Nawet jeśli nie wyrażasz swoich emocji poprzez mówienie i czyny, to one same ujawnią się w Tobie, w Twoim ciele lub w negatywnych myślach

Miliony ludzi pracują z irytująco chłodnymi klientami, którzy wydają się być ludźmi pozbawionymi emocji. Choć, być może, oszczędzają je na specjalne okazje.
Jak często ukrywałeś gniew w imię zachowania dobrych relacji z rozmówcą?
Zachowanie zimnej krwi ma swoje uzasadnienie, zwłaszcza w sytuacji kryzysowej – ale uzasadnienie mają również teorie Freuda na ten temat, który dostrzegał ujemne strony tłumienia emocji. Pozwól sobie stracić kontrolę chociaż raz. Zobacz, co z tego wyniknie.2591779_emocje-
„Prawdziwe emocje mówią nam o tym, co jest ważne dla naszego rozmówcy. Kiedy są zagłuszane, ludzie myślą: „cholera, nie jesteś taki, jak my, nie martwisz się o te same sprawy” – zaznacza dr James J. Gross, psycholog z Uniwersytetu Stanford.
Badania tego, co psychologowie nazywają zarządzaniem emocjami, są raczej nowe, i z oczywistych powodów skupiają się o wiele bardziej na tych nieokiełznanych, niż na udomowionych pasjach. Niespodziewane emocje określają wiele psychicznych zaburzeń, podczas gdy opanowanie jest zazwyczaj utożsamiane z dobrą kondycją psychiczną.
Funkcjonowanie w społeczeństwie to zupełnie inny problem. Badania przeprowadzone w ostatnich latach wykazały, że ludzie opracowują w trakcie swojego życia szeroki asortyment narzędzi, które umożliwiają im kierowanie emocjami. Techniki, które wykorzystują, często stają się podświadome, a kontrola zachowania wywiera wpływ na społecz- ne interakcje.
Im lepiej ludzie rozumieją swoje własne schematy postępowania, tym bardziej jest prawdopodobne, że dostrzegą, dlaczego niektóre przeładowane emocjami relacje kończą się konfliktem – niezależnie od tego, czy emocje podlegają zbyt małej, czy zbyt dużej kontroli.
Większość naukowców przyznaje, że to temperament decyduje o zakresie ekspresji. „W okresie dojrzewania rozwija się płat czołowy mózgu i stajemy się bardziej zdolni – pod względem biologicznym – do kontrolowania naszych impulsów” – mówi dr Stefan Hofmann, profesor psychologii na Uniwersytecie w Bostonie.
Psychologowie dzielą strategie regulowania emocji na dwie ogólne kategorie: zapobiegawcze, stosowane przed pełnym od- czuciem emocji, i reaktywne, następujące po emocji. Najlepiej znaną i jedną z pierwszych wyuczonych reakcji z drugiej kategorii jest zwykłe tłumienie emocji. Dzieci zakrywają uśmiech dłonią, kiedy kolega z klasy zrobi coś niezręcznego. Z czasem wiele z nich staje się o wiele bardziej zręcznych i odruchowo maskuje zaskoczenie, lub ukrywa gniew pod pokerową twarzą.
Tłumienie emocji jest bardzo przydatne w niektórych sytuacjach – np. wtedy, gdy jesteśmy na mszy pogrzebowej i strasznie chcę się nam śmiać.
W badaniu przeprowadzonym w 2003 roku dowiedziono, że ludzie, którzy mieli zachować kamienną twarz podczas dyskusji o zrzuceniu bomby atomowej na Hiroszimę i Nagasaki wprowadzali bardzo stresującą atmosferę. W innym badaniu, przeprowadzonym w zeszłym roku, psychologowie rozdali kwestionariusze 278 mężczyznom i kobietom wchodzącym do college’u. Ci, którzy zdobyli najwięcej punktów w mierzeniu umiejętności zagłuszania emocji, mieli największe problemy z nawiązywaniem przyjaźni.
Techniki zapobiegawcze mogą działać w bardziej subtelny sposób. Jedną z nich jest odwrócenie uwagi, odruchowe skupianie się na dobrych aspektach i jednoczesne unikanie tych negatywnych – ponowne odwołanie się do pochwały, a ignorowanie lub odrzucanie jakiejkolwiek krytyki.
Badanie przeprowadzone w 2009 roku pod kierunkiem dr. Dereka Isaacowitza z Uniwersytetu Brandeis wykazało, że ludzie powyżej 55 roku życia byli bardziej skłonni do koncentrowania się na pozytywnych obrazach, gdy byli w złym nastroju, niż ludzie poniżej 25 roku życia. Młodsi uczestnicy byli bardziej skłonni do koncentrowania się na negatywnych obrazach, gdy byli zdenerwowani lub mieli chandrę. „Odkryliśmy, że generalnie starsi ludzie mają tendencję do regulowania swoich emocji szybciej, nie są tak zmotywowani do zagłębiania się w negatywne informacje, jak młodsi badani” – mówi Isaacowitz.
To, że młodzi ludzie chcą zgłębiać negatywne aspekty pewnych sytuacji, że potrzebują lub chcą ich doświadczyć – doświadczyć życia, ma sens. Oni opracowują własne strategie regulowania emocji.
Umiejętność beztroskiego ignorowania uczucia niesmaku lub oburzenia może mieć zastosowanie w odniesieniu do starszych ludzi, ale uderza szczególnie w młodych.
Ludzie mogą wybierać emocje, które odczuwają o wiele częściej, niż są tego świadomi – i te wybory także mogą być zmyłką w społecznych interakcjach. W serii badań pod kierunkiem dr Mayi Tamir, psycholog z Uniwersyteteu Hebrajskiego w Jerozolimie i College’u w Bostonie, wykazały, że ludzie pod- świadomie przygotowują się do odczuwania emocji, które – jak wierzą – będą bardziej pożyteczne dla nich w sytuacjach przewidywalnych. Badacze nazywają je emocjami pomoc- niczymi.
W eksperymencie przeprowadzonym przez Tamir i Bretta Q. Forda z Boston College uczestnicy zostali poinformowani, że będą grali w gry video. Jedni musieli zbudować w grze park rozrywki lub rozwiązać prostą łamigłówkę, inni musieli uciekać przed potworami. Przed eksperymentem ustalono, jakiej muzyki chcą słuchać badani i jakiego rodzaju wspomnienia przywołują w pamięci w odniesieniu do przypisanej im gry. Ci, którzy musieli uciekać przed potworami, przywoływali w pamięci straszne wspomnienia i preferowali muzykę charakterystyczną dla horrorów. Badane osoby wybierały więc emocje, które były bardziej przydatne w grze.
„Jeśli bycie opanowanym, cierpliwym i pewnym siebie jest tym, co działało na ciebie w kryzysowych sytuacjach w przeszłości, potem podświadomie takie zachowania mogą się stać automatyczne. Im bardziej stają się odruchowe, tym słabiej odczuwasz gniew czy panikę” – uważa Tamir.
W różnych sytuacjach wykorzystuje się odpowiednie strategie. Ludzie, którzy są skłonni do popadania w tarapaty w obrębie społeczeństwa, w którym funkcjonują, są tymi, którym brakuje elastyczności.

