Pasja

By |2018-08-30T14:31:43+00:00August 30th, 2018|Categories: Aktualności z rynku nieruchomości, NO NAME|Tags: , , |Comments Off on Pasja

Zbliżamy się do końca wakacji i może dziś dla odmiany napiszę tak trochę w wakacyjnym nastroju. Nie ukrywam, że mam wiele hobby i pasji. Rodzina, praca, architektura, fotografia, podróże, wędkowanie, nurkowanie i wiele innych. Moje podróże są często bardzo specyficzne bo często albo nurkuję albo wędkuję (o czym już pisałem). Wróciłem właśnie z krótkiego wypadu na ROATAN i chciałbym się podzielić kilkoma refleksjami.
Lubię podróżować, ale nigdy moje podróże nie polegają na leżeniu na plaży. Jak wspomniałem, jedną z moich ogromnych pasji jest nurkowanie i często wybieram się w różne egzotyczne miejsca na świecie właśnie by ponurkować. Tych wszystkich, którzy jeszcze tego sportu nie spróbowali, gorąco namawiam do spróbowania. Jedyne ostrzeżenie – ten sport jest bardzo wciągający – ale warto spróbować. Tym razem wybrałem się na bardzo małą wyspę zaliczaną do Karaibów, ale znacznie oddaloną od głównego skupiska wysp Karaibskich. Nazywa się ona ROATAN i formalnie należy do Hondurasu. Jest ona oddalona od głównego lądu (mainland) o 75 kilometrów – dzięki czemu znacznie różni się od reszty kraju. I na całe szczęście. Honduras jako kraj nie cieszy się zbyt dobrą reputacją. Napady, porwania, morderstwa – na najwyższym statystycznie światowym poziomie. Wyspy dzięki oddaleniu są inne. Owszem nadal, można paść ofiarą kieszonkowca albo drobnego oszusta, ale większość ludzi jest nastawiona do bardzo licznych turystów bardzo pokojowo i przyjaźnie. Wyspy te zostały odkryte przez Kolumba w 1502 roku, ale już były zaludnione. Od tej pory wielokrotnie zmieniali się zarządcy z Hiszpanów na Anglików i odwrotnie. Do dziś oba języki są powszechie używane oraz widać po ludziach jak są przemieszani. Jest tu też ogromna procentowo grupa ludzi czarnoskórych z czasów kiedy wyspa ta była jedną wielką plantacją uprawianą przez niewolników. Wyspa ma około 50 kilometrów długości i średnio około 1.5 km szerokości. Populacja jest szacowana na 50 do 110 tysięcy lokalnych mieszkańców. Nikt tak naprawdę nie wie, bo nie ma tu żadnych powodów do obliczeń. Wyspy te były też znane z licznych piratów szukających tutaj schronienia i w okolicy wysp można ciągle natrafić na liczne wraki, gdzie nawet współcześni poszukiwacze skarbów próbują szczęścia.
Roatan i dwie sąsiednie wyspy Utila i Guanaja tworzą mały archipelag i stanowią oazę spokoju i są chętnie odwiedzane przez licznych turystów. Roatan jest w ostatnich latach uznany za mekkę nurków z całego świata. Ponieważ wszystkie trzy wyspy nie mają zbyt dużo przemysłu, otaczające je rafy są ciągle w bardzo dobrym stanie. W porównaniu do wielu innych wysp karaibskich, gdzie miałem okazję nurkować – rafy na Roatan są zdecydowanie w lepszym stanie.
Była to moja pierwsza wizyta na tej wyspie i mam nadzieję, że nie ostatnia. Miejsce w którym się zatrzymałem nazywa się West Beach i jest w odległości 30 minut jazdy od bardzo skromnego portu lotniczego. West Beach to bardzo atrakcyjna piaszczysta plaża (około 3 km długości) z dobrym wejściem do oceanu oraz z licznymi mniejszymi lub większymi ośrodkami turystycznymi.

