Nie ulec prowokacji

„Niestety, mamy do czynienia z olbrzymią eskalacją konfliktu. Znów mamy dwie strony, które ze sobą nie rozmawiają i nie chcą siebie słuchać. W polskim Senacie nie zgłoszono żadnych poprawek do ustawy o IPN więc większość w Knesecie odpowiedziała właśnie w taki sposób. Nie widziałem izraelskiego projektu, czytałem o nim w mediach, ale mamy do czynienia z brakiem zaufania po obu stronach. Dla kogoś, kto stara się o poprawę polsko – izraelskich kontaktów, dzisiejszy dzień jest wielce depresyjnym.“
Jonny Daniels, wPolityce, 31 stycznia 2018

„(…) Intencją ustawodawcy była obrona dobrego imienia Polaków. To zrozumiałe. Gdy Polacy słyszą o „polskich obozach”, podejrzewają, często na wyrost, że zarzuca im się zorganizowanie Auschwitz (Jan Karski pisał o „polskich obozach”, mając na myśli „obozy zlokalizowane w Polsce”). Jednak ustawa idzie dalej – sugeruje niewinność Polaków, tworząc z nich jedyny w Europie naród bez skazy.
Nie tędy droga do odzyskania zbiorowej godności. I nie wszystko stracone. Ustawodawca może jeszcze się cofnąć, o co gorąco apelujemy.“
List intelektualistów, Rzeczpospolita, rp.pl, 31 stycznia 2018

„Przedstawia się Polaków jako naród, który współuczestniczył w holocauście, a Polskę stawia się w gronie współpracowników Hitlera. Gdy rodzice i polskie organizacje protestują przeciwko tym kłamstwom, to otwiera się amerykańskie podręczniki szkalujące Polskę. (…)
„W Stanach Zjednoczonych są środowiska od lat pracujące nad niekorzystnym wizerunkiem Polski. Zniekształcają one nasz udział w II wojnie światowej. Przez wiele dziesięcioleci nic nie robiono. W czasach komunistycznych to było oczywiste. Po 1989 roku niewiele się zmieniło. (…)
„jako państwo polskie potrzebujemy długoletniego, przemyślanego programu promocji Polski i Polaków jako narodu, który umiłował wolność, co jest bliskie społeczeństwu amerykańskiemu.”
Dr Jarosław Szarek, prezes IPN

Nie ulec prowokacji

Polityka jest bezwzględną grą interesów. Ambasador poważnego państwa, a takim jest Izrael, nie wykona jakiegokolwiek gestu bez szczegółowych instrukcji szefa rządu. Czy jednak obecny kryzys, jakże zaskakujący dla wielu polskich obserwatorów polityki, o przeciętnych obywatelach nie mówiąc – jest jedynie ‘nieporozumieniem’, wynikiem błędów w sztuce komunikacji bądź zbiegiem okoliczności, np. wewnętrzną kampania wyborczą w Izraelu, bezmyślnością urzędników Sejmu, itp?
Czy jest też zimnym posunięciem w dużo poważniejszej grze o wielką stawkę?
Pierwsze reakcje zarówno Prezydenta Polski jak i Prezydenta Izraela wskazywały na wolę czynników oficjalnych uspokojenia i zażegniania kryzysu, który grozi zaprzepaszczeniem całego dorobku odbudowywania normalnych relacji polsko-izraelskich, po 1989. Eskalacja konfliktu poprzez zapowiedź uchwalenia antypolskiej ustawy w Knessecie te nadzieje osłabia. Na razie jeszcze można kryzys wziąć pod kontrolę. Poprawki do Ustawy o IPN nie muszą oznaczać kapitulacji, jeżeli wprowadzone zostaną przez powołanych ekspertów, bez jątrzącego ultimatum np. z Knessetu. Zachowanie polskich władz, najwyraźniej wskazuje, iż rządowi PiS na jakimkolwiek starciu nie zależy. Ale są oczywiście granice, poza które rząd Morawieckiego cofnąć się nie może.
Poza politycznymi wariatami z obu stron, uznaje się powszechnie, iż obecne relacje obu państw są modelowe, a na tle polityki wielu innych państw Unii Europejskiej, Polska to jeden z nielicznych bezwarunkowych sojuszników Izraela. To nie z Polski wyprowadzają się w końcu zagrożeni antysemityzmem żydowscy obywatele UE. Problem polega na tym, iż proces normlizacji zatrzymał sie jakby na poziomie politycznym i biznesowym. Nie istnieje natomiast żadna płaszczyzna komunikacji zwykłych ludzi, zwłaszcza młodych. Zwracała na to uwagę młoda uczestniczka warsztatów KAI z okazji “Dni judaizmu” obchodzonych w Kościele Katolickim. Tymczasem jest wiele przykładów wskazujących, iż w młodych Żydów wpajane jest przekonanie, że wszyscy Polacy są odpowiedzialni moralnie za holocaust. Nieliczni “Sprawiedliwi” ukrywali zaś Żydów głównie przed… swoimi polskimi sąsiadami. Ta narracja trwa dekady, a jej skutki widać w trakcie wycieczek młodych Izraelczyków do Auschwitz. Taki przekaz wzmacnia zresztą dziś, jakby na ochotnika, polska celebrytka medialna, Eliza Michalik!
Wystrzegałbym się zbyt daleko idących sugestii, bo nikt z nas nie wie i długo się nie dowie, dlaczego akurat w 73. rocznicę wyzwolenia Auschwitz padły słowa podtrzymujące narrację o “Polish Death Camps”. Czy polityczna intryga związana jest z przechodzącą przez Senat USA ustawą S447, mającą nakładać na administrację obowiązek wspierania akcji roszczeniowej organizacji żydowskich? Prezydent Duda już podobno otrzymał listy od zaniepkojonych ustawą o IPN kongresmenów. Występujący w Klubie “Ronina” jeden z najbardziej poinformowanych publicystów prawicy (raczej pro-izraelski), S. Janecki, wskazał właśnie na kwestie majątkowe, ustawę reprywatyzacyjną i roszczenia wobec mienia pożydowskiego, tak zwanej “martwej ręki”. Co ciekawe, sugerował on – i choć było to spotkanie klubowe, to jednak publiczne – że rozwiązaniem uspokajającym Izrael mogą być zakupy przez MON zaawansowanego uzbrojenia właśnie u izraelskich producentów. Ciekawa koncepcja.
Polityczne spięcie Warszawy z Jerozolimą rozwiązać muszą politycy. Wyprostowanie narracji o roli Polski w Drugiej Wojnie i Holokauście to zadanie poważne, długofalowe, wymagające wysiłku państwowego i prywatnego. W przypadku Ameryki i Kanady jest to jak najbardziej nasza sprawa.

WMW

Related News

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

COPYRIGHT 2014 ZYCIE PUBLISHING SERVICES. ALL RIGHTS RESERVED.