•   Saturday, 04 Apr, 2026
  • Contact

Idą Święta - pomóż innym!

Boże Narodzenie

Święta Bożego Narodzenia to czas radości i dzielenia się  z innymi. Nie tylko z najbliższa rodziną.

Wyprawiasz w tym roku Święta u siebie w domu? Z pewnością czeka cię wiele wydatków. Trzeba przecież kupić całą masę prosduktów spożywczych, dekoracji no i oczywiście prezentów. Jak co roku, także tym razem obdarujesz swoich bliskich wspaniałymi podarunkami. A że są kosztowne? Trudno - Święta są przecież tylko raz w roku! Biegasz więc bez wytchnienia po centrach handlowych i hipermarketach, omijając zręcznie jakichś harcerzy, którzy znów zbierają na coś pieniądze. Na klatce schodowej mijasz się z sąsiadką, samotną staruszką, która szarpiąc się z siatką zakupów próbuje otworzyć drzwi. Zamiast pomóc wzruszasz ramionami- przecież ma wnuków za granicą, mogliby w końcu wpaść i odwiedzić swoją babcię. Ale to nie twoje zmartwienie. Wreszcie znajdujesz się w swoim domu. Przekręcasz zamek, a tu.... dzwonek. Jakieś ,,moherowe babcie" chcą wcisnąć ci świecę z caritasu. Dochód ze sprzedaży będzie przeznaczony na... nieważne, odmawiasz i szybko zatrzaskujesz drzwi. Wolisz przecież pachnące świece, które w dodatku kosztują mniej. Gdy wreszcie zasiadasz z rodziną do obiadu i włączasz telewizor znów czeka cię rozczarowanie: zamiast ciekawych newsów jakieś smętne doniesienia o tym, że warto wspierać fundacje, których celem jest niesienie pomocy najuboższym w czasie Świąt Bożego Narodzenia.
Mijają kolejne dni, nadchodzi wreszcie upragniona przez ciebie i całą rodzinę Wigilia. Nakrywasz do stołu, a dzieci przypominają ci, że powinnaś dołożyć jeszcze jedno nakrycie dla niespodziewanego wędrowca. ,,To tylko taka tradycja"- tłumaczysz maluchom i poprawiasz nieistniejące fałdy na pięknym, świątecznym obrusie. Można wreszcie złożyć sobie życzenia, włączyć telewizor i... otworzyć butelkę ,,czegoś mocniejszego". Tak mijają ci Święta... Zostaje uczucie niedosytu, braku czegoś, co trudno nawet nazwać, niepełności przeżywanych Świąt. Dlaczego?
- Święta to nie tylko czas biegania po sklepach, kupowania kosztownych prezentów i siedzenia za telewizorem.- wyjaśnia Magdalena Kostrzewa, psycholog z Krakowa- Boże Narodzenie to przede wszystkim czas oczekiwania na nieznane, na cud, na wielką tajemnicę. To czas bycia razem- dla prawie każdego Polaka liczy się wtedy tylko to by być ze swoją rodziną. Wreszcie jest to czas dzielenia się z innymi. Nie tylko z rodziną, ale z potrzebującymi. W natłoku codziennych obowiązków zapominamy niestety o istocie tego okresu. Nie dostrzegamy potrzeb innych, bo w porównaniu z krzykliwymi reklamami, czy rzucającymi się w oczy wystawami supermarketów, są wypowiadane zbyt cichym głosem. W efekcie więc przeżywanie przez nas Świąt ogranicza się do celebrowania jedynie materialnej ich strony. Liczą się piękne prezenty, oryginalnie udekorowany dom, uginający się pod ciężarem smakołyków stół. Część z nas zrezygnowała nawet z pójścia na pasterkę czy świąteczną mszę. Przecież w telewizji jest tyle ciekawych programów! Taka postawa sprawia, że nasze życie staje się uboższe, zmaterializowane i gnuśne. A wystarczy tak niewiele by to zmienić!
Dawanie prezentów, czy niesienie pomocy każdemu człowiekowi przynosi radość- to nie slogan z taniego amerykańskiego filnu, lecz fakt. Dlaczego tak się dzieje?
- Obdarowanie nawet najdrobniejszym upominkiem sprawia, że czujemy się potrzebni.- wyjaśnia Magdalena Kostrzewa, psycholog- Możemy wtedy przekonać się, że jesteśmy dla kogoś ważni, że to co robimy ma sens. I wcale nie chodzi tu o obdarowanie tych, którzy wszystkiego mają pod dostatkiem. Dlatego podczas Świąt zdecydujmy się na niesienie pomocy najbardziej potrzebującym. Niepotrzebne są duże fundusze, wystarczy tylko chęć.
Jeśli zdecydujesz się więc rozbić dotychczas przyjęty schemat przeżywania przez ciebie Świąt, jeśli chcesz postawić na swój rozwój i doskonalenie, pomóż innym! Masz całą masę opcji!
Przede wszystkim, nie musisz poświęcać na pomoc dużej ilości gotówki i czasu. Wystarczy wrzucić do puszki znanej i szanowanej przez ogół społeczeństwa kilka złotych, pozwolić, by harcerze spakowali w zamian za drobną opłatą twoje zakupy. Możesz też zrobić niewielki nawet przelew na konto jaiejś fundacji. Jeśli nie chcesz nikomu dawać pieniędzy, bo masz obawy, czy fundusze zostaną odpowiednio zagospodarowane, możesz kupić niezbędne produkty spożywcze, czy środki czystości i oddać je odpowiedniej organizacji. Wolisz pomagać zwierzętom? Kup wielki wór karmy, dorzuć stary koc i przekaż te dary schonisku. Każda placówka podziekuje ci za najmniejszą choćby pmoc.
Ale pomaganie nie musi się wiązać jedynie z przekazaniem funduszy czy kupionych przez ciebie darów. Jeśli krucho u ciebie z gotówką, także możesz pomóc! W jaki sposób? To proste! Wspólnie z dziećmi zrób porządki w ich szafach. Odłóż ubranka, z których wyrosły, czy zabawki, które dawno zostały rzucone w kąt. Wypierz niepotrzebne rzeczy i zawieź je do domu dziecka, lub podaruj jakiejś potrzebującej rodzinie. Warto też wysłać słynną ,,trójkową" pocztówkę do Świętego Mikołaja, dzięki czemu wspomożesz rodzinne domy dziecka, i być może wygrasz cenne nagrody.  Możesz wreszcie zaprosić samotną sąsiadkę na Wigilię, lub chociaż podzielić się z nią kilkoma potrawami. Wystarczy kawałek ciasta, kilka pierogów i porcja sałatki warzywnej, by ktoś poczuł, że nie jest sam.
Niesienie pomocy innym jest więc banalnie proste, ale ma też inną zaletę. Gdy robisz to wspólnie z twoimi dziećmi uwrażliwiasz je na otaczający świat, sprawiasz, że dostrzegają one problemy innych. A to chyba najlepsza gwarancja tego, że na starość nie podzielisz losu swojej samotnej, opuszczonej przez polujące na każdy grosz dzieci czy wnuki sąsiadki...

Joanna Bielas

 

 

 

 

 

 

 

 

Powiązane wiadomości

Comment (0)

Comment as: