Tłuszcze w diecie

W odpowiedzi na rekomendacje żywieniowców dotyczące korzyści płynących ze spożycia większej ilości kwasów tłuszczowych nienasyconych, kosztem tłuszczów nasyconych, wiele osób zadaje pytanie: „Dlaczego nasze babcie i dziadkowie odżywiali się smalcem, masłem i tłustym mięsem, a mimo to cieszyli się dobrym zdrowiem?”. Jeśli jednak przyjrzymy się dokładniej temu, jaki styl życia prowadzili nasi przodkowie, trudno porównywać z nimi przedstawicieli współczesnego społeczeństwa. Dlaczego?
Warto spojrzeć w statystyki nadwagi i otyłości w latach 40-tych lub 50-tych i porównać je ze współczesnymi – nasi przodkowie byli szczuplejsi, a na tej podstawie można wnioskować że i zdrowsi. Dlaczego to się zmieniło?
Współcześnie Polacy coraz bardziej dbają o zdrowy styl życia i aktywność fizyczną. Jednak kilkadziesiąt lat temu nasze środowisko było znacznie mniej zautomatyzowane co wśród mieszkańców zarówno miast, jak i wsi wiązało się ze znacznie większą ilością ruchu. Znaczenie miała nie tylko o praca fizyczna, ale także tak zwana aktywność fizyczna komunikacyjna, na którą składało się pójście do pracy, sklepu czy na spacer. To pozwalało zużyć nadmiar spożytej energii i ograniczyć odkładanie się jej w postaci tkanki tłuszczowej, a tym samym redukowało ryzyko otyłości i chorób z nią związanych.
Warto zwrócić uwagę także na aspekty ekonomiczne. Dawniej dostęp do żywności bywał znacznie bardziej, a społeczeństwo mniej zamożne co miało kompensujący wpływ na ilość spożywanego jedzenia i energii.
W latach 40-tych i 50-tych możliwości diagnostyczne chorób cywilizacyjnych, a także dostęp do opieki medycznej, były znacznie bardziej ograniczone niż współczesne. Trudniej było ocenić jaki realnie był stopień zachorowalności np. na miażdżycę i choroby układu krążenia. Niska była także świadomość na temat zdrowego stylu życia. Nie mniej jednak statystyki są jednoznaczne, dziś wiemy, że średnia długości życia Polaków była kiedyś znacznie krótsza niż obecnie.
Jak wskazują badania i statystyki – dzięki diagnostyce oraz profilaktyce udaje się znacznie wydłużyć czas życia Polaków. Niebanalne znaczenie ma tutaj również zmiana stylu odżywiania – jak wynika z analiz Instytutu Żywności i Żywienia, w ostatnich 60 latach spożycie tłuszczów w Polsce zwiększyło się aż trzykrotnie. Spadła natomiast zachorowalność i śmiertelność z powodu chorób sercowo-naczyniowych, które w największym stopniu wpływają na długość życia.
Zdaniem ekspertów przyczyn takiego stanu rzeczy należy upatrywać właśnie w zwiększonym udziale tłuszczów roślinnych w diecie Polaków, kosztem spadku spożycia tłuszczów zwierzęcych.
Tłuszcz jest szkodliwy?
Panująca od kilku lat moda na bycie „fit”, sprawia, że rośnie grono Polaków, którzy większą uwagę zwracają na codzienną dietę. Swoje przywiązanie do tego aspektu dbania o siebie chętnie wyrażają w Internecie.
Na różnego typu portalach i forach zwolennicy zdrowego odżywiania dzielą się wiedzą i opiniami dotyczącymi doniesień naukowych czy zaleceń żywieniowców. Niewątpliwie świadomość Polaków w tym obszarze rośnie.
Obserwując jednak dyskusje toczące się w wyżej wymienionych kanałach, nadal można dostrzec wiele mitów, które są stale powielane przez konsumentów niezależnie od panujących trendów żywieniowych i rekomendacji ekspertów.
Spożywanie tłuszczy – stereotypy
Sporo tego typu stereotypów dotyczy również spożywania tłuszczów. To pokazuje jak wiele jest jeszcze do zrobienia w kwestii edukacji Polaków w zakresie zdrowego żywienia. W ramach kampanii „Poznaj się na tłuszczach” wytypowaliśmy jedne z najczęściej powielanych błędnych przekonań konsumentów dotyczących diety, które są nadal silnie zakorzenione w naszym społeczeństwie.
„Z mojego doświadczenia wynika, że deklaracje części konsumentów o ich zaangażowaniu w zdrowe żywienie nie zawsze idą w parze z ich rzeczywistą wiedzą w tym obszarze. Wiele mitów jest powielanych przez lata i trudno jest przekonać Polaków o zmianie nawyków czy opinii na dany temat.
To niełatwe zadanie dla nas żywieniowców, ale naszym celem powinna być stała edukacja społeczeństwa, tak by Polacy byli bardziej świadomymi konsumentami, żywili się zdrowiej i wybierali mądrze.”