Benedict Carey/NYT

***

Trzy kroki do kontroli emocji

To nie wydarzenia wpływają na nasze emocje, a sposób, w jaki je interpretujemy i odbieramy. Nawet tak jednoznaczny przykład jak wygrana w Lotto dla jednych będzie wielkim szczęściem („w końcu pojadę na wymarzone wakacje, zbuduję dom moich marzeń”), a dla drugich może okazać się kłopotem („teraz każdy będzie coś chciał ode mnie”). Tylko i wyłącznie od nas samych zależy, czy dane wydarzenia będziemy odbierać pozytywnie czy negatywnie i, w konsekwencji, kontrolować swoje emocje.
Przez wiele lat zakorzeniły się w nas pewne schematy reagowania. To one automatycznie (mimowolnie) podpowiadają nam, jak mamy się zachować w danej sytuacji, np. jeżeli widzimy kogoś płaczącego, to możemy zareagować, np. przytulić go, płakać z nim lub nie zwracać na taką osobę uwagi. Przykład ten pokazuje, że każdy z nas ma inne wzorce zachowania. Trudno z dnia na dzień zmienić sposób myślenia o sobie i otoczeniu, ale jest to możliwe, jeżeli jednostka będzie wnikliwie przyglądała się swoim reakcjom w konkretnej sytuacji.

