Problem z energią

Kryzys sieci elektroenergetycznej Alberty uwypukla zawodność odnawialnych źródeł energii i problem

Energia wiatrowa w Albercie – z setkami turbin w 45 farmach wiatrowych, które kosztują miliardy – wytwarzała zaledwie 0,8 procent swojej mocy.

Silny mróz o historycznych proporcjach w zachodniej Kanadzie zwiększył ograniczenia energii odnawialnej w sieci energetycznej Alberty oraz potencjał federalnej polityki och- rony środowiska do pogorszenia sytuacji i potencjalnego zagrożenia życia.
Premier Alberty Danielle Smith 10 stycznia opisała wyzwania, przed którymi stoi jej prowincja, wynikające z „niebezpiecznej polityki ideologicznej” Ottawy. Jej słowa okazały się prorocze, ponieważ zaledwie trzy dni później operator systemu elektrycznego Alberty (AESO) powiedział mieszkańcom Alberty, aby „natychmiast zmniejszyli zużycie energii elektrycznej, aby zminimalizować ryzyko rotacyjnych przerw w dostawie prądu w całej prowincji”.
W nocy z 11 stycznia na ranek 12 stycznia elektrownia wiatrowa w Albercie – z setkami turbin w 45 farmach wiatrowych, które kosztowały miliardy – wytwarzała zaledwie 0,8 procent swojej mocy podczas jednej z najzimniejszych nocy w historii. według serwisu informacyjnego dotyczącego energii w Saskatchewan, PipelineOnline.ca, nawet przy wietrze wiejącym z prędkością od 7 do 9 węzłów.
Rankiem 12 stycznia na lotnisku w Edmonton zanotowano temperaturę -45,9°C – najniższą temperaturę na lotnisku od ponad 14 lat.
„Energia jest prawem człowieka” – powiedziała w wywiadzie z 15 stycznia Heather Exner-Pirot, dyrektor ds. energii, zasobów naturalnych i środowiska w Macdonald-Laurier Institute.
„Dlatego musimy zbudować nasz system na preriach, aby w ogóle nie był zależny od sporadycznego wiatru i słońca. Jest to więc sygnał alarmowy.”
„Poszliśmy do tyłu, a nie do przodu”
Konto bota Reliable AB Energy na X zwykle publikuje jedynie godzinowe dane dotyczące wytwarzania energii elektrycznej przez AESO, ale 13 stycznia wypowiedział się w związku z prośbą o oszczędzanie energii.
„Proszenie o oszczędzanie energii elektrycznej w jednym z najzimniejszych miejsc na planecie, a jednocześnie wyposażonym w jedno z największych źródeł energii na świecie, jest szaleństwem” – stwierdził.
„Powinniśmy być jednym z najbogatszych i najbardziej rozwiniętych społeczeństw na świecie, zamiast tego wszyscy siedzimy w ciemności i trzymamy kciuki, aby ciepło się utrzymało. Cofnęliśmy się, a nie do przodu.”
Do 15 stycznia AESO ogłosiło cztery ostrzeżenia, z czego czwarty miał miejsce rano w dniu roboczym, a nie w godzinach szczytu wieczornego lub w weekend.
Ross McKitrick, profesor ekonomii na Uniwersytecie w Guelph, powiedział 15 stycznia dziennikowi, że proszenie mieszkańców Alberty o ograniczenie zużycia energii podczas silnych mrozów nie jest niczym niezwykłym. Dzieje się tak dlatego, że gdyby prowincja miała być w stanie obsłużyć każdy wzrost zużycia energii – niezależnie od tego, jak duży – musiałaby dysponować znacznie większą zdolnością wytwarzania energii. Byłoby to jednak nieefektywne, wyjaśnił McKitrick, ponieważ duża część tej nadwyżki mocy produkcyjnych przez większość czasu pozostawałaby bezczynna.
Dodał, że prawdziwa lekcja jest taka, że sieć energetyczna nie może opierać się na źródłach nieciągłych, takich jak wiatr i słońce.
Tradycyjne źródła energii, takie jak elektrownie węglowe i elektrownie wodne, są projektowane tak, aby wytwarzać podstawową ilość energii potrzebnej do zasilania sieci elektrycznej w dowolnym momencie – określaną jako obciążenie podstawowe – lub aby móc szybko regulować moc w miarę wzrostu lub spadku zapotrzebowania, tzw. osiąga swój szczyt, powiedział McKitrick.
„Problem z energią wiatrową i słoneczną polega nie tylko na tym, że nie osiągają szczytu, ale także na tym, że nie są one obciążone obciążeniem podstawowym” – powiedział.
„Zależą one od pogody i należy je powielać za pomocą niezawodnych alternatywnych źródeł, dlatego sieci energetyczne wykorzystujące energię wiatrową i słoneczną płacą podwójnie za tę samą moc wytwórczą. Wiatr i energia słoneczna wcale nie są tanie, jeśli uwzględni się koszt rozwiązania problemu nieciągłości.
Problem Made in Alberta
Boom na zieloną energię w Albercie rozpoczął się wraz z NDP w 2015 r., wraz z planem ówczesnej premier Rachel Notley wycofywania się z węgla i korzystania w 30% z energii odnawialnej do 2030 r.
W 2016 r. Alberta pod rządami Notleya zgodziła się zapłacić trzem przedsiębiorstwom energetycznym 1,36 miliarda dolarów w ciągu 14 lat za wcześniejsze zamknięcie 6 z 18 elektrowni węglowych, a pozostałych 12 planuje się zamknąć lub przejść na gaz ziemny przed 2030 r. .
