Trądzik – błędy w leczeniu i jak ich uniknąć

Wprawdzie zbliżają się święta i powinien być tu jakiś podnoszący na duchu temat, ale mnie pozostaje dokończenie tematu z ubiegłego tygodnia, czyli o błędach w prowadzeniu trądziku. Jak już pisałem ostatnio podstawowym błędem jest zbyt szybkie przerwanie terapii, gdy niedoleczone zmiany skórne  mogą być początkiem wznowienia procesu. Innym błędem jest zbyt intensywne leczenie, kiedy pacjent zaczyna mieszać różne specyfiki, doprowadzając  do niezgodności zarówno farmakologicznej (preparaty jeszcze przed zadziałaniem neutralizują się nawzajem ) jak i terapeutycznej kiedy akcje dwóch preparatów są przeciwstawne (na przykład jeden preparat wspiera szybkie opróżniane gruczołów łojowych z zalegającej wydzieliny, a drugi blokuje drożność kanalików). Oczywiście wielu nastolatków i nie tylko często wydusza wydzielinę łojową powodując zniszczenie całej struktury i zakażenie przez bakterie ropotwórcze. Zakażenie to powoduje powstanie ropni skórnych, które pękając powodują powstanie owrzodzeń. Jeśli zakażeniu ulegnie znajdujący się w okolicy mieszek włosowy mamy do czynienia z czyrakiem. Ale skończmy z tymi wymądrzaniami i wróćmy do trądziku i jego leczenia.

Często objawem powstającym po zejściu trądziku są blizny. Mogą one mieć charakter wypukły ponad powierzchnię skóry lub wklęsły. Blizny zbudowane są z innego rodzaju kolagenu niż otaczająca je tkanka skórna. Są twarde, czasami przypominają niewielkie guzki pod skórą. Blizna może także mieć charakter wklęsły. Blizna taka powstaje po zniszczeniu skóry i tkanki podskórnej przez zmiany zapalne. Skóra ulega zapadnięciu. Blizna ma wygląd krateru o mniej lub bardziej równych brzegach. Czasami brzegi blizny są proste (boxcar), lub przypominające łebek od szpilki (toothpick).

Jak już kiedyś pisałem skóra ma bardzo duże możliwości samoodnawiania. Niekiedy te możliwości mogą być szkodliwe. Taki proces może mieć miejsce w przypadku trądziku, gdy świeży nabłonek pokrywa nie do końca wyleczone zmiany zapalne. Pozostają one na pewnej głębokości jako nierególarne przebarwienia (blemishes). Czym ciemniejsza karnacja skóry tym przebarwienia trudniejsze do wyleczenia.

Istnieje wiele metod leczenia zmian potrądzikowych. Jednak podstawową metodą jest dokonanie jak najwcześniej odpowiedniego peelingu. Ma to duże znaczenie zwłaszcza w przebarwieniach skóry. W wielu wypadkach już sam proces usunięcia zniszczonego naskórka powoduje znaczne zmniejszenie plam i to zarówno ich wielkości jak i intensywności. Skóra po peelingu jest bardzo wrażliwa na działanie promieni słonecznych, dlatego pacjenci po zabiegu powinni stosować sunscreen chroniący zarówno przed UVB jak i UVA (dłuższe fale). Najlepsze są tu preparaty zawierające Zinc oxiode lub Titanium oxide.

W wielu wypadkach sam peeling nie wystarcza. Potrzebne jest podanie śródskórne leków o działaniu przeciwzapalnym jak regulujące powstanie nowej zdrowej skory poprzez stymulację produkcji własnego kolagenu i elastyny. Osiągamy to poprzez podanie wielocząsteczkowego kwasu hialuronowego i witaminy C. Istnieją przypadki gdzie działanie samo wybielacza (a szczególnie kremów wybielających nie wystarcza. Zmieniona pozapalnie skóra jest zbyt zakwaszona (szkodliwe produkty przemiany materii) aby podjąć proces regeneracji. Skórę możemy  odkwasić podając tlen. Możemy tu stosować dwie metody. Oxygenator, gdzie tlen jest praktycznie wstrzyki- wany do skóry, lub mniej radykalnie – związki wydzielające tlen już wewnątrz tkanki podane na przykład przy pomocy elektroporatora. Blizny potrądziko- we możemy leczyć na wiele sposobów. Niektóre z nich zwłaszcza te głębokie, których nie można usunąć nawet przy pomocy lasera usuwamy przy pomocy bardzo prostej metody CROSS – Chemical Reconstruc-tion of Skin Scars.  Ale o tym za tydzień.

Na zakończenie chciałbym życzyć wszystkim Czytelnikom zdrowych i wesołych Świąt Wielkanocnych.

Dr. Andrzej Salaniuk N.D.
Tel. 416-830-0626

Related News

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

COPYRIGHT 2014 ZYCIE PUBLISHING SERVICES. ALL RIGHTS RESERVED.