Kilka miesięcy temu pisałam o zapowiadanych zmianach w przepisach prawa imigracyjnego. Następnie sukcesywnie sygnalizowałam ich wprowadzanie. Dzisiaj przypomnę wszystkie, gdyż okazuje się, że szereg zainteresowanych imigracją osób jakoś ich nie odnotowało.
Pierwsza nowość powinna była ucieszyć szczególnie tymczasowych pracowników zagranicznych, zatrudnianych przez kanadyjskich pracodawców spełniających oczywiście określone warunki i uzyskujących pozwolenie na pozyskiwanie takich pracowników. To pozwolenie – Labour Market Impact Assessment (LMIA) – znane jako „work permit z LIMI-ą” jest bardzo dobrym rozwiązaniem dla obu stron, czyli dla pracodawcy i pracownika. Niestety zdarzają się przypadki niezbyt dobrego, a nawet wręcz złego traktowania (również zarobkowego) pozyskanych tą drogą pracowników, a przypisanych pozwoleniem na pracę do konkretnego praco- dawcy. No właśnie tacy pracownicy mogą starać się o otwarte pozwolenie na pracę (open work permit).
Oczywiście nie każde użalanie się pracownika z „LIMI-ą” będzie skutkować uzyskaniem przez niego otwartego pozwolenia na pracę, ale z pewnością ta nowość w szeregu przypadkach poprawi relacje na linii pracodawca pracownik zagraniczny. Minister imigracji Ahmed Hussen zapewniał, że żaden pracownik nie powinien obawiać się utraty szans na zatrudnienie, gdy jest źle traktowany przez pracodawcę.
Kolejna zmiana weszła w życie od 26 lipca. Dotyczy sponsorowanych osób doświadczających przemocy w rodzinie. Pozwala ona nowo- przybyłym, a doznającym problemów przemocy, na złożenie wniosku o zwolnienie z opłat za pobyt tymczasowy i utrzymanie legalnego statusu imigracyjnego w Kanadzie, w tym zezwolenia na pracę i ubezpieczenia zdrowotnego. Minister Hussen powiedział, że jest to zrobione w celu rozwiązania problemów, z którymi borykają się niektórzy nowoprzybyli, nękani przez sponsorów, a obawiający się narażenia na szwank swojego statusu imigracyjnego bardziej niż nękających ich małżonków lub partnerów. Ponadto rząd przyspieszył proces, w którym nowoprzybyli, będący ofiarami przemocy w rodzinie, ubiegają się o stały pobyt z powodów humanitarnych i wzbudzających współczucie.
Trzecia z zakomunikowanych 31 maja inicjatyw została uruchomiona 9 września bieżącego roku. Jest to nowy dwuletni pilotażowy projekt, który pozwoli każdemu, kto emigrując do Kanady nie zgłosił wszystkich członków rodziny, sponsorować niezadeklarowane wówczas osoby. W tej grupie są np. uchodźcy, albo osoby sponsorowane, ale też i inne. Przypomnę, że chodzi tu o najbliższą rodzinę, a nie rodzeństwo, czy kuzynostwo. Tę nowość zapewne przyjęło z radością wielu stałych rezydentów. Dotychczas (aż do 9.09.), gdy dana osoba składając wniosek o emigrację do Kanady, z różnych powodów nie wywiązała się z zobowiązania do zgłoszenia wszystkich członków swojej rodziny, niestety nie mogła w przyszłości sponsorować tego członka rodziny.
Wprowadzone nowości są bardzo interesujące i potrzebne. I co najważniejsze – już obowiązują. Miejmy nadzieję, że będą one funkcjonować prawidłowo i przyniosą oczekiwane rezultaty. Jeśli, ma się rozumieć, będą prawidłowo wykorzystane.

 

Irena Bartoszewicz
Regulated Canadian Immigration Consultant
Member of the Immigration Consultants of Canada
Regulatory Council # R407591
Tel. 905-290-0870