę i świeże bułeczki - to brzmi wygodnie. Do czasu, gdy odkryjemy, że dostawy towaru odbywają się o świcie, parking jest oświetlony przez całą noc, a ruch samochodowy nie kończy się praktycznie nigdy.
5. Linie wysokiego napięcia
Nie chodzi nawet o naukę, a o psychologię. Rynek nieruchomości kieruje się emocjami równie często jak faktami. Jeżeli część kupujących nie chce mieszkać w pobliżu takich instalacji, wartość nieruchomości będzie niższa.
6. Dom w najniższym punkcie okolicy
Woda jest cierpliwa - potrafi przez wiele lat nie sprawiać problemów. A potem, podczas jednej wyjątkowo intensywnej ulewy, przypomnieć właścicielowi podstawowe prawa fizyki. Woda zawsze płynie w dół, więc dobrze wiedzieć, gdzie znajduje się najniższy punkt okolicy - zanim podpiszemy umowę kupna.
7. Nie wszystkie wady widać podczas pierwszej wizyty
Jednym z największych błędów, popełnianych przez kupujących, jest ocenianie nieruchomości wyłącznie podczas jednej wizyty. Dom oglądany w słoneczne sobotnie popołudnie może wydawać się idealny. Ulica jest spokojna, ruch niewielki, a sąsiedztwo wygląda wręcz bajkowo. Problem polega na tym, że życie nie składa się wyłącznie ze słonecznych sobót.
Warto zobaczyć okolicę rano, kiedy ludzie jadą do pracy, warto też przyjechać wieczorem. Warto odwiedzić nieruchomość w czasie deszczu. Czasami nawet krótki spacer po okolicy potrafi ujawnić rzeczy, których nie pokaże żaden agent i żadne zdjęcia w MLS. Przez lata wielokrotnie przekonywałem klientów, aby obejrzeli okolicę więcej niż jeden raz, czym niektórzy byli zaskoczeni. Później często dziękowali za tę radę. Kilka dodatkowych wizyt może uchronić przed kosztownym błędem i wieloletnim rozczarowaniem.
8. Ruchliwe skrzyżowanie
Adres może być prestiżowy, ale codzienny komfort życia zależy od czegoś więcej niż kod pocztowy. Dom przy ruchliwym skrzyżowaniu może być wart znacznie mniej niż identyczna nieruchomość, położona dwie ulice dalej.
9. Szkoła średnia naprzeciwko domu
Dla jednych ogromna zaleta, lecz dla innych problem. Szkoła oznacza autobusy, ha- łas, wydarzenia sportowe, koncerty, parkingi i wzmożony ruch. Warto spojrzeć na taką lokalizację nie tylko oczami rodzica, ale również przyszłego kupującego.
10. Tereny przemysłowe i magazyny
Niektórych rzeczy nie da się ukryć za nową elewacją. Magazyn pozostanie magazynem, a ciężarówki nadal będą przyjeżdżały o szóstej rano. Remont domu nie zmieni charakteru sąsiedztwa.
11. Dom pogrzebowy
Wielu ludzi nie ma z tym najmniejszego problemu, lecz wielu ma. W nieruchomoś-ciach nie liczy się wyłącznie logika. Liczą się również emocje - a te wpływają na wartość domu.
12. Cmentarz
Słyszałem kiedyś, że cmentarz gwarantuje najspokojniejszych sąsiadów w mieście. Trud- no się z tym nie zgodzić. Problem polega jednak na tym, że nie wszyscy kupujący mają takie samo poczucie humoru. I właśnie dlatego takie lokalizacje często wymagają dodatkowej rozwagi.
13. Kościół lub duże miejsce kultu
Nie chodzi o religię, a o praktyczne aspek-ty życia. Parkowanie, duże wydarzenia, zwię-kszony ruch samochodowy i okresowe zgromadzenia mogą mieć wpływ na komfort mie- szkańców.
14. Najpiękniejszy dom na najgorszej ulicy
To najczęstszy błąd kupujących. Zakochujemy się w domu i zapominamy spojrzeć na otoczenie. Tymczasem największe sukcesy inwestycyjne odnosili moi klienci, którzy kupowali nie idealny dom, ale świetną lokalizację. Dom wymagający remontu można zmienić. Ulicy nie.
Dlaczego inwestorzy myślą inaczej?
Kupujący szukający domu dla swojej rodziny często kierują się emocjami. To całkowicie naturalne. Trudno nie zakochać się w pięknej kuchni, eleganckim salonie czy zadbanym ogrodzie. Ale inwestorzy patrzą na nieruchomości nieco inaczej. Oni wiedzą, że mogą wymienić podłogi, przebudować łazienki, zmodernizować kuchnię czy wykończyć piwnicę. Potrafią oszacować koszt takich prac niemal co do dolara. Nie potrafią jednak oszacować kosztu przeniesienia autostrady, torów kolejowych, stacji benzynowej czy ruchliwego skrzyżowania.
To właśnie dlatego najbardziej doświadczeni inwestorzy często kupują najgorszy dom na najlepszej ulicy, a nie najlepszy dom na najgorszej ulicy. Bo po zakończeniu remontu wszyscy mają podobne kuchnie, podobne podłogi i łazienki. To, co pozostaje niezmienne, to lokalizacja.
A lokalizacja jest jednym z niewielu elementów nieruchomości, których nie można kupić później w sklepie budowlanym.
Podsumowanie
Przez lata zauważyłem pewną prawidłowość. Największe fortuny na rynku nieruchomości rzadko budowali ludzie kupujący najładniejsze domy. Najczęściej byli to ci, którzy kupowali najlepsze lokalizacje.
Bo kuchnię można wymienić, łazienkę przebudować, a dach można naprawić. Można nawet zburzyć cały dom i postawić nowy. Ale nie można przesunąć autostrady czy przenieść torów kolejowych. Nie można zmienić kierunku lądowania samolotów.
Dlatego po ponad trzydziestu pięciu latach nadal uważam, że trzy najważniejsze słowa w nieruchomościach brzmią dokładnie tak samo jak wtedy, gdy rozpoczynałem swoją karierę: location, location, location. Bowiem pewne rzeczy są po prostu niezmienne - jak Boże Narodzenie.
Zapraszam do kontaktu wszystkich Państwa, którzy planują kupić dom i wahają się, jaki wybrać i w jakiej lokalizacji. Chętnie podpowiem, jaka nieruchomość będzie najskuteczniejszą inwestycją w przyszłość.
Pozdrawiam,
Maciek Czapliński
905.278.0007






Comment (0)