Dla nikogo nie jest chyba tajemnicą, że zaraz za właśnie nam nastałą jesienią przyjdzie okres świąteczny, który miękko prześlizgnie się w okres karnawału i wszelkiego rodzaju “wesel i zabaw hucznych”. Jedni będą się bawić i swawolić, a drudzy narzekać i zrzędzić, że “drzewiej to lepiej bywało”. Ale ich odłożymy na bok i zajmijmy się naszymi zabawami. Aby pójść na bal trzeba się w coś wystroić i tu zaczyna się pierwszy i najważniejszy problem, czyli  niedopinanie się wszelkiego rodzaju garniturów i sukienek. Poza narzekaniem, że teraz to robią takie dziadostwo, które zbiega się przy byle okazji, musimy zabrać się za delikatnie mówiąc przypasowanie naszej figury do wymiarów ubrania. A co za tym idzie przejście na dietę. A właściwie zmienić cały “lifestyle” aby nie wpaść w pewnego rodzaju zamknięte koło utraty i ponownego nabierania “ciała”. Nie chcę tu zajmować się dietami czy programami obładowanymi dziesiątkami suplementów czy innego rodzaju “meal replacement”, raczej zostanę przy dietach  składających się z produktów ogólnie dostępnych.W kilku następnych numerach będziemy się zajmować panującymi na rynku: dietą ketogeniczną i paleodietą czyli dietą zbliżoną do tego co jedli nasi przodkowie, kiedy nie było jeszcze wysokoprzerobionych produktów spożywczych, ciepłych bułeczek, hamburgerów czy innych udogodnień.
Czytając wszelkiego rodzaju opracowania na temat tłuszczów w naszym organizmie czytamy, że spożywamy ich za dużo lub za mało, że nie takie jak potrzeba i tak dalej. Tłuszcze w naszym organizmie spełniają kilka czynności: wspomagają wchłanianie witamin A, D, E i K, budują strukturę komórek, działają jako główny magazyn energii, mają działanie przeciwzapalne, wspomagają ruchy mięśni, wspomagają krzepnięcie krwi. Czyli pełnią bardzo ważne funkcje w organizmie człowieka. Ogólnie tłuszcze możemy podzielić na kilka grup:  saturated fats występujące w produktach nabiałowych (masło, mleko, tłusty jogurt), produktach pochodzenia zwierzęcego (mięso, jajka, smalec), czy oleju palmowym.
Powodują one wzrost złego cholesterolu, tak zwanego LDL i innych niepożądanych związków tłuszczowych. Drugą grupę stanowią tak zwane Trans fats – czyli tłuszcze podane procesowi hydrogenacji – uwodorowieniu. Typowym tłuszczem należącym do tej grupy jest margaryna – jeszcze do niedawna podawana jako “zdrowa” alternatywa dla saturated fats. Oficjalnie Health Canada zabroniła dodawania Trans fats do produktów, ale jak ktoś się chce ich najeść, to margaryny skolko ugodno na półkach sklepowych. Ostatnią grupę stanowią tak zwane Unsaturated fats czyli “dobre” tłuszcze. Występują one w tłuszczu ryby, oliwie z oliwek czy kukurydzy. Innym źródłem jest awokado. Dzięki nim obniżamy cholesterol i LDL czyli zapobiegamy atakom serca, zatorom tętniczym czy udarom mózgu. Mała uwaga pisząc o tkance tłuszczowej – to znaczy tej której chcemy się pozbyć – mamy na myśli tak zwany biały tłuszcz. W organizmie człowieka występuje jeszcze tak zwany brązowy tłuszcz bardzo ważny w fizjologii człowieka. Bierze on między innymi udział w metabolizmie glukozy, wydzielaniu substancji odpowiedzialnych za termoregulację, twardość kości, a także wydziela substancje odpowiedzialne za odmładzanie i rozwój tkanek. W naszym przypadku zajmiemy się metodami pozbycia się białego “niedobrego tłuszczu”. Jedną z diet jest tak zwana dieta ketogenna czyli mająca nauczyć nasze ciało jak spalać tłuszcze zamiast glukozy poprzez 24 godziny na dobę. W czasie trwania diety ketogennej tłuszcz zgromadzony w tkance tłuszczowej staje się dużo łatwiej dostępny dla metabolizmu. Jak zwykle przydługi wstęp zepchnął właściwą treść do następnego numeru , gdzie będziemy kontynuować naszą powieść w odcinkach.

Dr. Andrzej Salaniuk N.D.

2399 Cawthra Road #101, Mississauga. Tel: 416-830-0626
Serwisy pokryte przez większość ubezpieczeń/benefity. Możliwość bezpośredniego rozliczania z kompaniami ubezpieczeniowymi. Gift certificates available.