„Kryzys sieci wodnej w Albercie był wynikiem przedłożenia przez NDP celów klimatycznych zamiast odpowiedzialności za energię” – powiedział Dan McTeague, prezes Canadians for Affordable Energy, w poście z 15 stycznia w serwisie X.
Rząd federalny pod przewodnictwem Stephena Harpera już w 2012 roku określił zasady ograniczania emisji z węgla, które miały wejść w życie w lipcu 2015 roku.
„Przedwczesne wyłączenie węgla ze względów ekologicznych było wówczas dobrze udokumentowanym ryzykiem. Nie mając zdolności do nadrobienia różnicy, politycy próbujący wówczas uspokoić fanatyków klimatycznych ryzykowali/ryzykowali bezpieczeństwo tysięcy” – stwierdził McTeague w innym poście z 15 stycznia.
Potencjalne skutki polityki federalnej
Pani Exner-Pirot twierdzi, że choć ostatnie chłody są wyjątkowe i ludzie zwykle traktują swoją energię jako coś oczywistego, problem jest spowodowany przez Albertę, a nie przez władze federalne.
Powiedziała jednak, że polityka Ottawy, taka jak przepisy dotyczące czystej energii elektrycznej (CER) – wymagająca od Kanadyjczyków przejścia z paliw kopalnych na pompy ciepła – oraz obowiązek dotyczący pojazdów elektrycznych (EV) tylko zaostrzą problem przeciążonych sieci energetycznych i możliwości przerw w dostawie prądu.
Jeśli chodzi o mandat federalnych zajmujący się pojazdami elektrycznymi – dążenie do osiągnięcia krajowego celu polegającego na sprzedaży pojazdów w 100% o zerowej emisji do 2035 r. – pani Exner-Pirot twierdzi, że modernizacja transformatorów i dystrybucja w różnych dzielnicach wymaga dużo czasu i pieniędzy.
„W pewnym momencie konsument musi zapłacić… niezależnie od tego, czy posiadasz pojazd elektryczny, czy nie. Dlatego też przedsiębiorstwa użyteczności publicznej traktują te wszystkie kwestie bardzo poważnie i nie sądzę, aby złożoność ta znalazła odzwierciedlenie w wymogach dotyczących pojazdów elektrycznych” – stwierdziła.
Według pana McKitricka „Pomysł, jakoby Alberta miała nałożyć wymogi dotyczące pojazdów elektrycznych i pomp ciepła, zwiększając w ten sposób obciążenie sieci i uzależniając transport i ogrzewanie domów od sporadycznej energii odnawialnej, jest absurdalny”.
DBRS Morningstar stwierdził w komentarzu z 16 stycznia, że alert dotyczący sieci energetycznej Alberty z 13 stycznia podkreśla potencjalne konsekwencje, jakie niosą ze sobą jednostki CER. „Projekt jednostek CER zakłada, że Kanada do 2035 r. będzie posiadać sieć elektroenergetyczną o zerowej emisji dwutlenku węgla netto, co może sprawić, że eksploatacja niektórych elektrowni cieplnych stanie się nieekonomiczna”.
DBRS dodał: „Ostrzeżenie dotyczące sieci może wywrzeć dalszą presję polityczną na rząd federalny, aby rozważył wprowadzenie zmian w obecnie opracowanych przepisach”.
Tutaj zostać
McKitrick i wielu innych analityków twierdzi, że floty Alberty składającej się z generatorów zasilanych paliwami kopalnymi nie można w najbliższym czasie wycofać, biorąc pod uwagę, że energia wodna i nuklearna nie są obecnie realistycznymi opcjami. Większość energii elektrycznej Alberty pochodzi z gazu ziemnego.
Globalne zapotrzebowanie na gaz ziemny drastycznie wzrasta.
W komentarzu agencji Reuters z 12 stycznia stwierdzono, że prawie każdy większy region zwiększa inwestycje w infrastrukturę niezbędną do zwiększenia wykorzystania gazu ziemnego w wytwarzaniu energii, pomimo światowych wysiłków na rzecz odejścia od paliw kopalnych.
„Rurociągi i terminale importowe LNG [skroplonego gazu ziemnego] zwiększą wykorzystanie gazu ziemnego na nadchodzące lata i zagwarantują, że paliwa kopalne zachowają kluczową rolę w kluczowych systemach elektroenergetycznych znacznie po roku 2030” – napisał Gavin Maguire, felietonista ds. globalnej transformacji energetycznej dla Reutera.
15 stycznia spółki Capital Power Corp. z siedzibą w Albercie i Ontario Power Generation ogłosiły, że podejmą współpracę przy opracowywaniu i wdrażaniu małych reaktorów modułowych w Albercie. W komunikacie prasowym zwrócono uwagę na czysty i niezawodny charakter energii jądrowej.
Rahul Vaidyanath
Rahul Vaidyanath jest dziennikarzem „The Epoch Times” w Ottawie. Jego obszary specjalizacji obejmują gospodarkę, rynki finansowe, Chiny oraz obronność i bezpieczeństwo narodowe. Pracował dla Bank of Canada, Canada Mortgage and Housing Corp. oraz banków inwestycyjnych w Toronto, Nowym Jorku i Los Angeles.

Powiązane wiadomości

Comment (0)

Comment as: