DZIAŁANIA PANI MINISTER IMIGRACJI

W pierwszym roku urzędowania minister imigracji Leny Metlege Diab system imigracyjny przeszedł wyraźne zmiany. Rząd odszedł od ot-wartego podejścia do imigracji na rzecz polityki bardziej selektywnej, regionalnej i ukierunkowanej na konkretne potrzeby rynku pracy. Można tu dostrzec próbę uporządkowania systemu i dostosowania go do realnych potrzeb gospodarki. Jednak pojawiają się pytania, czy nowa polityka nie staje się zbyt ograniczająca dla zwykłych kandydatów marzących o życiu w Kanadzie.
Największą zmianą jest zwiększenie roli prowincji w wyborze nowych stałych rezydentów. Licz-ba miejsc w programach prowincyjnych została podniesiona aż o 66 procent. Oznacza to, że prowincje częściej decydują, jakich pracowników potrzebują najbardziej.
Rząd mocno promuje również imigrację do małych miejscowości i regionów wiejskich. Nowe inicjatywy mają pomóc zatrzymać pracowników w miejscach, gdzie brakuje rąk do pracy. Program „In-Canada Workers Initiative” ma umożliwić tysiącom osób pracujących już w Kanadzie uzyskanie stałego pobytu. Problem polega jednak na tym, że przez wiele miesięcy brakowało jasnych zasad programu. Dopiero niedawno podano informację, że wymagane będą co najmniej dwa lata życia w mniejszej społeczności.
Wielu obserwatorów zwraca także uwagę na głośną zapowiedź przejścia dodatkowych 33 tysięcy osób z pobytu tymczasowego na stały w ramach programu określanego jako TR to PR (temporary to permanent). Początkowo wielu kandydatów odebrało tę informację jako szansę dla nowych osób pracujących w Kanadzie lub planujących imigrację. Z czasem zaczęło jednak wyglądać na to, że program w dużej mierze obejmuje osoby, które już znajdują się w systemie imigracyjnym i posiadają złożone aplikacje lub wcześniejsze profile.
Rząd podkreśla, że celem programu jest zmniejszenie zaległości oraz zatrzymanie pracowników potrzebnych kanadyjskiej gospodarce, szczególnie w mniejszych miejscowościach. Jednak dla wielu osób może to być rozczarowanie, ponieważ oczekiwano bardziej otwartego programu, podobnego do wcześniejszych inicjatyw TR to PR z czasów pandemii. Krytycy zauważają też, że ogłaszanie dużych liczb bez podawania od razu szczegółowych zasad może tworzyć wrażenie szerokiego otwarcia systemu, gdy w rzeczywistości pomoc trafia głównie do osób już obecnych w kanadyjskim systemie imigracyjnym.
Kolejna zmiana dotyczy systemu Express En-try. Wprowadzono nowe kategorie zawodowe, między innymi dla lekarzy, naukowców, menedżerów czy rekrutów wojskowych. Dzięki temu rząd może szybciej reagować na niedobory pracowników w konkretnych branżach. Jednak krytycy zauważają, że system staje się coraz mniej dostępny dla przeciętnych kandydatów. Jeszcze kilka lat temu większe znaczenie miało ogólne doświadczenie zawodowe i znajomość języka. Dzisiaj liczy się przede wszystkim wykonywanie zawodu, którego aktualnie potrzebuje państwo.
Kanada nadal potrzebuje imigrantów, ale obecny system coraz wyraźniej pokazuje, że kraj chce przyjmować przede wszystkim osoby dopasowane do konkretnych potrzeb gospodarki i regionów. Czy to rozsądna strategia i konieczna reforma, czy może zbyt daleko idące ograniczenie dawniej bardziej otwartego systemu? Odpowiedź nie jest łatwa.
Irena Bartoszewicz
Regulated Canadian Immigration Consultant
Member of the College
of Immigration and Citizenship Consultants
Cell: 647.999.4038






Comment (0)