Wiele z nich „all inclusive”. Praktycznie w każdym ośrodku znajduję się „diving centre”, a naprzeciw każdego hotelu zacumowane są liczne łodzie do nurkowania. Widać gołym okiem, że jest to poważna gałąź biznesu (nurkowanie). Dodatkiem do plaży są liczne drobne restauracje w których można zjeść lub się schłodzić dobrym lokalnym piwem. Obok tej plaży znajduje się bardzo atrakcyjna inna plaża nazywana West End. Jest to właściwie małe miasteczko, znane oczywiście z nurkowania ale głównie z atrakcji nocnego życia. Liczne bary i restauracje z muzyką, ściągają nie tylko turystów ale również lokalnych klientów.
Problem jednak dla lokalnych potencjalnych uczestników imprez jest taki, że nie stać ich na uczestnictwo. Niestety dla nas te wyspy to „raj na ziemi”, dla lokalnych ludzi jest tu niezwykle drogo. By dowiedzieć się więcej o wyspie z pierwszej ręki miałem szansę rozmawiać z licznymi tubylcami oferując im piwo czy posiłek (co często było bardziej doceniane). Średni dochód na wyspie to $400 US (istnieje lokalna waluta LEMPIRA, ale wszyscy używają US dollars). Większość tubylców nawet nie marzy o takim dochodzie. Ceny są jak w Kanadzie (praktycznie te same) ale jak tu kupić piwo kiedy nie ma dochodu? Jak kupić burgera kiedy to jest całodzienny zarobek? Absurdy są takie, że energia jest astronomicznie droga. Kiedy odwiedziłem jedną z lokalnych rodzin to opowiedzieli mi, że by zapłacić za 2 żarówki palące się wieczorami, koszt energi za ladówkę oraz kuchenkę – potrzebują każdego miesiąca około $100. Jest to dla nich tak dużo, że często nie płacą za rachunki i są odcinani od zasilania. Innymi słowy ten RAJ NA ZIEMI jest głównie dla turystów. Lokalni mieszkańcy jeśli nie mają układów by dostać pracę w jednym z hoteli – muszą żyć bardzo skromnie – i często marzą o raju takim jak my mamy – ze śniegiem i mrozem, alo za to z perspektywą na przyszłość.
To teraz opowiem o samym nurkowaniu. Tak jak wspomniałem jest to w tej chwili na tej wyspie magnes, który ściąga tysiące turystów i nurków rocznie. Muszę przyznać, że nurkowanie tutaj jest niezwykle przyjemne i rafy są bardzo ładne i mało zniszczone. Mój problem polega jednak na liczbie nurków. Często zabiera się na łódź nawet do 30 nurków na jeden wyjazd. Najgorsze jest to, że są to często ludzie o różnym stopniu zaawansowania w nurkowaniu. Nurkowanie jest sportem bardzo pięknym, ale też jest ryzykow- nym. Łatwo jest o wypadek, a pomyłki można przypłacić zdrowiem lub nawet życiem. Jako przykład z tego wyjazu podam sytuację kiedy wzięto całą 30 osobową grupę na nurkowanie na wraku, który znajdował się na 110 stopach pod wodą. Nurkując na sprężonym powietrzu na takiej głębokości można maksymalnie spędzić 12-15 minut bez narażenia się na potrzebę dekompresji. To bardzo krótko, musi być to ściśle kontrolowane i przestrzegane. Proszę sobie wyobraźić moje przerażenie kiedy niefrasobliwi nowicjusze zupełnie nie przestrzegali reguł narażając innych na duże niebezpieczeństwo. Na szczęście obyło się bez wypadków, ale zdecydowanie wolę nurkować w mniejszych grupach i ludzmi których znam i ufam.
Ale dla wszystkich zainteresowanych tym tematem przygotowałem niespodziankę. Nakręciłem 20 minutowy film z moich nurkowań na Roatan, który jest już na YouTube. Można go łatwo znaleźć wpisująć w wyszukiwarce w YouTube dwa słowa „CZAPLINSKI ROATAN”. Zresztą można to też zrobić w Google i też zadziała. Zachęcam do zobaczenia tego filmu z dwóch powodów. Jest tam bardzo wiele ciekawych ryb i dobra muzyka, ale również prawie każda ryba jest opisana i to może być przydatne. Kiedy będąc na południu zechcą Państwo spróbować nurkować lub zrobić snorkeling będziecie od razu wiedzieli jak rybki mają na imię.
Podsumowując – uważam nadal, że Kuba jest miejscem w którym się czuję bezpieczniej i bardziej wypoczywam, ale jak ktoś lubi przygodę to naprawdę Roatan jest warty poznania. Jest tam zresztą bardzo wiele innych rzeczy do robienia i nie koniecznie nurkowanie. Są tam liczne atrakcje związane z lokalną przyrodą (dżunglą). Bardzo dobre lokalne jedzenie. Doskonałe miejsca na wspinaczkę.

Gorąco polecam. Maciek Czapliński

About the Author:

This Is A Custom Widget

This Sliding Bar can be switched on or off in theme options, and can take any widget you throw at it or even fill it with your custom HTML Code. Its perfect for grabbing the attention of your viewers. Choose between 1, 2, 3 or 4 columns, set the background color, widget divider color, activate transparency, a top border or fully disable it on desktop and mobile.

This Is A Custom Widget

This Sliding Bar can be switched on or off in theme options, and can take any widget you throw at it or even fill it with your custom HTML Code. Its perfect for grabbing the attention of your viewers. Choose between 1, 2, 3 or 4 columns, set the background color, widget divider color, activate transparency, a top border or fully disable it on desktop and mobile.