Nazwij, aby zrozumieć

Pierwszym krokiem do kontroli emocji jest ich nazwanie. Takie symptomy, jak przyspieszone tętno, pocenie się, czerwienienie się czy drżenie rąk, są niczym innym jak fizjologicznym skutkiem odpowiedniej interpretacji zdarzeń, prowadzącej do przeżywania kon- kretnych emocji. Nazywając swoje uczucia wiesz, z jakim problemem masz aktualnie do czynienia. W miarę pracy nad sobą, wykształcisz własne sposoby radzenia sobie z niepożądanymi reakcjami, jak gniew, euforia, chci- wość. Nazwanie ich będzie pierwszym krokiem do przyjęcia właściwej strategii przeciwdziałania.

Zrozum, by przejąć kontrolę

Kluczem do poznania i rozumienia siebie, swoich mocnych i słabych stron, jest samoświadomość, a więc szczegółowa analiza siebie samego na różnych płaszczyznach. Samoświadomość to umiejętność zdawania sobie sprawy z aktualnie odczuwanych emocji, nastroju, potrzeb, przekonań czy ograniczeń.
Zrozumienie własnych stanów emocjonalnych jest kluczem do ich kontroli. Odkrycie odpowiedniego mechanizmu, odpowiadającego za to, dlaczego w danej chwili odczuwamy wściekłość, frustrację, strach lub chciwość, pozwala opracować właściwy sposób radzenia sobie z daną emocją. Czynnikiem, który odpowiada za nasze emocje, „filtruje” zdarzenia, które dzieją się wokół nas, są przekonania. „Jeżeli coś może pójść źle, to tak się stanie”, „dlaczego ja zawsze muszę mieć pecha” – to tylko najprostsze przykłady przekonań, które prowadzą do powstania negatywnych emocji. Poprzez zrozumienie naszych odczuć i przekonań, które się za nimi kryją, można przejąć kontrolę nad swoimi emocjami, zarówno pozytywnymi, jak i negatywnymi.

Wypracuj plan działania

Samokontrola, a więc zdolność do kierowania własnymi emocjami, umożliwia radzenie sobie z doznawaniem silnych emocji. Takie silne uczucia wzburzenia są jak ogień – możemy je podlewać benzyną lub wodą. Przykładowo, zdenerwowanie wynikające z ponie- sionej straty na inwestycji może przerodzić się we wściekłość lub podirytowanie. Zależy to od naszej interpretacji zdarzenia – od tego, czy powiemy sobie albo „nigdy nie będę wstanie odnieść sukcesu na rynku!”, albo „każda porażka może być sukcesem, jeżeli wyciągnę z niej wniosek”.
Każdy stan emocjonalny można więc zinterpretować w taki sposób, by odczuwane emocje podsycić lub wygasić. Niestety, nie jest to cudowny środek z serii: „jak w 5 minut zacząć kontrolować swoje emocje”, wymaga raczej wytrwałości i niezrażania się pierwszymi niepowodzeniami.
Innym sposobem kontroli emocji może być szczegółowy opis zdarzenia, które doprowadziło do powstania silnych emocji, a następnie wnikliwa analiza tej sytuacji i odpowiedzenie sobie na  poniższe pytania.

  • 1) Co się właściwie stało? (odpowiedz możliwie najbardziej obiektywnie)
  • 2) Jakie emocje odczuwasz?
  • 3) Dlaczego doświadczasz takich emocji? (jakie przekonania i poglądy się za tym kryją, np. „nigdy nie osiągnę sukcesu na rynku”)
  • 4) Czy te przekonania są słuszne?
  • 5) Czy było to zachowanie, jakie zazwyczaj podejmujesz w takich sytuacjach?
  • 6) Czy chciałbyś zmienić to zachowanie? Jak?

