W zagrożeniu Covidem, podróżujemy

Przedsiębiorcy z Podhala otwierają swoje biznesy

Niektórzy przedsiębiorcy z Podhala decydują się na otwarcie swoich biznesów. Inni zapowiadają, że uruchomią działalność bez względu na obostrzenia. To będzie efekt kuli śniegowej – zapowiada prezes Tatrzańskiej Izby Gospodarczej Agata Wojtowicz.

Krupówki
Krupówki

W sobotę w południe otworzyła się jedna ze znanych restauracji w Bukowinie Tatrzańskiej. Podobny ruch zapowiedzieli także inni restauratorzy z Podhala. Wielu kwaterodawców także zdecydowało się na otwarcie swoich pokoi dla turystów.

Otwarcie biznesów zapowiadała między innymi inicjatywa Góralskie Veto, ale także inne ruchy, które nie godzą się na zatrzymanie gospodarki.

– Przedsiębiorcy są zmuszeni otworzyć swoje firmy i będzie to przyrastało jak kula śniegowa. Wielu przedsiębiorców nie zakwalifikowało się do żadnej tarczy pomocowej. Desperacja społeczeństwa narasta, ponieważ nie widać wyjścia z tej sytuacji. Nie ma żadnej jasnej deklaracji rządowej kiedy te obostrzenia się skończą i są niekonsekwentnie przedłużane. Przedsiębiorcy przestali już wierzyć w zapowiedzi rządu, bo mieli nadzieję na odblokowanie gospodarki po 17 stycznia – powiedziała Wojtowicz.

Dodała, że frustrację społeczeństwa potęguje fakt, że obostrzenia nie są racjonalnie tłumaczone, a przedsiębiorcy są już na granicy swoich możliwości. – Jeżeli bierzemy przykład z innych państw europejskich, to bierzmy także przykład w dawaniu dofinansowania przedsiębiorcom. Gdyby ludzie mieli za co przetrwać to takie pomysły by się nie rodziły – zakończyła.

Tymoteusz Mróz z Lokalnej Organizacji Turystycznej „Made in Zakopane” przekonywał, że wielu przedsiębiorców już otworzyło swoje biznesy, a jeszcze więcej planuję je otworzyć.

– To nie jest akt jakiegoś przeciwstawiania się polityce rządu, prawu czy wprowadzanym rozporządzeniom, tylko po prostu przedsiębiorcy nie mają wyjścia. Pomoc rządowa jest absolutnie niewystarczająca, bo jeżeli ktoś zbudował biznes w oparciu o kredyty, to ma zobowiązania finansowe, więc biznesy muszą działać – powiedział.

Według niego, przez cały czas trwania obostrzeń kwitnie szara strefa wynajmu pokoi, szczególnie apartamentów, gdzie nie jest prowadzona w ogóle działalność gospodarcza.

Menager otwartej w sobotę restauracji „Schronisko smaków” w Bukowinie Tatrzańskiej stwierdził, że lokal działa legalnie, bo rządowe ograniczenia są działaniami niekonstytucyjnymi.

– Zgodnie z konstytucją działalność gospodarczą można wyłączyć tylko na podstawie ustaw lub stanu wyjątkowego, a takiej sytuacji nie mamy, dlatego zgodnie z prawem działać możemy. Działamy w pełnym reżimie sanitarnym, tak jak wymagają tego polskie przepisy – powiedział menager restauracji Kamil Sakałus i dodał: „Chcemy zarabiać, nie chcemy prosić państwa o pieniądze, czy o cokolwiek innego. Rząd nie ma swoich pieniędzy. Wszystkie pieniądze rządu pochodzą z podatków obywateli”.

Zaznaczył on, że według jego wiedzy na Podhalu zostanie otwartych w najbliższym czasie około 80 lokali gastronomicznych. W poniedziałek ma pod Tatrami nastąpić masowe otwieranie restauracji.

Wiceszefowa MRPiT Olga Semeniuk powiedziała w piątek, że ruszyła weekendowa infolinia dla przedsiębiorców, którzy planują, mimo restrykcji, otwierać działalność – powiedziała. Poziom emocji wśród przedsiębiorców jest wysoki – stąd nasze działanie, by wyjść naprzeciw przedsiębiorcom, podjąć z nimi konstruktywny dialog – dodała.

Godzina policyjna w Europie

Państwa w całej Europie wprowadziły obostrzenia o różnym stopniu surowości, aby powstrzymać rozprzestrzenianie się koronawirusa w tzw. trzeciej fali pandemii. Podajemy w skrócie szczegóły dotyczące godziny policyjnej w krajach Unii Europejskiej.