– dr Agnieszka Jarosz,
Instytut Żywności i Żywienia

 

MIT nr 1: Rafinowane oleje roślinne są niezdrowe, pozbawione wartości odżywczej
Rafinacja jest procesem oczyszczania oleju polegającym na usunięciu substancji niekorzystnych pod względem jakościowym i zdrowotnym. Substancje te znaleźć się mogą w olejach roślinnych np. w wyniku asymilacji ich przez rośliny oleiste w czasie uprawy i suszenia. W procesie rafinacji obniżany jest również punkt dymienia.
Trzeba pamiętać, że proces rafinacji nie wpływa na profil kwasów tłuszczowych, w tym cennych kwasów omega-3.
W przypadku oleju tłoczonego na zimno proces oczyszczania nie występuje – finalna jakość oleju zależy od użytego surowca i procesu produkcji. Oleje tłoczone na zimno mogą zawierać pozostałości różnego rodzaju zanieczyszczeń.
Naukowcy z Instytutu Biotechnologii i Przemysłu Rolno – Spożywczego przeprowadzili niezależne badania oleju rzepakowego rafinowanego i tłoczonego na zimno. Celem było porównanie zawartości kwasów omega-3.
Wyniki wskazują, że zawartość kwasów omega-3 w obu tych olejach jest na podobnym poziomie.
MIT nr 2: Margaryna to trucizna! W USA wycofali ten produkt ze sprzedaży!
Błędna interpretacja decyzji Amerykańskiej Agencji ds. Żywności i Leków (ang. Food and Drug Administration, FDA) wywołała dyskusję i lawinę krytyki wobec producentów margaryn związaną z rzekomym nakazem wycofania ze sprzedaży tego produktu.
W żadnym kraju nie ma zakazu produkcji i sprzedaży margaryny. FDA cofnęła status „GRAS” (Generally Recognized As Safe) dla częściowo uwodornionych olejów, argumentując, że są one źródłem izomerów trans nienasyconych kwasów tłuszczowych.
Zakaz więc dotyczy procesu częściowego uwodorniania, a nie konkretnego produktu. Decyzja FDA została podjęta na bazie analiz i badań dotyczących margaryn dostępnych na rynku amerykańskim.
MIT nr 3: Uważaj na olej rzepakowy, jest produkowany z przetworzonego genetycznie rzepaku oraz zawiera niebezpieczny kwas erukowy!
Warto wiedzieć, że kraje Unii Europejskiej są największym producentem rzepaku na świecie. Dominująca pozycja rzepaku wśród roślin oleistych produkowanych w Europie znajduje swoje odzwierciedlenie w unijnych regulacjach gwarantujących bezpieczeństwo tego surowca dla człowieka, a więc także dotyczących kwestii GMO.
Prawodawstwo UE zabrania uprawy materiału siewnego rzepaku modyfikowanego genetycznie, obrotu nim i wwożenia go na teren krajów Wspólnoty.
Wśród odmian rzepaku zarejestrowanych do uprawy w UE znajdują się tylko formy konwencjonalne, a więc niemające żadnego związku z GMO.
Dodatkowo od lat 90-tych jedyne uprawiane w Polsce odmiany rzepaku to właśnie te pozbawione kwasu erukowego, nazywane odmianami 00 lub podwójnie ulepszonymi.
Olej rzepakowy oprócz powszechnej dostępności, ma liczne atuty w postaci między innymi wysokiej zawartości kwasów tłuszczowych – linolowego (omega-6) i linolenowego (omega-3) oraz najkorzystniejszej ich proporcji (2:1), w porównaniu z innymi tłuszczami roślinnymi.

Related News

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

COPYRIGHT 2014 ZYCIE PUBLISHING SERVICES. ALL RIGHTS RESERVED.