Powyższe kwestie powinny pomóc zidentyfikować obecny stan, nazwać go, znaleźć „winowajcę” całej tej sytuacji oraz poprawić samokontrolę. Przyczyną negatywnych emocji mogą być chociażby nieprawdziwe przekonania, ale także ciężki dzień, zdarzenia losowe, brak snu, itd. Dzięki temu sposobowi inwestor może utrwalić sobie pewne gotowe wzorce zachowania, jeżeli przyjdzie mu zmagać się z niechcianą emocją po raz kolejny.
Warto wiedzieć, że również twarz odgrywa ważną role w kontroli emocji. Badania pokazują, że to, jaki mamy wyraz twarzy, może wpływać na aktualnie doświadczane emocje. Dlatego dobrze zacząć dzień od dawki uśmiechu. Wystarczy poświęcić jedną minutę przed lustrem, śmiejąc się szczerze, aby całe ciało, w tym umysł, było naładowane pozytywną emocją. Gdy mózg i mięśnie są zrelaksowane, łatwiej zachować dystans do siebie i otoczenia.

Anna Boniecka

•••

EMOCJA zatem to subiektywny stan psychiczny, powstały w wyniku świadomej lub nieświadomej oceny zdarzenia, jako istotnie wpływającego na cele i interesy jednostki. Emocja jest odczuwana jako pozytywna, jeżeli zdarzenie jest zgodne ze wspomnianymi celami i interesami lub negatywna jeśli jest z nimi niezgodne.

Pojawienie się emocji uruchamia priorytet dla związanego z nią programu działania (np. lęk wyzwala tendencję do oddalania się od źródła emocji, ciekawość zbliżanie do obiektu).

Doświadczaniu emocji towarzyszą więc cztery komponenty: reakcje somatyczne np. zmiana akcji serca (gwałtowne bicie lub zamieranie), napięcie (lub przeciwnie zwiotczenie) mięśni, czerwienie skóry lub intensywne bladnięcie itp., ekspresja ujawniona na twarzy (uśmiech, marszczenie czoła, zmiana wyrazu oczu) i ciele (przygarbienie, zesztywnienie), tendencje do pewnych działań (oddalanie lub zbliżanie), myślowe nazwanie tych doznań.

Robert Plutchik wymienia osiem emocji pierwotnych, które przedstawia rysunek. Ułożone są one w zgodzie z łatwością przechodzenia jednych w drugie; spójnie z tą zasadą emocje przeciwstawne np. złość i strach lub radość i smutek znajdują się w opozycji. Pozostałe emocje są efektem kompilacji podstawowych. Diady pierwszego rzędu powstają przez zlanie się dwóch sąsiadujących emocji np. współwystępowanie strachu i zdziwienia rodzi trwogę, radości i akceptacji życzliwość.

Zdarza się też współwystępowanie emocji bardziej odległych od siebie, czasami pozostających w konflikcie, np. smutek i złość wyzwala posępność, radość oddziela od strachu akceptacja, więc ich zlanie się jest niepełne, a będący ich wynikiem konflikt, staje się źródłem winy.

* * *
Emocje są nie tylko przeżywane, ale także zapamiętywane i odtwarzane w naszych odczuciach, zazwyczaj poza kontrolą, nierzadko jako doznanie niespodziewane i niepożądane. Szczególną rolę w procesie doświadczania i zapamiętywania emocji odgrywają pewne struktury w mózgu, a mianowicie układ hipokampa oraz ciało migdałowate. Pierwsze z nich odpowiada za pamięć deklaratywną, tj. zapis przebiegu pewnego emocjonalnego zdarzenia. Natomiast ciało migdałowate, które podejmuje swoje funkcje wcześniej, przechowuje ukrytą pamięć emocjonalną, tzn. doznania emocjonalne, doświadczone w danej sytuacji.

