•   Wednesday, 15 Apr, 2026
  • Contact

Detoks może wymazać 10 lat uszkodzeń mózgu spowodowanych mediami społecznościowymi

Badania pokazują, że nawet krótkie przerwy mogą odwrócić oznaki pogorszenia funkcji poznawczych.

Zaczęła w dzieciństwie, a z czasem nawyk ten rozrósł się, wypełniając niemal każdą dostępną godzinę — późne noce przeradzały się we wczesne poranki, sen stopniowo ustępował. Próbowała przestać, ale wracała do pętli, z której nie mogła się wydostać. Wraz z nasilaniem się jej używania narastał jej niepokój: lęk, depresja i rosnąca obsesja na punkcie swojego wyglądu.
„Chciałam być w tym cały czas” — zeznawała 20-latka w przełomowym procesie przeciwko Meta i YouTube, zanim ława przysięgłych uznała firmy za winne zaniedbania i nakazała im wypłatę 6 milionów dolarów odszkodowania. Wyrok w Kalifornii i kolejna sprawa w Nowym Meksyku w marcu stanowią punkt zwrotny w długotrwałych staraniach o pociągnięcie firm z Doliny Krzemowej do odpowiedzialności za produkty, które zdaniem krytyków są zaprojektowane tak, aby uzależniać tak samo jak tytoń czy hazard.
Rozwój nauki szedł w parze z uznaniem tego przez sąd. Coraz więcej badań łączy intensywne korzystanie z mediów społecznościowych nie tylko z pogorszeniem zdrowia psychicznego, ale także z mierzalnymi efektami poznawczymi – na uwagę, pamięć i koncentrację – które w niektórych badaniach przypominają przyspieszone starzenie się.
Nauka sugeruje również, że mamy większą kontrolę, niż nam się wydaje, jeśli chodzi o odwrócenie tych szkód, a rozwiązanie jest zaskakująco proste: zrób sobie przerwę.

