Ratowanie jak żadne inne

Lot Vancouver – Sydney obsługiwany przez Air Canada był nieco opóźniony. Podczas pełnego lotu samolot musiał wykonać pętlę, która przedłużyła początkowo zaplanowaną trasę – samolot wyruszył na ratunek dryfującej łodzi.
To rzadki przypadek, który miał miejsce kilka dni temu. Mówimy tu o ratunku powietrzno-morskim.
Podczas lotu załoga samolotu pokonującego trasę z Vancouver do Sydney otrzymała sygnał z lądu, Proszono ich o potwierdzenie wysłanego z morza sygnału o niebezpieczeństwie, po obliczeniu ilości paliwa potrzebnej do wykonania lotu pilot potwierdził, że będzie w stanie wydłużyć czas lotu i samolot Air Canada wyruszył na poszukiwania.
Załoga, ale także wszyscy pasażerowie mają wkład w tę akcję ratunkową. Prawdziwa praca zespołowa, ponieważ niektórzy używali własneych lornetek, aby zbadać morze tak daleko, jak oko widzi.
Wytrwały, pilot zdołał opuścić samolot na jeden kilometr powyżej wody, bardzo nisko jak dla samolotu pasażerskiego.
Gdy dostrzeżono jednostkę wzywającą pomocy, samolot potwierdził raport władzom australijskim, które podjęły starania uratowania rozbitków na łódzi, która dryfowała przez tydzień. Żaden pasażer nie narzekał na przedłużony czas lotu.

Related News

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

COPYRIGHT 2014 ZYCIE PUBLISHING SERVICES. ALL RIGHTS RESERVED.