Mariusz uczestniczył w wypadku samochodowym. Prowadzony przez niego samochód wpadł w poślizg, zjechał na lewą stronę jezdni, uderzył w autobus, a potem dachował. Zdarzeniu temu towarzyszyło intensywne wycie zablokowanego klaksonu. Mariusz potrafi dokładnie (i bez szczególnych emocji) opowiedzieć przebieg zdarzenia (efekt aktywności hipokampa). Został także zapamiętany i utrwalony dźwięk klaksonu, który wyzwala na nowo doświadczany wówczas lęk. Pojawia się napięcie mięśni, łomot serca, przerażenie, dokładnie takie jak te, które czuł podczas wypadku. Jest to rezultat pamięci emocjonalnej utajonej (aktywność ciała migdałowatego).

W psychoterapii spotykamy się z ,,dziwnymi” lękami. Prawdopodobnie niektóre z nich mają swe źródło w doświadczeniach przeżytych w tak wczesnym dzieciństwie, że układ odpowiedzialny za pamięć wyraźną (hipokamp) jeszcze nie funkcjonował, ale pozostał zapis emocji, zarejestrowany przez ciało migdałowate. W efekcie pojawia się przeżycie, aczkolwiek nie ma w pamięci zdarzenia, które mu towarzyszyło.

Wyjątkowo silne wspomnienia noszą nazwę tzw. wspomnień błyskowych (flushbulb memory). Są one szczególnie wyraziste i żywe z powodu konsekwencji emocjonalnych. Okazuje się, że utrwalaczem takich doświadczeń jest adrenalina, wydzielana jako rezultat aktywacji układu hormonalnego. Poważnym, praktycznym problemem są powracające, negatywne, emocjonalne doznania, doświadczane przez ratowników, biorących udział w akcjach pomocy w różnych katastrofach. Okazuje się, że podanie ratownikom lub żołnierzom substancji blokujących wydzielanie adrenaliny, bardzo redukuje i hamuje pojawianie się drastycznych wspomnień.

Istnieje uzasadnione przypuszczenie, że ludzie rodzą się z indywidualnym stylem emocjonalnym (R. Davidson), to znaczy z przewagą i gotowością do przeżywania emocji pozytywnych lub negatywnych. Za ten styl emocjonalny odpowiedzialna jest ,,biologia mózgu”, a konkretnie poziom aktywacji wybranych partii w półkulach mózgowych. Przewaga aktywacji w prawej półkuli związana jest ze skłonnością do przeżywania nastroju negatywnego, zaś w lewej półkuli do dominacji nastroju pozytywnego. Być może, to właśnie biologiczne wyposażenie jest odpowiedzialne za zróżnicowany nastrój małych dzieci, określanych jako pogodne lub niespokojne. Przypuszczenia te potwierdzają badania nad niemowlętami, które ujawniają pewien własny, dominujący styl emocjonalny, aczkolwiek są zbyt młode, by ich emocjonalność uznać za efekt uczenia się i wychowania.

OSOBOWOŚCIOWE UWARUNKOWANIA EMOCJONALNOŚCI
Z badań nad osobowością, prowadzonych przez McCrae i Costę, wyłania się pięć czynników, a są to: neurotyczność, ekstrawersja, introwersja, otwartość, ugodowość i sumienność. Cztery pierwsze w dominującym stopniu są wyznaczone genetycznie, są efektem naszego wrodzonego wyposażenia, natomiast poziom sumienności jest głównie zależny od treningu wychowawczego i oddziaływań środowiskowych. Osobowość zatem jest w znacznym stopniu uwarunkowana biologicznie. Jednym z jej przejawów są predyspozycje do doświadczania pewnych stanów emocjonalnych. Osoby o wysokim poziomie neurotyczności charakteryzuje łatwość doświadczania lęku, smutku, złości, zaś osoby ekstrawertywne charakteryzuje podatność na przeżywanie stanów radości i optymizmu. Wysoka otwartość wiąże się z predyspozycją do przeżywania ciekawości, natomiast wysokiej ugodowości towarzyszy nasilona łatwość przeżywania wzruszeń i współczucia. Już choćby z tego, bardzo pobieżnego, przeglądu wynikają wyraźne implikacje. Istnieje mianowicie osobowościowo-temperamentalna podatność na doświadczanie wybranych jakości emocjonalnych, co znaczy, że X łatwiej będzie reagował lękiem niż Y, zaś Y łatwiej doświadczy radości niż Z itd.

