Co niszczy naszą urodę i jak temu zapobiegać

skinKiedy przyszliśmy na ten najpiękniejszy ze światów zostaliśmy wyposażeni w pewne cechy, które mają stanowić o naszej urodzie. Jedną z nich jest skóra, szczególnie ta twarzy, ramionach i rękach czyli miejscach najczęściej wyeksponowanych. Niestety w wielu wypadkach nasze własne błędy powodują uszkodzenia tejże skóry i powstanie często trudnych do odwrócenia uszczerbków na urodzie.

Do najczęstszych i jednocześnie łatwych do uniknięcia należy nadmierne wyeksponowanie skóry twa- rzy na działanie czynników atmosferycznych. Ekspozycja na szkodliwe działanie słońca powoduje powstanie rozlanych przebarwień skóry. Brązowe plamy – zwane chloazmą – powstają na miejscu nadmiernej ekspozycji na promienie. Powstanie plam jest procesem zdradliwym. Początkowo niewidoczne gołym okiem, mogą być obserwowane przy pomocy tzw. Lampy Wooda. Z chwilą kiedy staną się widoczne proces ich usuwania staje się dużo trudniejszy. Oprócz  powstania plam nasza skóra pod wpływem promieni słonecznych może ulegać pomarszczeniu, nadmiernemu wysuszeniu, lub nawet miejscowym oparzeniom. A przecież można temu zapobiec unikając nadmiernej ekspozycji i stosując odpowiedni „sunscren” przynajmniej SPF 30 lub wyżej. Narażam się tu wprawdzie na krytykę różnego rodzaju skarżypytów, dla których ktoś kto radzi czasowe chociażby przerwanie przebywania na świeżym powietrzu stanowi odejście od pryncypiów zdrowego trybu życia. Ale przypomnijmy sobie armię Napoleona i jej ekspozycję na świeże powietrze w Rosji. Ale powróćmy do naszych spraw, czyli błędów w kosmetyce. Działanie promieni słonecznych może spowodować duże zniszczenia w powłokach skórnych zwłaszcza jeśli jest ona pokryta nieodpowiednim kremem. Mam tu na myśli kremy nocne używane w czasie dnia. Kremy te zawierają dużo wyższą dawkę substancji aktywnych, które pod wpływem działania promieni słonecznych mogą ulegać różnym zmianom chemicznym będąc przyczyną powstania reakcji fotoalergicznych i fototoksycznych. Reakcje te mogą także powstać jeśli używamy niektórych leków medycyny wewnętrznej, a także niektórych substancji naturalnych. W miarę ekspozycji na promienie słoneczne skóra ulega zaczerwienieniu, czasami zmianom zapalnym, które mogą stanowić wrota wejściowe dla bakterii, drożdżaków, lub grzybicy. Innym  częstym mechanizmem niszczącym naszą skórę są nieodpowiednio przeprowadzone „peelingi”. W gabinetach kosmetycznych zwykle przeprowadzamy peeling powierzchownych warstw naskórka. Głęboki peeling  z użyciem kwasów fenolowych powinien być przeprowadzony w odpowiednio wyekwipowanych gabinetach lekarskich. Nawet  powierzchowny peeling powinien być wykonany w okresie od października do marca. Jest to związane ze szkodliwym działaniem promieni słonecznych na świeżo oczyszczoną skórę. Mogą one wywołać powstanie ciemnych trudnych do usunięcia plam. W swojej praktyce często stosuję peeling zwłaszcza w przypadku trądziku. Jednym z głównych przeciwskazań jest uprzednie użycie związków retinolu, który powoduje, że powłoki skórne stają się cieńsze, a przez to łatwiejsze do uszkodzenia.

Panująca od początku lutego pogoda nie rozpieszcza naszej skóry. Ale wiele osób dodaje „insult to injury” stosując kremy nawilżające suchą skórę. Dostępne na rynku nawilżacze zwykle zawierają dużo wody. „Nawilżona” w ten sposób skóra wyeksponowana na działanie mrozu i wiatru ulega pęknięciom (powstanie mikrokryształków lodu). Aby nie dopuścić do powstania tychże zmian wystarczy stosować na dzień kremy zawierające tłuszcze, a kremy nawilżające na noc.

Błędy takie można mnożyć.  Kiedy jednak zostaną popełnione należy jak najszybciej przystąpić do ich usuwania. O metodach usuwania w następnym numerze.

Dr. Andrzej Salaniuk N.D.
Tel. 416-830-0626

Related News

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

COPYRIGHT 2014 ZYCIE PUBLISHING SERVICES. ALL RIGHTS RESERVED.