DAWNY BŁĄD, NOWA PODRÓŻ DO KANADY: CO NALEŻY WIEDZIEĆ?

Planowana wizyta u rodziny, studia, praca albo przeprowadzka do Kanady mogą nagle skomplikować się przez sprawę sprzed lat. Dawne oskarżenie lub skazanie karne nie zawsze znika z perspektywy kanadyjskiego prawa imigracyjnego. Jeśli dane zachowanie byłoby również przestępstwem w Kanadzie, może nadal zamknąć drogę na granicy.
Właśnie w takich sytuacjach pojawia się wniosek o uznanie rehabilitacji karnej. To formalna prośba do kanadyjskich organów imigracyjnych o uznanie, że dana osoba zostawiła naruszenie prawa za sobą i nie stanowi już ryzyka dla społeczeństwa kanadyjskiego. Po pozytywnej decyzji wcześniejsze przestępstwo, co do zasady, nie powinno blokować wjazdu do Kanady, o ile nie ma innych podstaw niedopuszczalności.
Tu liczy się kalendarz. O indywidualną rehabilitację można ubiegać się dopiero po upływie co najmniej 5 lat od pełnego wykonania kary. Chodzi nie tylko o więzienie, ale także o okres próby, zwolnienie warunkowe, zawieszenie prawa jazdy, prace społeczne, grzywny, restytucję oraz każdy inny warunek sądu. Pięć lat zwykle liczy się od wykonania wszystkich obowiązków, nie od dnia skazania.
Przy zagranicznym wyroku szczególnie ważne jest to, że Kanada nie kieruje się samą etykietą czynu. Urzędnicy porównują ten czyn z prawem federalnym. To, co za granicą brzmi jak mniej poważne wykroczenie, w Kanadzie może zostać ocenione surowiej, jeśli odpowiednik przewiduje wysoką karę maksymalną. Od tego zale- ży kwalifikacja sprawy, opłata i sposób argumentacji przy wniosku o rehabilitację.
Sam formularz nie wystarczy. Dobry wniosek opiera się na dokumentach: aktach sądowych, zaświadczeniach policyjnych, dowodzie wykonania kary, przepisach prawa zagranicznego oraz tłumaczeniach, jeśli są potrzebne. Ważna jest też ludzka strona historii: stabilna praca, rodzina, leczenie lub terapia, nauka, wolontariat, wsparcie społeczności i szczere wyjaśnienie, co się zmieniło. Im lepiej uporządkowana jest dokumentacja, tym łatwiej urzędnikowi zrozumieć sprawę bez domysłów.
Czasami dana osoba może zostać uznana za zrehabilitowaną z mocy upływu czasu i nie musi składać formalnego wniosku. Nie warto jednak zakładać tego automatycznie. Liczą się liczba czynów, ich powaga, kanadyjski odpowiednik i czas od zakończenia kary. Błędne przekonanie, że „to było dawno”, może skończyć się odmową wjazdu, utratą lotu albo problemami z wizą lub pobytem stałym.
Z perspektywy prawnika nie chodzi tylko o napisanie, że ktoś żałuje. Trzeba pokazać urzędnikowi pełny, uporządkowany i wiarygodny ob- raz sprawy: właściwy kanadyjski odpowiednik prawny, realną ocenę ryzyka oraz dowody stabilnego, odpowiedzialnego życia po zdarzeniu.
Dla wielu osób z polskiej diaspory Kanada to rodzina, praca, nauka i szansa na nowy etap. Dawny błąd nie zawsze musi przekreślać te pla-ny, ale nie można go lekceważyć ani zostawiać przypadkowi. Najlepiej sprawdzić sytuację, zanim kupi się bilet, złoży wniosek lub stanie przed urzędnikiem na granicy. Dobrze przygotowana analiza prawna i komplet dokumentów mogą zamienić niepewność w realną drogę do Kanady.
Paulina Magdalena Harirbafan
Adwokat Imigracyjny
Biura IPJ Immigration Solutions
905.290.0870 lub 647.526.9202






Comment (0)