Zdawać by się mogło, że naturalnym stanem, do którego dąży człowiek, jest odczuwanie emocji pozytywnych, jednakże wbrew tym oczekiwaniom, ludzie sięgają też do sytuacji będących źródłem emocji negatywnych, takich jak: lęk, przerażenie, wstręt, żal, smutek. Istnieje wiele powodów, dla których człowiek dąży do ,,trudnych emocji”. Oto niektóre z nich: nagłe uczucie przyjemnej ulgi po ustąpieniu źródeł negatywnych emocji, porównanie sytuacji osób przeżywających tragedię stwarza okazję do pełnego przeżycia pozytywności własnej sytuacji, traktowanie przykrych emocji jako ,,szczepionki” uodporniającej na przyszłe, możliwe, negatywne zdarzenia, przekonanie na temat życia, zakładające w nim równowagę radości i nieszczęść stąd doświadczenia negatywne zwiększają szansę na doświadczenia pozytywne w przyszłości, wzbudzanie negatywnych emocji zwiększa doświadczanie realności, daje poczucie niebanalności i ,,życia naprawdę”.

* * *
Mówiąc o samokontroli emocji, mam na myśli świadome lub nawykowe działania osoby, której celem jest wywołanie zmiany w przeżywanych emocjach w kierunku przez siebie pożądanym. Zazwyczaj zabiegi samokontroli dotyczą sytuacji, gdy zdarzenie wzbudzające emocje już zaistniało. Jednakże samokontrola może również zabezpieczać przed ich wystąpieniem i polega wówczas na unikaniu sytuacji, które są ich źródłem. Czasami taka kontrola sytuacji jest dobrym pomysłem, częściej jednak konsekwentne unikanie sytuacji rodzących niepożądaną emocję jest niewykonalne, np. lęk przed egzaminem (teściową, szefem), zazdrość odczuwana w sytuacji sukcesów zawodowych współpracowników, poczucie krzywdy w kontakcie z odrzucającą matką, itd.. W sytuacjach, gdy zapobieżenie niepożądanej emocji jest niewykonalne lub bardzo ograniczające, pozostaje radzenie sobie z nią.

Samokontrola może przebiegać na trzech poziomach, koncentrując się na trzech różnych elementach procesu emocjonalnego. Może dotyczyć:

  1. odbioru informacji budzących emocje,
  2. procesów intrapsychicznych,
  3. ekspresji emocji.

Odbiór informacji może być modyfikowany przez koncentrację na jednych elementach z pominięciem innych, np. czując narastający strach w trakcie czekania na wejście do gabinetu dentysty, mogę próbować słuchać informacji z włączonego radia, bo w ten sposób mniej słyszę maszynę do borowania. Oprócz wybiórczej percepcji podobną rolę pełnią żarty w sytuacji zagrożenia, wyobrażenia, ale też zadaniowa koncentracja, gdy traktujemy sytuację jako zadanie do rozwiązania. Wówczas szukanie sposobu wycisza i dominuje nad emocjami.

Szczególnie skutecznym sposobem samokontroli może być takie myślenie o sytuacji, które prowadzi do zmiany jej emocjonalnego charakteru.

Marcin brał udział w stłuczce, w wyniku której doszło do znacznych uszkodzeń jego samochodu. Okazało się, że Marcin nie ma ubezpieczenia AC, co oznaczało, że koszt całego remontu będzie pokrywał z własnych pieniędzy. Przewidywane emocje to przede wszystkim złość na siebie za beztroskę, tym większa, że opłacenie nawet dość znacznych składek było w zakresie jego możliwości finansowych. Gdy następnego dnia wróciłam do wątku czekających go kosztów naprawy, usłyszałam: ,,Oczywiście, że to mądre, że nie płaciłem składek przez te trzy lata zapłaciłbym i tak więcej niż wyniesie koszt naprawy. Tak naprawdę na decyzji niepłacenia zyskałem”. Taki ogląd sytuacji całkowicie zmienia emocje. Zamiast przewidywanej i wstępnie odczuwanej złości na siebie pojawiła się duma z tytułu ryzykownej, ale w jego odczuciu, trafnej decyzji.

