Wojna i Pokój (na Ukrainie). Oczami Rosjanina.

“… Ukraine was not having a good time. Its leadership was having a good time, the Europeans were having a good time; there was lots of conferences, lots of drinks, lots of kickbacks … ”
Stanislav Krapivnik, b. oficer US Army, który przeniósł się z USA do Rosji 15 lat temu.
Czy pamiętają Państwo ton naszych mediów, ekscytujących się zapowiedzią Zełeńskiego, iż jego 40-dniowa kampania atakowania celów w głębi Rosji przeniesie „przebudzenie” obywateli Rosji i wymusi na Kremlu co najmniej rozejm? Radośnie donoszono, iż płonie gdzieś w głębi Rosji rafineria lub magazyn „Wildberries” - rosyjskiego odpowiednika Amazona? Nie było wtedy pytań, czy to cele wojskowe czy cywilne. - „Niech się boją!” Zwykli Rosjanie doświadczają wojny - zatem szybko skapitulują!
Kiedy wsłuchamy się dziś w doniesienia o masowych atakach rakietowych na Kijów lub Odessę, nadal wydaje się, iż do naszych elit nie dociera świadomość sytuacji, iż wojna na Ukrainie nie idzie - to put it mildly - zgodnie z planem „koalicji chętnych”. Zdjęcia płonącego Kijowa są bowiem dowodem, iż ukraińska obrona przeciwlotnicza praktycznie nie funkcjonuje. Najwyraźniej Rosjanie w końcu zdecydowali się odpłacić kijowskiej ekipie ‘pięknym za nadobne’ i oprócz upartej ofensywy w Donbasie czy pod Charkowem (o której w naszym mediach dziwnie cicho), uderzyli po infrastrukturze portowej na Morzu Czarnym. Czyli w żywotne szlaki eksportu produkcji rolnej (oraz importu broni). W praktyce mamy blokadę morską Ukrainy i systematyczne niszczenie czarnomorskich portów.
Co dalej z wojną? Od czterech lat słyszymy zapowiedzi „ekspertów” rychłego pokonania Rosji lub zmuszenia jej do rozejmu. Najpierw miał być upadek Putina, potem wyczerpanie się czołgów i bomb. Teraz - jeszcze jedna płonąca rafineria i kolejne miliardy (podatniczych) Euro dla Kijowa. A Rosjanie?
***
Czy wiemy, co myślą sami Rosjanie? O wojnie, o Ukrainie, także o Polsce?
Czy kogokolwiek to obchodzi?
Mówi się często o tępej propagandzie Kremla i o cichej wobec niej opozycji. Jednocześnie cenzuruje się wypowiedzi, tak zachodnie jak rosyjskie, prezentujące rosyjski punkt widzenia. Wyśmiewamy lub zagłuszamy te głosy (prof. Jeffrey Sachs czy prof. John Miersheimer) wbrew żelaznej zasadzie myślenia o polityce i wojnie - potrzebie zrozumienia myślenia przeciwnika. Jak bowiem zapobiegać konfliktom lub negocjować, kiedy nie rozumiemy drugiej strony? Nie, decydenci i ich media wiedzą lepiej, co my mamy myśleć i nie ma miejsca na prezentowanie myślenia agresora. A potem słyszymy owych „ekspertów” bredzących, iż taki czy inny ruch Rosji ich zaskoczył. Atak z lutego 2022 był wszak ‚zaskoczeniem’ - po Gruzji i Krymie! Po dwóch latach „specjalnej operacji” zdolność Rosjan - armii i ludności - do znoszenia ciężkich strat „w ludziach i sprzęcie” zaskoczyła planistów NATO i samych Ukraińców, jak przyznał sam gen. Załużny!
Jestem historykiem, nie propagandystą. Dla tych z Państwa, którzy mają cierpliwość i potrafią wsłuchać się w rosyjską narrację - jak myślą o wojnie popierający Kreml Rosjanie, ci relatywnie młodzi, doskonale znający USA i Europę - łamię cenzurę i polecam wywiad z portalu prof. Glenna Diesena: - „Stanislav Krapivnik: Russia's Ukraine Strategy & Preparations for War with Europe.”
Ostrzegam. Nie jest to przyjemny seans, zwłaszcza dla nas. Uderzy Państwa pewność siebie, wręcz arogancja rosyjskiego gościa. Jego agresywny nacjonalizm połączony jest z autentycznym poczuciem historycznej „krzywdy”: - to Rosja jest wiecznie - od 1886 roku! - odtrącana i niechciana przez Europę. Do tego mamy nieskrywaną pogardę dla dzisiejszego Zachodu. Do elit określonych mianem "political class of Eps-tein pedophiles”. Ekspozycja nieskrywanej pogardy dla dzisiejszej Europy oraz dumnego, wielkorosyjskiego nacjonalizmu umożliwiają jednak wniknięcie w mentalne fundamenty rosyjskiej strategii. Ekspansja aż do kapitulacji wroga! - „Z kim negocjować?” - pyta w końcu Krapivnik.
W trakcie wywiadu widzimy, iż nawet sympatyzujący z rosyjskim punktem widzenia na wojnę z Ukrainą prof Diesen ma dziwną minę, słuchając swojego gościa, bez ogródek wykładającego wojenne cele i metody Rosji. Trzeba jednakże te poglądy znać, aby rozumieć i sytuację na froncie, i konsekwencje tej wojny dla naszego bezpieczeństwa.
Rakiety balistyczne - Bez znieczulenia.
Ataki rakietowe Teheranu w trwającej wojnie Izraela i USA z Iranem widoczne są na setkach filmików, nagrywanych telefonami komórkowymi. Leci tego dużo, można odnieść wrażenie - leci coraz więcej i leci „toto” coraz szybciej. Jednocześnie słyszymy zapewnienia, iż zachodnie systemy obrony przeciwrakietowej uzyskują skuteczność rzędu 90-kilku procent. Kto oblicza te procenty, skoro pobieżna analiza dostępnego materiału video pokazuje, iż strącanych w (bardzo widowiskowych) eksplozjach interoceptora uderzającego w pocisk balistyczny, w stosunku do eksplodujących na ziemi rakiet, jest niewiele.
Czy istnieje skuteczna obrona przeciwko rakietom balistycznym, czy też mamy do czynienia z fantazją (lub techniczną ignorancją)?
Jednym z „przemilczanych” ekspertów w temacie jest profesor MIT, Ted Postol. Można go posłuchać jedynie na niszowych portalach YouTube. Polecam Państwu wywiad/wykład z portalu „Dialogue Works” na YouTube: - Prof. Ted Postol: The Interceptor Math Doesn't Lie: US Air Defenses Are Now in 'Total Collapse’.
WW-W







Comment (0)