Według badań przeciętny Amerykanin spędza na telefonie od 4,5 do 5 godzin dziennie, a nawet jeśli ktoś korzysta z niego przez mniej niż dwie do trzech godzin dziennie, to i tak daje to 1,5 miesiąca w roku, nie robiąc nic innego.
- Wszyscy mamy dość niezdrową relację z naszymi telefonami — powiedział Kostadin Kushlev, profesor psychologii na Uniwersytecie Georgetown.
„Cyfrowe detoksy” mogą brzmieć jak moda. Jednak w jednym z największych badań do tej pory, opublikowanym w czasopiśmie PNAS Nexus i obejmującym ponad 467 uczestników o średniej wieku 32 lat, nawet krótki czas przerwy przyniósł uderzające rezultaty — skutecznie wymazując dekadę związanego z wiekiem spadku funkcji poznawczych.
Noah Castelo, profesor nadzwyczajny w Szkole Biznesu Uniwersytetu Alberty, powiedział, że badanie wyrosło z jego własnych doświadczeń. Mając obecnie 35 lat, dostał swój pierwszy smartfon na studiach i zaczął zauważać, jak zmienia on jego czas: „Te technologie mogą zakłócać czynności, które normalnie byłyby angażujące, takie jak kolacja z przyjaciółmi”.
Przez 14 dni uczestnicy korzystali z dos-tępnej komercyjnie aplikacji Freedom, aby zablokować dostęp do internetu na swoich telefonach. Nadal mogli dzwonić i wysyłać SMS-y, co w zasadzie zamieniło smartfon w głupi telefon.
Czas spędzony online skrócił się z 314 minut do 161 minut, a pod koniec badania uczestnicy odnotowali poprawę w zakresie utrzymania uwagi, zdrowia psychicznego, a także samooceny dobrostanu.
Poprawa w zakresie utrzymania uwagi była mniej więcej tak duża, jak 10-letnie pogorszenie związane z wiekiem, zauważyli naukowcy, a wpływ interwencji na objawy depresji był większy niż leków przeciwdepresyjnych i podobny do wpływu terapii poznawczo-behawioralnej.
Ale dwie rzeczy były jeszcze bardziej zdumiewające dla Castelo i Kushleva, współautorów badania: nawet ci, którzy oszukiwali i łamali zasady, po kilku dniach zdawali się odczuwać pozytywne skutki przerwy; a w raportach uzupełniających po dwóch tygod- niach wiele osób zgłaszało, że pozytywne efekty utrzymywały się.
- Nie trzeba się więc koniecznie ograniczać na zawsze. Nawet częściowy detoks cyfrowy, nawet na kilka dni, wydaje się działać – powiedział Kushlev.
Naukowcy rozróżniają korzystanie z internetu na telefonach i komputerach, przy czym telefony są znacznie gorsze od komputerów. Kushlev powiedział, że korzystanie z telefonu jest bardziej „kompulsywne i bezmyślne”. Z telefonem ludzie mogli korzystać z mediów społecznościowych podczas spaceru, oglądania filmu, rozmowy z kimś itd. Zasadniczo przerywa to te inne czynności. We wszystkich tych przypadkach naukowcy odkryli, że podczas korzystania z telefonu nie zwraca się aż tak dużej uwagi na wykonywaną aktywność społeczną i czerpie się z niej mniej przyjemności.
- Nawet odrobina rozproszenia uwagi podczas tych czynności obniża poziom emocji, jakich można było doświadczyć – prowadząc do mniej satysfakcjonujących rozmów i mniej satysfakcjonujących relacji – powiedział Kushlev.
W przypadku kobiety, która pozwała Meta i YouTube, ława przysięgłych wydała werdykt na niekorzyść firm stosunkiem głosów 10 do 2 po kilkudniowym zapoznawaniu się z dowodami.
Po tym Meta natychmiast zapowiedziała odwołanie się od obu wyroków. Firma oświadczyła, że ​​podejmuje kroki w celu zapewnienia bezpieczeństwa młodym użytkownikom swoich systemów i zaprzeczyła zarzutom. Rzecznik YouTube’a również zapowiedział odwołanie, twierdząc, że jest to „odpowiedzialnie zbudowana platforma streamingowa, a nie portal społecznościowy”.
Badania nad detoksem cyfrowym i sposobami jego definiowania są wciąż na wczesnym etapie, co rodzi pytania o to, czy bardziej ukierunkowane podejścia — blokowanie mediów społecznościowych tylko na kilka godzin lub ograniczanie dostępu do mobilnego internetu o określonych porach dnia lub dniach tygodnia — mogą okazać się równie skuteczne.
W listopadzie badanie przeprowadzone na Uniwersytecie Harvarda, opublikowane w czasopiśmie JAMA Network Open, obejmujące prawie 400 osób, wykazało, że nawet krótka przerwa może przynieść wymierne efekty: po zaledwie tygodniu ograniczonego korzystania ze smartfonów uczestnicy zgłaszali spadek lęku (16,1%), depresji (24,8%) i bezsenności (14,5%). Inne eksperymenty wskazują w tym samym kierunku — czy to zmniejszenie korzystania z mediów społecznościowych o godzinę dziennie przez tydzień, czy też odejście tylko od Facebooka i Instagrama. Rosnące obawy dotyczące wpływu mediów społecznościowych skłoniły niektóre rządy do nałożenia ograniczeń na młodych użytkowników — na przykład Australia podjęła działania mające na celu ograniczenie dostępu do nich dzieciom i nastolatkom, a podobne propozycje pojawiły się w częściach Europy i Stanów Zjednoczonych. John Torous, profesor nadzwyczajny i psychiatra w Harvard Medical School oraz główny autor badania JAMA Network Open, stwierdził jednak, że badania wskazują na bardziej złożoną rzeczywistość: nie wszyscy są dotknięci w ten sam sposób.
Jego zdaniem, głównym wyzwaniem jest określenie, kto jest najbardziej podatny – i dlaczego.
W ciągu ostatniej dekady, dodał Torous, dowody zaczęły przypominać problem „Złotowłosej”.*
- U niektórych osób ich spożycie jest zbyt duże lub zbyt małe, a u innych w sam raz. Identyfikacja osób, którym to szkodzi, jest bardzo ważna – powiedział Torous, który kieruje również oddziałem psychiatrii cyfrowej w Beth Israel Deaconess Medical Center.
Wśród grup, które on i jego zespół badają, znajdują się osoby bardziej podatne na to, co naukowcy nazwali „porównaniem społecznym” lub ocenianiem siebie w odniesieniu do innych – szczególnie pod względem wyglądu – i w rezultacie czują się gorzej; osoby, których sen jest zaburzony; oraz osoby, które korzystają z internetu, aby zrekompensować brak kontaktu w życiu offline.
Trwają obecnie szersze badania – obejmujące ponad 8000 uczestników z 23 krajów. Kierowane przez Stevena Rathje, nowego adiunkta informatyki na Uniwersytecie Carnegie Mellon, i finansowane częściowo przez National Science Foundation, proszą uczestników o ograniczenie korzystania z TikToka, Instagrama, X i Facebooka do nie więcej niż pięciu minut dziennie na aplikację przez dwa tygodnie. Gromadzenie danych będzie kontynuowane do września, a wyniki spodziewane są na początku przyszłego roku.
Jednym z pytań, na które badanie ma odpowiedzieć, jest to, czy utrzymuje się tendencja zaobserwowana we wcześniejszych badaniach: Stany Zjednoczone i inne kraje zachodnie doświadczają poważniejszych negatywnych skutków korzystania ze smartfonów.
Rathje ostrożnie podchodzi do wyjaśniania przyczyn. Jedną z możliwości, jak sugeruje, jest czynnik kulturowy – życie w wysoce indywidualistycznych, perfekcjonistycznych społeczeństwach może nasilać psychologiczne obciążenie. Ta koncepcja jest zgodna z szerszymi badaniami, które pokazują, że zaburzenia lękowe są częstsze w krajach o wysokich dochodach niż w krajach o niższych dochodach.
- To wskazuje na pewien poziom stresu w tych miejscach – na to, jak bardzo panuje tam rywalizacja – powiedział. - Ale ostatecznie wciąż pozostaje to tajemnicą.

Ariana Eunjung Cha
The Washington Post

*Problem „Złotowłosej” (ang. Goldilocks principle) to zasada dążenia do idealnego środka, gdzie warunki nie są ani za ostre, ani za łagodne, lecz „w sam raz”. Wywodzi się z bajki o Złotowłosej, która wybierała miskę, krzesło i łóżko o optymalnych parametrach.

Powiązane wiadomości

Comment (0)

Comment as: