•   Saturday, 20 Jul, 2024
  • Contact

Ratunek w piorunach

Żyjemy w utopii ekologiczno-energetycznej

Kanadyjskie cele klimatyczne „prawdopodobnie nie są możliwe” bez potrójnej produkcji energii elektrycznej nieemisyjnej - mówi raport dla Senatu.
 
Kanada musi podwoić lub potroić swoją produkcję energii elektrycznej bez emisji dwutlenku węgla, aby osiągnąć cele zerowej emisji netto do 2050 r. Zgłoszenie mówi, że osiągnięcie celów „prawdopodobnie nie jest możliwe” bez dodatkowych dotacji federalnych.

„Aby osiągnąć swój cel, jakim jest sektor energii elektrycznej o zerowej wartości netto do 2035 r., Kanada będzie potrzebować 121 terawatogodzin nowych dostaw w celu zastąpienia źródeł węgla”, napisał Energy NL w zgłoszeniu, jak donosi Blacklock's Reporter. Mówi się, że ta ilość energii elektrycznej jest równoważna z „czterema wodospadami Churchill”.

Stacja generująca Churchill Falls w prowincji Nowa Fundlandia i Labrador jest drugą co do wielkości elektrownią wodną w Kanadzie, po elektrowni Robert-Bourassa w północno-zachodnim Quebecu.

Minister ds. Energii w gabinecie cieni: Nie ma zera netto bez energii jądrowej!

„Aby osiągnąć cele zera netto do 2050 r., zdolność wytwarzania energii elektrycznej w Kanadzie musi wzrosnąć o dwa do trzech razy więcej niż obecnie” – czytamy w zgłoszeniu. „Aby sprostać kanadyjskiemu popytowi i zastąpić źródła oparte na węglu, Kanada potrzebuje nowych obiektów hydrotechnicznych, odpowiadających czterem wodospadom Churchill”.

Energy NL, reprezentująca ponad 460 organizacji członkowskich w sektorze energetycznym Nowej Funlandii i Labradoru, powiedziała, że osiągnięcie celu zerowej emisji netto do 2050 r. nie będzie możliwe bez wieloaspektowego wsparcia ze strony rządu. Pomoc ta powinna obejmować wsparcie finansowe, legislacyjne i polityczne.

Rząd federalny opublikował 10 sierpnia projekt propozycji przepisów dotyczących czystej energii elektrycznej (CER). CER ma na celu osiągnięcie zerowej emisji netto poprzez „elektryfikację” większej liczby sektorów gospodarki, które opierają się na paliwach kopalnych, w tym transportu, ogrzewania domów i wody oraz działalności przemysłowej.

Propozycja wywołała debaty jurysdykcyjne między Ottawą a rządami prowincji Alberta i Saskatchewan, szczególnie w odniesieniu do usuwania gazu ziemnego z ich sieci energetycznych. W przypadku zatwierdzenia proponowane przepisy stanowią, że z nielicznymi wyjątkami obiekty wytwarzające energię elektryczną wykorzystujące dowolną ilość paliw kopalnych muszą ograniczyć emisję dwutlenku węgla do 30 ton na gigawatogodzinę rocznie do 1 stycznia 2035 r.

Około 90 procent energii elektrycznej w Albercie jest wytwarzane z węgla i koksu (36 procent) oraz gazu ziemnego (54 procent), podczas gdy tylko 10 procent pochodzi ze źródeł odnawialnych, takich jak wiatr, woda i biomasa. To samo dotyczy Saskatchewan, gdzie 81 procent energii elektrycznej w prowincji jest wytwarzane z gazu ziemnego (40 procent) oraz węgla i koksu (41 procent). Pozostałe 19 procent pochodzi głównie z energii wodnej (15 procent).

CER potwierdził również, że prowincje silnie uzależnione od węgla i gazu ziemnego będą świadkami wzrostu rachunków za energię elektryczną nawet o 15 procent. Canadian Electricity Association oszacowało, że modernizacja sieci kosztowałaby 350 miliardów dolarów kosztem podatników. Departament Środowiska przewidywał również, że wydatki na wymianę starych obiektów i zwiększenie mocy produkcyjnych przekroczą 400 miliardów dolarów do 2050 roku.

Prowincje, które w większym stopniu polegają na technologiach emisji do wytwarzania energii elektrycznej, mogą spodziewać się wyższych przyrostowych podwyżek stawek, jak podkreślono w oświadczeniu dotyczącym analizy wpływu regulacji, poinformował Blacklock's Reporter.

W analizie zauważono, że oczekuje się, że większość wydatków ponoszonych przez zakłady energetyczne ostatecznie zostanie przerzucona na konsumentów. Scenariusz ten może prowadzić do tego, że gospodarstwa domowe o niższych dochodach przeznaczają stosunkowo większą część swoich całkowitych dochodów na pokrycie tych kosztów w porównaniu z gospodarstwami domowymi o wyższych dochodach.

Zgodnie z oświadczeniem analitycznym, do 2040 r. podwyżki stóp procentowych wyniosłyby średnio o 485 dolarów więcej rocznie w Nowej Szkocji, 154 dolary w Albercie, 111 dolarów w Saskatchewan i 55 dolarów w Nowym Brunszwiku.

Andrzej Chen
Isaac Teo

Powiązane wiadomości

Comment (0)

Comment as: