Co nas odmładza, co nas postarza

Co nas odmładza, co nas postarza? Przedstawiam moją bardzo subiektywną listę czynników, które wpływają na to jak się czujemy, co o sobie myślimy i jak postrzegają nas inni. Opartą wyłącznie o moje obserwacje znajomych i nieznajomych, starszych i młodszych oraz moje własne doświadczenia.

Co nas odmładza?

Uśmiech
Banalne? Może tak, ale prawdziwe i uniwersalne, w każdym wieku. Uśmiech dodaje nam uroku, rozpromienia,

sprawia, że ćwiczymy mięśnie twarzy. Nie jest to tylko kwestia psychologiczna, ale także fizyczna – uśmiechając się wygładzamy zmarszczki, napinamy skórę wokół oczu, w okolicy podbródka i policzków. A ponura mina – wyostrza rysy i po prostu postarza.

Zadbane zęby
Białe, bez plam i przebarwień, proste zęby zawsze odejmą nam lat. Warto założyć aparat ortodontyczny nawet po 30-stce, 40-stce czy 50-stce – dzięki temu można poprawić rysy twarzy i odmłodzić się. Zabiegi z dziedziny implantologii i stomatologii estetycznej pomagają skutecznie rozprawić się ze zmarszczkami mimicznymi, szczególnie tymi wokół ust. A czasem wystarczy tylko wybielić zęby, aby wyglądać bardziej świeżo i odjąć sobie co najmniej kilka lat.
Szczupła figura
Szczupła, ale nie chuda. Prosta postawa, wciągnięty brzuch i lekko podniesiona głowa odejmą nam lat i sprawią, że nasza sylwetka będzie młodzieńcza, a my same odejmiemy sobie lat.
Aktywność fizyczna
Aktywność odmładza nie tylko nasze ciała, ale także umysł. Od dawna wiadomo, że ćwiczenia fizyczne poprawiają naszą kondycję, wytrzymałość, siłę, pozwalają utrzymać prawidłową wagę oraz usuwają objawy zmęczenia, znużenia i braku energii. Ludzie aktywni cieszą się lepszym zdrowiem, a zdrowie to domena ludzi młodych. Na poziomie genetyki uprawianie sportu może pomoc w opóźnianiu procesów obumierania komórek, co w praktyce pomaga także zachować witalność i młodość organizmu ludzkiego.
Ale ruch to nie tylko sprawność fizyczna, ale także dobre samopoczucie – podczas uprawiania sportu obniża się poziom kortyzolu (hormonu stresu), a podnosi poziom endorfin, tzw. hormonów szczęścia, dzięki którym poprawia się nasz nastrój. Jak wykazały badania zespołu prof. Mariusza Z. Ratajczaka (z Instytutu Komórki Macierzystej w Centrum Raka na Uniwersytecie Louisville w USA oraz Katedry Fizjologii na Pomorskim Uniwersytecie Medycznym w Szczecinie) dzięki intensywnym ćwiczeniom pobudzamy powielanie się komórek macierzystych odpowiedzialnych za odnawianie się tkanek i narządów w dorosłym organizmie.
Lekki, jasny makijaż
Temat makijażu kobiety dojrzałej jest tak obszerny, że to także będzie temat oddzielnego wpisu. Jest jednak kilka najważniejszych zasad, których warto przestrzegać, aby odjąć sobie lat. Zacznijmy od podkładu – powinien być jasny, nawet o 2 tony jaśniejszy niż nasz naturalny odcień skóry, dzięki czemu nasza skóra będzie wyglądać świeżo i będzie lepiej odbijać światło, co optycznie wygładzi zmarszczki. Brwi powinny być idealnie wyregulowane i podkreślone innym niż czarnym kolorem – wybierajmy brązy i beże, zrezygnujmy z twardych kredek na rzecz cieni lub farbek do brwi, dzięki czemu twarz nie będzie wyglądało srogo i groźnie. Szczególnej pielęgnacji wymagają także usta, które z wiekiem tracą naturalny pigment i kontur. Po 40-stce powinnyśmy zrezygnować z kolorów jasnych, cielistych, beżów, brązów, a zaopatrzyć się w szminki w odcieniach czerwieni, fuksji, ale też nie bardzo ciemnych. Oczy z wiekiem stają się mniejsze, powieki nieco opadają, dlatego powinnyśmy szczególnie starannie wykonać ich makijaż. Rezygnujemy z ciemnych cieni i z wszystkich zawierających osypujące się drobinki osiadające w drobnych liniach i zmarszczkach wokół oczu. Ja osobiście w ogóle zrezygnowałam z cieni, choć jeszcze niedawno nie wyobrażałam sobie makijażu bez ich użycia. Specjaliści radzą jednak zamianę ciemnych kolorów na jasne, pastelowe, naturalne odcienie écru, beżu i szarości, które ożywią spojrzenie i ukryją zmarszczki. Pod oczy powinnyśmy nałożyć lekki rozświetlający korektor w płynie, a rzęsy wytuszować wydłużającym i podkręcającym tuszem, najlepiej w odcieniach brązu lub granatowoszarym. Szybkim odmładzającym trickiem jest uwydatnienie kości policzkowych poprzez nałożenie rozświetlacza na ich szczyt i różu – tuż pod nim, wyżej niż zwykle. Róż wybieramy w kolorach zgaszonych, spłowiałych, np. róż indyjski, pudrowy lub zamiast różu używamy pudru brązującego.
Zadbane włosy
Włosy kobiety dojrzałej powinny być lśniące, sprężyste i zadbane. Styliści radzą, aby nie były zbyt długie, ja z kolei uważam, że jeśli włosy są zdrowe i piękne możemy sobie pozwolić na długość do ramion lub nawet dłuższe. Mnie osobiście krótkie fryzury kojarzą się raczej ze starością, ale bez przesady – modna, krótka fryzura podkreślająca naszą urodę i wypielęgnowane włosy lat nam na pewno nie dodadzą. Kolor włosów utrzymajmy jak najbliżej naszego naturalnego, ale oczywiście nie mogą to być włosy siwe, które zdecydowanie postarzają. Uważam, że najzdrowiej i najmłodziej wyglądamy w kolorach naturalnych, bez wyostrzającego rysy balejażu, bez krzykliwych i sztucznych odcieni mahoniu, rudości, oberżyny, platyny. Naturalne brunetki także w moim odczuciu powinny zrezygnować z kruczoczarnych odcieni, a wybrać czekoladowe, ciepłe brązy.
Strój
Temat rzeka… Osobiście jestem wielką przeciwniczką tzw. ubierania się stosownie do wieku, w domyśle – zamieniamy dżinsy na spódnice do połowy łydki, a bawełnę na kaszmir i jedwab. W wieku 40 lat, zresztą jak w każdym wieku – podkreślajmy zalety naszej figury, a tuszujmy niedoskonałości. Jeśli lubimy luźny, niezobowiązujący styl – nie rezygnujmy z niego. Ubierajmy pumpy, dżinsy (mój ulubiony „odmładzacz”), skórzane kurtki i trampki, choć może dobrze byłoby już zrezygnować z bluzek odkrywających pępek – nawet jeśli mamy piękny płaski brzuch. Dbajmy o buty i torebkę, w ogóle wybierajmy gustowne, dobrej jakości dodatki i bawmy się nimi. Jeśli wolimy styl bardziej klasyczny – nie zmieniajmy się w wieku 40 lat w nasze babcie! Klasyczna biała koszula i dżinsy, ołówkowa spódnica, buty na obcasie – to ponadczasowe pewniki w naszej garderobie. Generalnie od lat jestem zwolenniczką nowoczesnego wyglądu bez popadania w przesadyzm i kicz. Lubię bawić się modą i kolorami, ale zauważyłam, że po latach uwielbienia czerni powoli coraz częściej z niej rezygnuje – nie całkiem, ale coraz rzadziej przybieram czarny drapieżny look, który ewidentnie dodaje mi lat.