Reinterpretacja sytuacji pozwala uzyskać inny jej ogląd, co w efekcie może doprowadzić do całkowicie innych emocji np. sytuacja mówienia do grupy słuchaczy przez wiele osób jest traktowana jako zagrożenie (ośmieszę się, nie będę umiała poradzić sobie z pytaniami, zacznie brakować mi słów) i wtedy rodzi się lęk. Jeżeli jednak tę samą sytuację potraktować jako wyzwanie (to coś nowego, czego jeszcze nigdy nie robiłam, jak to najlepiej zaplanować, kiedy powiedzieć żart i jaki, chcę opowiedzieć o czymś, co mnie pasjonuje), pojawia się ciekawość, akceptacja.

Bardzo skutecznym sposobem na poradzenie sobie z trudnymi emocjami jest ich ekspresja. Riskind uważa, że zgodność przeżywanych emocji z ich ekspresją na poziomie całego ciała, zwiększa efektywność człowieka w radzeniu sobie z sytuacją stresową.

Ekspresja werbalna jest jednym z prostszych i skutecznych zabiegów np.: To jest moje pierwsze takie wystąpienie i czuję wyraźną tremę… (trochę mi drży głos). Czuję się nieco zakłopotana tym, co usłyszałam… Czuję wyraźną złość, która pojawiła się, gdy …

Można także na możliwości samokontroli emocjonalnej popatrzeć z perspektywy jej komponentów. Jeżeli ciasto składające się z mąki, jaj, śmietany i owoców okazuje się zbyt kwaśne, to możemy zmniejszyć ilość jabłek, zmienić ich gatunek na słodszy, użyć więcej cukru itp. Podobnie jest z emocjami. Jednym z czterech (patrz wyżej) składników emocji jest stan somatyczny (oddech, bicie serca, napięcie mięśni). I na to mamy wpływ: mogę oddychać wolniej, spokojniej i głęboko, mogę zacisnąć pięści i napiąć mięśnie, ale także wykonując odpowiednie ruchy ciała rozluźnić mięśnie, rozpleść zaciśnięte ręce itd. A gdy czując lęk oddycham wolno i głęboko, koncentrując na tym swoją uwagę, to lęk maleje.

Czasami pomagamy sobie w odczuwanym napięciu np. jedząc coś słodkiego. Dlaczego okazuje się to nieskuteczne?

Zdaniem Thayera stan organizmu można opisać w dwóch niezależnych od siebie wymiarach: pierwszy z nich to energia lub jej brak czyli zmęczenie, drugi zaś to napięcie lub ulga. Zdarza się, iż próbując kontrolować stan organizmu, wykonujemy pewne działanie z intencją zmiany w/w wymiarów. I tak np. czując spadek energii możemy zjeść batonik, który skutecznie podwyższa poziom energetyczny, ale także podwyższa poziom napięcia w organizmie. Natomiast spacer (zamiast batonika), również jest skutecznym sposobem podwyższenia poziomu energetycznego, aczkolwiek równocześnie obniża też stan napięcia.

* * *
Odpowiedź na pytanie postawione na początku czy kontrola emocji jest możliwa czy tylko pożądana jest różna, w zależności od perspektywy, z jakiej jej udzielamy.

Jeżeli pytanie to dotyczy uwarunkowań i predyspozycji do doświadczania emocji, to kontrola jest w ogromnym stopniu ograniczona przez uwarunkowania genetyczne, a pośrednio przez czynniki temperamentalnoosobowościowe i struktury biologiczne, odpowiedzialne za utrwalanie śladów przeżyć emocjonalnych. Natomiast odpowiedź na to pytanie rozpatrywana na poziomie możliwych, indywidualnych działań (poprzez ciało, myśli i zachowania), wskazuje na znaczne możliwości, które mogą być zwiększane w drodze samoobserwacji, treningu i determinacji.

Lucyna Golińska

Autorka jest profesorem Uniwersytetu Łódzkiego, psychoterapeutą w Instytucie Psychologii Zdrowia

Related News

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

COPYRIGHT 2014 ZYCIE PUBLISHING SERVICES. ALL RIGHTS RESERVED.