W ubiegłą sobotę 12 stycznia zmarł w Credit Valley Hospital Karol Fujarczuk (Fay), znany biznesman, deweloper, inwestor, społecznik i filantrop, budowniczy Kościoła św. M. Kolbego w Mississaudze i Polskiego Centrum Kultury w Mississaudze, były przewodniczący Rady Dyrektorów Credit Union św. Stanisława i św. Kazimierza.

Karol Fujarczuk miał 87 lat. Urodził się 10 czerwca 1932 roku w okolicach Lwowa. W 1941 roku został wraz z rodziną wywieziony przez bolszewików do Rosji Sowieckiej za krąg podbiegunowy, w okolice Workuty. Tam zmarli jego ojciec i brat.
Udało im się dotrzeć do formowanej w Kazachstanie armii generała Andersa, a z Buzułuku przez Persję i Pakistan dotarł do Indii, a w 1948 wraz z matką i dwójką braci Karol wyemigrował przez Anglię do Kanady.

Od początku nie stronił od pracy społecznej na rzecz Polonii. Zwabiony przez Tadeusza Glistę zaczynał swą działalność w Gronach Młodzieży (Polish Youth Club) w Toronto.

Jednocześnie jako muzyk założył własną orkiestrę, grającą na polskich zabawach i uroczystościach, a najczęściej w tzw. Polish Hall przy Seventh Street w New Toronto.

Pracował również w Ford Motor Company, ale ambicje kazały mu rozpocząć pracę na własny rachunek w budownictwie. W 1954 wraz z dwójką braci, Bolesławem i Stanisławem, rozpoczął biznes budowlano-deweloperski w Mississaudze, który okazał się z czasem wielkim sukcesem.
W 1979 został pierwszym przewodniczącym Rady Parafialnej powstającej parafii św. Stanisława Kolbe w Mississaudze i stanął na czele budowy nowego polskiego kościoła, jak również Polskiego Centrum Kultury im. Jana Pawła II.
W ten sposób w Mississaudze powstała największa parafia polonijna na świecie. Polacy chętnie się tu osiedlali, trudno nie zauważyć wpływu jaki miała działalność Karola Fujarczuka i jego braci na powstanie “największego polskiego miasta w Kanadzie” – zauważa Tomasz Piwowarek z Radia7.

Robert Szelążek przypomina, że sam personalnie bardzo dużo ma Karolowi Fujarczukowi do zawdzięczenia. Dzięki pomocy Karola można było także utrzymać Radio7.

My w redakcji Życia, mieliśmy także bliski kontakt z Karolem Fujarczukiem. Przez wiele lat mieliśmy redakcję na plazie Churchill Crossing, będącej jego własnością. Pamiętamy go jako wyważonego w sądach, pełnego empatii i zaangażowanego w sprawy Polonii człowieka. Był dla nas wzorem buisnesmana, rzetelnego, solidnego, a zarazem pobłażliwego przyjaciela oraz pełnego inicjatyw, systematycznie realizującego wyznaczone cele działacza społecznego. Wszystkim będzie nam brakowało jego ojcowskiej troski i wyciągniętej pomocnej dłoni.

Karol służył także przez 25 lat jako członek zarządu Fundacji Maksymiliana Kolbe, podobnie jak w Radzie Dyrektorów Copernicus Lodge w Toronto i wielu innych polonijnych i nie tylko organizacjach.

W 2010 roku został uhonorowany przez Fundację Reymonta nagrodą imienia Tadeusza Glisty, przyznawaną za wybitną służbę w interesie publicznym i nagradzającą członków polsko-kanadyjskiej społeczności, którzy ochotniczo oferują swój czas i zasoby w celu poprawy życia Kanadyjczyków i rozwoju Kanady.

Handlował ziemią, budował domy i bloki mieszkalne, galerie handlowe, tworzył nowe biznesy (m.in. Granite Ridge Golf Club w Milton, Classic Bowl i Karl Fay Investments w Mississaudze), zawsze pozostając osobą ujmująco skromną i skłonną do pomocy innym.
Prywatnie uwielbiał grę w golfa, narciarstwo i sporty wodne, a także zajęcia na łonie rodziny. Pozostawił żonę, June Yaworski (od 60 lat), czworo dzieci i pięcioro wnuków.