Co nas postarza?

Opalenizna
Postarza nas nie tylko fizycznie – dodaje zmarszczek i powoduje fotostrarzenie naszej skóry, wywołuje plamy i przebarwienia. Osobiście uważam, że mocna opalenizna także wizualnie nas szpeci i postarza, szczególnie połączona z delikatną słowiańską urodą i/lub jasnymi włosami.
Marsowa mina
Przez analogię do opisanego wyżej uśmiechu jako czynnika odmładzającego – smutna, zła mina, zaciśnięte usta, opadające kąciki ust, smutne oczy – to wszystko dodaje nam lat, nawet dużo wcześniej niż po 40-stym roku życia.
Ostry makijaż
A także perłowe, mieniące się i ciemne cienie, czarne kreski – wyostrzają nasze rysy twarzy, a w pewnym wieku powinniśmy je łagodzić.
Siwe włosy
Farbujmy siwiznę. Ona nie jest modna, mało kto wygląda dobrze z siwymi włosami. Są oczywiście pewne wyjątki, np. Manuela Gretkowska, ale siwe pojedyncze pasemka nawet u młodej osoby generalnie nie wyglądają dobrze i z całą pewnością dodają lat.
Czerń
Wyostrza, tak jak ostry makijaż, podkreśla cienie pod oczami, uwydatnia wszystkie mankamenty naszej urody. W czerni wyglądamy na zmęczone, a wreszcie – czerń jest nudna. Za to czerń jako element stroju, połączenie czerni z białym czy z kolorowymi dodatkami – może być ciekawe i takie połączenia bardzo lubię.

Clementine

Related News

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

COPYRIGHT 2014 ZYCIE PUBLISHING SERVICES. ALL RIGHTS RESERVED.