Madeira – wyspa winem płynąca

Madeira to wspaniała wyspa, którą cechuje niezwykłe bogactwo naturalne. Ale przede wszystkim to stolica jednego z najpopularniejszych – po Porto – portugalskich win, które zachwyca smakiem i aromatem nawet najwybredniejsze podniebienia.

Madeira nazywana jest krainą wiecznej wiosny, ponieważ ze względu na swój łagodny klimat przez cały rok jest atrakcyjna dla turystów. Jest pochodzenia wulkanicznego, jednak tutejszy krajobraz znacznie się różni od np. Wysp Kanaryjskich. Podczas gdy na Kanarach przeważają księżycowe widoki – wulkaniczne stożki, wygasłe kratery i gołe skały, Madeira zachwyca wszechobecnymi kolorowymi kwiatami, gęsto porośniętymi wzgórzami, zapierającymi dech w piersiach urwiskami i malowniczymi wodospadami. To właśnie ze względu na bogatą roślinność nazywana jest często „wiecznie zielonym ogrodem Europy”.

Madeira jest górzysta – jej najwyższy szczyt to Pico Ruivo, którego wysokość wynosi 1862 m n.p.m. Wyspa oferuje liczne trasy do długich wędrówek wśród wiecznie zielonych lasów z widokiem na skaliste wybrzeże. Na wyspie znajdują się także doskonałe tereny do wspinaczki.
Na terenie Madeiry znajduje się unikatowy, liczący kilka milionów lat las wawrzynowy. Lasy tego typu zachowały się jedynie w trzech miejscach na świecie, choć w trzeciorzędzie zajmowały teren całego basenu Morza Śródziemnego. Obecnie Madeira może poszczycić się największym na świecie lasem Laurissilva – obejmuje on obszar ok. 15 tysięcy hektarów. Drzewa są tu wiecznie zielone, a ich zapach jest niezwykle aromatycz- ny. Zwiedzający mogą podziwiać endemiczne gatunki roślin i zwierząt. Miejsce wpisane jest na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

Madeira to przed wszystkim… madera
To wspaniałe wino, które ma najprawdopodobniej kartagińskie korzenie, produkowane jest od początku XV w. Jest jednym z najbardziej trwałych i długowiecznych win. Początkowo trunek nie wyróżniał się niczym szczególnym, a próby jego przetransportowania na kontynent, zwykle kończyły się fiaskiem – wino psuło się podczas długiego rejsu.
Maderę udało się jednak uratować! Wszystko za sprawą trzciny cukrowej, a właściwie wytwarzanego z niej alkoholu – aguardente. Dodawano go do napoju, co gwarantowało długi okres spożycia. Beczki z maderą z Madeiry wielokrotnie przebywały szmat drogi aż do portugalskich kolonii w Indiach. Wówczas nosiły nazwę Vinho da roda, czyli” wino drogi powrotnej”. Po pewnym czasie zauważono, że długa droga w połączeniu z wysokimi temperaturami panującymi pod pokła- dem, dokonywały rzeczy niezwykłej. Madera – ze zwykłego napoju, wzmacnianego alkoholem, a używanego głównie jako lekarstwo na powszechny wówczas na statkach szkorbut – przeistoczyła się w niezwykłe wino o wyjątkowym smaku i aromacie.
Wino podbija świat
I tak madera ruszyła na podbój świata i podniebień smakoszy. W Europie swój debiut miała w 1515 r., na dworze króla Franciszka I. Wino sławę zawdzięcza najprawdopodobniej piratom, którzy uzupełniając na wyspie zapasy żywności, zaopatrywali się także w maderę. Później w ręce francuskich rabusiów trafiały nie tylko złote i srebrne kosztowności, ale także i beczki z trunkiem. Sprzedawane na francuskich rynkach wino, zyskiwało na popularności.
Z czasem słodka madera zaczęła robić międzynarodową karierę. W XVII w., zaskarbiło sobie serca mieszkańców portugalskich kolonii w Afryce, Ameryce i Azji. Międzynarodową ekspansję trunku umożliwił także w 1662 r. mariaż córki portugalskiego króla Jana IV, Katarzyny de Braganza z królem Anglii, Karolem II. Za sprawą specjalnych porozumień madera miała ułatwiony dostęp na angielskie rynki zbytu.
Zdaje się jednak, że madera znana była w Anglii dużo wcześniej. Jak głosi legenda, skazany królewski brat, diuk of Clarence, wybrał w roku 1478 śmierć poprzez utonięcie w beczce pełnej słodkiej madery. O aromatycznym trunku wspominał także William Shakespeare w dramacie „Henryk IV”. Książe Walii został posądzony o sprzedanie swojej duszy za kurze udko i szklaneczkę słodkiej madery. To właśnie szklaneczką tegoż trunku, w dniu 4 lipca 1776 r. Thomas Jefferson wzniósł toast po podpisaniu Deklaracji Niepodległości.
Na początku XIX w. madera, była najbardziej cenionym trunkiem na królewskich dworach. Ze względu na niesamowity aromat, nasączone winem chusteczki służyły jako namiastka perfum.
Madera niejedno ma imię
Pod jedną nazwą kryją się cztery podstawowe rodzaje tego wina: sercial (dry), bual (medium dry), verdelho (medium sweet) i malvasia (sweet). To równocześnie nazwy szczepów i rodzajów wina madera. Większa lub mniejsza słodycz wina uzyskiwana jest nie tylko poprzez zastosowanie różnorodnych gatunków winogron, zrywanych w różnym stopniu ich dojrzałości, lecz również poprzez tzw. wzmacnianie. Aby uzyskać różny stopień słodkości, destylat z trzciny cukrowej (o mocy 95 proc.) dodawany jest w różnych fazach wytwarzania wina. Madera to zatem wino indywidualista.
Podróż o smaku madery i nie tylko
Smakowanie madery w piwnicach Blandy’s (wiodącego producenta tego wina) z pewnością zaostrzy apetyt wszystkich turystów. Kolejnym przystankiem w podróży powinny zatem być restauracje serwujące klasyczne dania Madery, wśród których wymienić należy: bolo do caco, lapas, acorda, espada, espetada, oraz desery, takie jak: pasteis de nata, queijadas. Każdy odwiedzający wyspę z pewnością zwróci uwagę na bogactwo tamtejszych warzyw i owoców. Najlepiej widoczne jest ono na najsłynniejszym targu znajdującym się w stolicy wyspy, czyli Mercado Dos Lavradores.
Tylko tam znaleźć można egzotyczne i niespotykane w innych miejscach gatunki owoców i warzyw. To miejsce, gdzie można zjeść markuję pomidorową, ananasową czy bananową. Znajdziecie tu bananoananasa, owoc przypominający wyglądem szyszkę lub kolbę kukurydzy, który jest w smaku słodki i cierpki zarazem. Warto także skosztować soczystej anony, pitangi, czy słodkiego pimpinele.

Related News

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

COPYRIGHT 2014 ZYCIE PUBLISHING SERVICES. ALL RIGHTS RESERVED.