Komunikwanty – 2/2018

Komunikwanty, czyli miesięczny przegląd najciekawszych naukowych wiadomości.

Planety poza Drogą Mleczną
W latach 90. Aleksander Wolszczan rozpoczął nową epokę w astronomii, rejestrując pierwsze planety pozasłoneczne. Było to spodziewane odkrycie, które utwierdziło nas w przekonaniu, że Układ Słoneczny i Ziemia nie stanowią ewenementu w skali kosmosu. Astrofizycy z Uniwersytetu w Oklahomie poszli o krok dalej, po raz pierwszy ukazując dowody na istnienie systemów planetarnych również poza naszą galaktyką. Oczywiście z uwagi na olbrzymie odległości, dokonanie typowej obserwacji byłoby absolutnie niewykonalne. Uczeni dzięki wykorzystaniu Teleskopu kosmicznego Chandra i zjawiska mikrosoczewkowania, przeanalizowali częstotliwości docierających do Ziemi promieni w zakresie rentgenowskim. Na tej podstawie stwierdzono w odległej o 3,8 mld lat świetlnych galaktyce RX J1131-1231, istnienie zakłóceń charakterystycznych dla miliardów niewielkich obiektów – prawdopodobnie planet. Dla jasności: powyższa fotografia nie przedstawia w żadnym razie układu planetarnego, lecz rzeczoną galaktykę w towarzystwie czterech kwazarów.
Najmniejsza rakieta wyniosła satelitę
Miniaturyzacja dotyka nawet astronautyki. W tym kierunku w każdym razie zdaje się zmierzać japońska agencja kosmiczna JAXA. Na początku tego miesiąca, trzykilogramowego satelitę TRICOM 1R wyniosła ponad atmosferę rakieta, a właściwie rakietka SS-520. Jej wymiary to 9,5 metra wysokości i zaledwie pół metra średnicy. Dla porównania podstawowa wersja Falcona 9 – który przecież również do kolosów nie należy – mierzy 55 metrów długości przy średnicy 3,5 metra. Tym samym Japończycy ustanowili rekord, osadzając na orbicie satelitę z pomocą najdrobniejszej jak dotąd maszyny. Była to druga próba, po nieudanym starcie z początku ubiegłego roku.
Falcon Heavy zaliczył dziewiczy lot
Wiem, o tym już było dużo i wszędzie – ale przegląd wydarzeń naukowych nie byłby pełny bez uwzględnienia tak istotnej informacji. Przypomnijmy więc: 6 lutego z Centrum Kosmicznego im. Kennedy’ego na Florydzie, po raz pierwszy wystartowało najnowsze dziecko Elona Muska, czyli wyczekiwana od siedmiu lat rakieta Falcon Heavy. Powstała z połączenia trzech korpusów modelu Falcon 9 i posiada potencjał wystarczający do wynoszenia na niską orbitę okołoziemską ładunków o masie do 64 ton. Pierwszy lot okazał się udany w 2/3. Rakieta bezproblemowo opuściła kosmodrom i umieściła w przestrzeni kosmicznej czerwoną Teslę Roadster, “kierowaną” przez manekina o imieniu Starman. Po wykonaniu tego zadania, dwa boczne człony Falcona z niemal artystyczną elegancją wróciły na Florydę, osiadając na lądowiskach Landing Zone 1 oraz Landing Zone 2 (mógłbym to oglądać bez końca…). Niestety ta sama sztuka nie udała się rakiecie centralnej, która nie trafiła w pływającą platformę Of Course I Still Love You i wpadła do Atlantyku. Mimo to, próba napawa optymizmem.
Co istotne, Falcon Heavy w dłuższej perspektywie wcale nie będzie najmocniejszą kartą w talii SpaceX. Prawdziwym asem i przepustką na Marsa ma być dopiero planowany BFR, czyli Big Falcon Rocket lub jak twierdzą niektórzy Big Fu**ing Rocket. Jednak na tego, ponad stumetrowego kolosa, przyjdzie nam poczekać jeszcze kilka lat.
Starlink Elona Muska
Start Falcona Heavy przyćmił rozruch innego przedsięwzięcia Elona Muska. Mowa o projekcie Starlink, mającym zagwarantować szybki dostęp do internetu w każdym zakątku globu. Pomysł właśnie wszedł w fazę testów, poprzez wysłanie na orbitę dwóch satelitów: Tintin A i Tintin B. W przyszłości plany prezentują się znacznie bardziej okazale: miliarder pragnie umieścić nad naszymi głowami aż 12 tysięcy satelitów, przy czym każdy odpowiadałby za obszar o średnicy około 2 tysięcy kilometrów i oferował łączność o prędkości 20 Gb/s. Oczywiście internet satelitarny nie jest niczym nowym, jednak obecne rozwiązania prezentują wciąż dość niskie osiągi w stosunku do ceny. Stąd właśnie takie koncepcje jak Starlink Elona Muska, czy oparty o system balonów stratosferycznych projekt Loon, opracowywany przez Google.
Film o Marii Skłodowskiej
Chciałoby się rzec: nareszcie. Owszem, powstał już jeden film o Marii Skłodowskiej i to całkiem niedawno, bo dwa lata temu – ale raczej trudno w jego przypadku mówić o udanej, czy choćby przeciętnej biografii. Osobiście popisu aktorskiego Karoliny Gruszki nie widziałem, ale sądząc po recenzjach, głosach krytyków i mocno nieprzychylnych opiniach znajomych, chyba zbyt wiele mnie nie ominęło. Jednak nie wszystko stracone i wciąż jest szansa na poważną produkcję poświęconą życiu genialnej fizyczki. Oparty o książkę pióra Lauren Redniss obraz ma nosić tytuł Radioactive, a za reżyserię będzie odpowiadać Marjane Satrapi. Urodzona w Iranie reżyserka nie ma zbyt bogatego portfolio, ale zdołała udowodnić niepospolite zdolności w nominowanej do Oskara animacji Persepolis. W główną rolę wcieli się 40-letnia Brytyjka Rosamund Pike (na fotografii), znana głównie z thrillera Zaginiona dziewczyna. Poza tym na ekranie zobaczymy raczej anonimowych Sama Riley’a jako Piotra Curie oraz Aneurina Barnarda w roli Paula Langevina.
Trwają już zdjęcia w Budapeszcie, więc premiery prawdopodobnie powinniśmy spodziewać się w przyszłym roku.
Paliwo z energii słonecznej, wodoru i CO2
Mówiąc o zielonej energii najczęściej mamy na myśli wykorzystanie wiatru, światła lub geotermii do wytworzenia elektryczności. Projekt Soletair ma na celu opracowanie stosunkowo ekonomicznego i czystego procesu pozwalającego na uzyskanie płynnego paliwa, w każdym miejscu na Ziemi. Do produkcji drogocennych węglowodorów wystarczą składniki obecne wokół nas: dwutlenek węgla zawarty w atmosferze, wodór obecny w wodzie oraz konieczna do przeprowadzenia syntezy elektryczność, mogąca pochodzić choćby z promieni słonecznych. Pokazowa fabryczka o gabarytach przeciętnego kontenera wygenerowała około 200 litrów zdatnego do użytku paliwa. Tego typu chemiczne reaktory mogą działać niemal wszędzie, generując około 80 litrów paliwa każdego dnia – bez zanieczyszczeń i zachowując pełną samowystarczalność.

Adam Adamczyk

Related News

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

COPYRIGHT 2014 ZYCIE PUBLISHING SERVICES. ALL RIGHTS RESERVED.