RCMP przeprowadził wewnętrzny przegląd, aby upewnić się, że przestrzega prawa w sposób, w jaki monitoruje konta mediów społecznościowych Kanadyjczyków, zgodnie z dokumentami uzyskanymi przez CBC News.
Policja federalna twierdzi, że śledzi konta w mediach społecznościowych (między innymi Twitter, Facebook i Instagram) na dwa sposoby: reakcyjnie, po popełnieniu przestępstwa oraz proaktywnie, w celu wykrywania i zapobiegania przestępstwom.
Podczas ostatniej kampanii wyborczej RCMP opracowywał nawet codzienne raporty o zagrożeniach dotyczące wyrażania nienawiści w Internecie skierowane do federalnych liderów politycznych.
Teraz RCMP kontroluje te techniki, aby upewnić się, że są zgodne z prawem.
Audyt określi „czy wykorzystanie przez RCMP dostępu do informacji typu open source jest zgodne z obowiązującymi zasadami i przepisami”, mówi dokument podsumowujący.
Rzecznik RCMP kpl. Caroline Duval powiedziała, że ​​policja wykorzystuje monitorowanie typu open source (co oznacza oglądanie czegoś już publicznie dostępnego online) w sytuacjach wysokiego ryzyka.
„Zbiór danych wywiadowczych typu open source nie obejmuje prywatnych informacji, takich jak wiadomości e-mail lub prywatne wiadomości” – powiedziała. „Nadzór nad każdą prywatną komunikacją wymaga zgody sądu”.
Przegląd zostanie opublikowany w 2020 r.

Eksperci ds. Prywatności wzywają do nałożenia wyraźnych kontroli na monitorowanie online RCMP.

Christopher Parsons, starszy pracownik naukowy w Munk School of Global Affairs and Public Policy, powiedział, że istnieje błędne przekonanie, że wszystko publikowane online jest uczciwą grą dla policji.

„W Kanadzie, kiedy publikujesz, powiedzmy, na Twitterze lub publicznej wiadomości na Facebooku, czy coś takiego, nadal faktycznie zachowujesz element kontroli i prywatności nad tym, co zostało powiedziane” – powiedział.

„Tak więc, zanim rząd będzie mógł pobierać, uzyskiwać dostęp, czytać lub analizować to, co postawiłeś, muszą mieć bezpośredni i jasny powód. I nie może to być coś w stylu: „Chcemy wiedzieć, co się dzieje w Toronto. Więc monitorujemy całą komunikację w Toronto. To byłaby nieproporcjonalna forma masowej inwigilacji”.
Christopher Parsons, starszy pracownik naukowy w Citizen Lab na University of Toronto Munk School of Global Affairs and Public Policy, powiedział, że cieszy się, że RCMP rozpoczyna przegląd monitoringu mediów społecznościowych.

Parsons powiedział, że taka inwigilacja może stać się niebezpieczna dla osób, gdy policja interpretuje wulgarne lub humorystyczne tweety jako groźby.

W 2012 roku turystaowi z Wielkiej Brytanii odmówiono wjazdu do USA po tym, gdy opublikował na Twitterze, że zamierza „zniszczyć Amerykę” – co jest slangiem słowa „impreza”.

„Zakładamy, że to, co umieściliśmy online, jest zrozumiałe dla osób, które je otrzymują, i istnieją różnego rodzaju sytuacje monitorowania mediów społecznościowych, zwłaszcza przypadki poza USA, gdzie ludzie mieli bardzo, bardzo poważny i problematyczny … konsekwencje całkowicie banalnych, legalnych i niewinnych tweetów – powiedział Parsons.

Powiedział, że chce, aby RCMP ustalił pewne twarde wytyczne dotyczące monitorowania w mediach społecznościowych.

„Myślę, że ogólnie Kanadyjczycy powinni się tym przejmować, ponieważ nie wszyscy Kanadyjczycy wiedzą, że są podejrzani” – powiedział.

„Co więcej, osoby należące do uprzywilejowanych grup w Kanadzie, zwłaszcza osoby rasy białej, bardzo ważne jest, abyśmy wstali i powiedzieli: „ Nie, musi istnieć polityka ”. Nie możesz tego zrobić po prostu chcąc nie chcąc, ponieważ wiemy, że w Kanadzie jest ogromna populacja, której grozi niewłaściwe funkcjonowanie policji ”.
Duval powiedział, że kontrola przeprowadzona przez RCMP przyjrzy się, w jaki sposób jego media społecznościowe są zgodne z Kodeksem karnym, Kartą praw i wolności, Ustawą o dostępie do informacji, Ustawą o prywatności, Ustawą o ochronie danych osobowych i dokumentów elektronicznych oraz Kodeksem postępowania Royal Canadian Mounted.

(Evan Mitsui / CBC)