Terroryści już w Polsce?

Według francuskiej policji Egipcjanin, który przebywał od stycznia we Francji, tuż przed atakiem na żołnierza pilnującego Luwru przesłał 5 tys. euro w dwóch transzach do swego rodaka w Polsce.

Reda Abdullah al-Hamamy, the father of Abdullah Reda al-Hamamy who is suspected of attacking a soldier in Paris' Louvre museum, holds a picture of his son during an interview with Reuters in Daqahliya, Egypt, February 4, 2017. REUTERS/Mohamed Abd El Ghany

Egipcjanin Abdullah el-Hammamy, który w zeszłym tygodniu zaatakował patrol wojskowy w pobliżu paryskiego Luwru, w ostatnich tygodniach dwukrotnie dokonał przelewu pieniężnego do swojego mieszkającego w Polsce rodaka – informuje w środę francuski “Le Figaro”, powołując się na swoje źródła.
W zeszły piątek uzbrojony w maczetę napastnik ruszył w kierunku czteroosobowego patrolu w pobliżu Luwru. Mężczyzna wykrzykiwał groźby i krzyczał “Allahu akbar”. Żołnierz oddał do niego kilka strzałów.  Mężczyzna zaatakował, kiedy nie pozwolono mu wejść z bagażem do kompleksu handlowego pod Luwrem. Żołnierz pełniący służbę w okolicach Luwru został zaatakowany nożem. Zdarzenie miało miejsce około godz. 10:00. Napastnik został postrzelony w korpus, jego stan jest opisywany jako ciężki. Z kolei zaatakowany żołnierz został zraniony w głowę, ale jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Domniemany sprawca to 29-letni Egipcjanin Abdullah el-Hammamy. Według prokuratora Francois Mollinsa mieszkał w Zjednoczonych Emiratach Arabskich i przyjechał do Paryża 26 stycznia, posługując się wizą turystyczną. Abdallah el-Hamahmy podczas przesłuchania zeznał, że wybrał Luwr na miejsce ataku, ponieważ chciał uderzyć w turystykę będącą mocnym punktem francuskiej gospodarki. Miała to być zemsta za zaangażowanie Francji w konflikt w Syrii. Śledczy nie ustalili jeszcze, czy Egipcjanin działał na polecenie tzw. Państwa Islamskiego, czy nie.
O nowych ustaleniach śledczych poinformowało w środę “Le Figaro”. Powołując się na dwa anonimowe źródła, francuski dziennik podaje, że mężczyzna już po przyjeździe do Paryża dokonał przekazów pieniężnych do mieszkającego w Polsce rodaka.
Jak precyzuje “Le Figaro”, chodzi o dwa transfery o łącznej wysokości 5 tys. euro. Miał je zrealizować 31 stycznia i 1 lutego. Dziennik podaje, że odbiorca został już zidentyfikowany i trwają wobec niego czynności sprawdzające. “Le Figaro” zastrzega, że śledczy na razie zachowują ostrożność w łączenie przekazów z zeszłotygodniowym atakiem. Nie wiadomo też, jaka relacja łączyła dwóch mężczyzn.

Related News

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

COPYRIGHT 2014 ZYCIE PUBLISHING SERVICES. ALL RIGHTS RESERVED.