Kontrola policyjna na Plach Elizejskich
Kontrola policyjna na Plach Elizejskich

Godzina policyjna w Europie. Zakaz wyjścia aż w 13 krajach:

Belgia: od 22.00 do 6.00 w Walonii, a od 24.00 do 5.00 we Flandrii;

Cypr: od 21.00 do 5.00;

Czechy: od 21.00 do 5.00;

Francja: od 18.00 do 6.00;

Grecja: od 21.00 do 5.00;

Hiszpania: w zależności od regionu godzina policyjna zaczyna się między 22.00 a 24.00 i kończy między 5.00 a 7.00;

Luksemburg: od 23.00 do 6.00;

Łotwa: od 22.00 do 5.00 od piątku wieczorem do niedzieli rano;

Niemcy: jedynie w niektórych landach, np. w Bawarii od 21.00 do 5.00;

Rumunia: od 23.00 do 6.00;

Słowenia: od 21.00 do 6.00;

Węgry: od 20.00 do 5.00;

Włochy: od 22.00 do 5.00;

Podobnie jak w Polsce w następujących krajach obowiązuje lockdown bez godziny policyjnej: w Austrii, Chorwacji, Irlandii, Holandii, na Litwie, w Portugalii, Słowacji i nienależącej już do UE Wielkiej Brytanii.

Zaledwie w sześciu krajach Wspólnoty nie ma ogólnokrajowego lockdownu ani godziny policyjnej: w Bułgarii, Danii, Estonii, Finlandii, Szwecji i na Malcie.

K2 zdobyty zimą

W sobotę grupa 10 Nepalczyków zdobyła szczyt K2 - ostatni niezdobyty zimą ośmiotysięcznik. W tej grupie był Nirmal Purja. "Zadanie wykonane. K2 zimą bez dodatkowego tlenu" - napisał na swojej stronie internetowej.
W sobotę grupa 10 Nepalczyków zdobyła szczyt K2 – ostatni niezdobyty zimą ośmiotysięcznik. W tej grupie był Nirmal Purja. “Zadanie wykonane. K2 zimą bez dodatkowego tlenu” – napisał na swojej stronie internetowej.

Grupa Szerpów dotarła 16 stycznia br. na szczyt K2, jedyny na świecie ośmiotysięcznik niezdobyty zimą. To druga najwyższa góra na Ziemi. Na razie nie wiadomo, ilu dokładnie Nepalczyków przeszło do historii i czy zrobili to bez tlenu.

Szerpowie to lud tybetański zamieszkujący Himalaje w Indiach i Nepalu. Przybyli na te tereny z Tybetu ok. XIII–XIV w. Populacja wynosi ok. 120 tys. ludzi. Szerpowie w większości są wyznawcami tybetańskiej odmiany buddyzmu.

Szerpowie obdarzeni są niesamowitą wytrzymałością. Zamieszkują piętrowe domy z oborą na dole, są bowiem hodowcami jaków. Co ciekawe, ich domy zbudowane są zazwyczaj na wysokości 3 do 6 tys. m n.p.m., a średnia wysokość Polski to 173 m.

Kiedy himalaiści pochodzący z innych części świata cierpią w takich okolicznościach na chorobę wysokogórską, dla Szerpów to środowisko jest zupełnie naturalne. Na ich odporność wpływają biochemiczne zmiany, które zaszły w ich organizmach.

Głównie Szerpowie utrzymywali się z rolnictwa na dużych wysokościach, hodowli bydła oraz przędzenia i tkania wełny.

Wspinaczka i himalaizm

Szerpowie zaangażował się we wspinaczkę dopiero w latach 20-tych XX w. Brytyjczycy, którzy wówczas kontrolowali sub- kontynent indyjski, planowali wyprawy wspinaczkowe i zatrudniali Szerpów jako tragarzy. Od tego momentu, dzięki chęci do pracy i umiejętności zdobywania najwyższych szczytów świata, wspinaczka górska stała się częścią kultury Szerpów.

W górach

Chociaż podjęto liczne ekspedycje, dopiero w 1953 r. Edmund Hillary i Szerpa imieniem Tenzing Norgay zdołali dotrzeć na szczyt Mount Everestu.

Po 1953 r. niezliczone zespoły wspinaczy chciały tego samego osiągnięcia i w ten sposób najechały na ojczyznę Szerpów, zatrudniając ich jako przewodników i tragarzy. Ich napływ sprawił, że kultura i styl życia odizolowanych Szerpów się zmienił. Szerpowie zaczęli mieć dużo pracy, bowiem rocznie Mount Everest próbowało przed pandemią zdobyć nawet 30 tys. turystów. Szerpowie pracujący jako tragarze wnoszą nie tylko ważącey dziesiątki kilogramów wiklinowy kosz, ale także zapewniają noclegi, a nawet… WI-FI.

Popularni Szerpowie

Lhakpa Tenzing i Phurba Tashi zyskali popularność bijąc rekord liczby wejść na Mount Everest – 21 razy. Obecnym rekordzistą jest Kami Rita Sherpa, który stanął na szczycie Mount Everest 24 razy.

Wejście na K2 zimą przez Szerpów zaskakuje z perspektywy dotychczasowej historii himalaizmu. Dotychczas to Europejczycy osiągający sukcesy zbierali gratulacje, a Szerpowie, nie byli wyróżniani. Tym wyczynem udowodnili jednak, że Himalaje najbardziej należą właśnie do tubylców.

https://www.facebook.com/sevensummittreks/videos/214574270313716