•   Wednesday, 05 Aug, 2026
  • Contact

„Czy Zachód upadł? Wspomnienie o świecie, którego już nie ma.”

Czy jesteśmy świadkami całkowitego upadku cywilizacji określanej mianem Zachodu, pojmowanego jako system liberalnej demokracji i wolnego rynku? Na to pytanie twierdząco odpowiada prof Jacek Koronacki, wskazując jednocześnie duchowe czy też ideowe źródła obecnego upadku. Co ciekawe, Autor nie jest historykiem, politologiem czy filozofem, lecz matematykiem. Poniżej małe fragmenty tekstu, który oddaje chrześcijański/katolicki punk widzenia Autora. Polecam Państwa uwadze.

WW-W

„Czy Zachód upadł? Wspomnienie o świecie, którego już nie ma.”

Przez ponad tysiąc lat Zachód był nie tylko pojęciem geograficznym, lecz przede wszystkim wspólnotą cywilizacyjną opartą na chrześcijaństwie, filozofii klasycznej i prawie rzymskim. Dziś coraz częściej pojawia się pytanie, czy ten świat jeszcze istnieje. Kryzys demokracji liberalnej, zmiana globalnego układu sił, słabnąca pozycja Europy oraz przemiany kulturowe każą na nowo postawić pytanie o przyszłość cywilizacji zachodniej i miejsce, jakie zajmie ona w XXI wieku.

Jak upadł dawny Zachód
Ostatnio coraz częściej można czytać i słuchać znawców tematu, mierzących się z pytaniem, jak scharakteryzować oblicze dzisiejszego Zachodu. Najczęściej brakuje mi w tych wypowiedziach jasnego stwierdzenia, iż Zachodu kultury łacińskiej już na tym świecie nie ma. Co zatem jest? W niniejszym tekście chcę spróbować odpowiedzieć na to pytanie. Po części odpowiadam w mojej książce „Między obłędem a trwaniem” (2026). (…)
Tu wspomnę tylko, iż chrześcijaństwo uznawało konieczność panowania w społeczeństwie ładu politycznego, ale na ile człowiek to potrafi pojąć i wcielić w życie, pochodzącego od Boga. Pytaniem (…) Pytaniem fundamentalnym było, jak się mają do siebie państwo doczesne (civitas terrena) i państwo Boże (civitas Dei).
I wspomnę też, że precyzyjnej odpowiedzi na to pytanie udzielił już papież Gelazy I (pontyfikat w latach 492 – 496) sformułowawszy teorię „dwóch mieczy” o właściwie pojętym współdziałaniu dwóch władz – kościelnej i monarszej (państwowej) – z których każda od Boga pochodzi, ale które mają różne kompetencje. (…)

Demokracja liberalna bez fundamentów
Zachód jako podmiot społeczno–polityczny oparty na ideologii demokracji liberalnej jest widmem. (…)
Ideologia przeciw naturze
Św. Ireneusz z Lyonu tak pisał ponad 1800 lat temu: Jeśli oddasz się refleksji przeciwnej twojej naturze, staniesz się głupcem, a jeśli będziesz trwał na tej drodze, popadniesz w prawdziwy obłęd („Przeciwko herezjom”, Ks. 2, Rozdz. XX). (…)
I czyż dzisiejsze teksty oraz wypowiedzi rzeczników „wolnego wyboru”, „różnorodności”, promocji LGBT i transpłciowości, wśród profesury i w mediach, nie są wyłącznie taką pełną zaklęć nowomową?

Świat po końcu globalizacji
Budowane tymczasem przez oligarchię finansową cyberkapitalistyczne imperium chciwości miało ogarnąć cały świat. W epoce najnowszej to USA miały być jego centrum, nieco wcześniej – i to dlatego USA weszły do I oraz II wojny światowej – Ameryce zależało na tym „tylko”, by zachować równowagę sił i nad Europą nie zapanowało jedno mocarstwo (wyjaśniał to realista polityczny John Mearsheimer, np. w rozdziale 7 książki „The Tragedy of Great Power Politics”). Imperium nie było przeciwne walce „elit” z tradycją, historią, religią i patriotyzmem narodowym ludów Zachodu, ponieważ walka ta sprzyjała tworzeniu „obywatela świata”, wolnego od przywiązania do czegokolwiek, co lokalne, co buduje godziwe życie konkretnych osób, żyjących w konkretnym miejscu i w konkretnym czasie. Ale samo to imperium niesłychanie przyspieszyło rozwój potęgi Chin i w rezultacie jego plan panowania nad światem leży w gruzach.
Zadłużenie Zachodu sprawia, iż może nas czekać coś w rodzaju unieważnienia pieniądza. Demokracja liberalna jest trupem, nad Unią Europejską roztacza się widmo totalitaryzmów. (…)

Przyszłość Stanów Zjednoczonych
A co z Ameryką? To państwo pogrążone w głębokim kryzysie instytucjonalnym i społecznym, z elitą opiniotwórczą tworzącą albo uległą wobec dyktatu tego obłędu, o którym wspomniałem wcześniej, oraz z klasą polityczną, która przynajmniej od napaści na Irak prowadzi z przerwami wojny najeźdźcze na Bliskim Wschodzie, nie leżące w interesie USA, lecz dyktowane przez lobby izraelskie.
(…) Ameryka „białych anglosaskich protestantów” (White Anglo-Saxon Protestants, czyli WASP’s) jest już tylko historią. (…)

Quo vadis, Zachodzie?
Chrześcijański ruch nacjonalistyczny nabiera w Ameryce znaczenia coraz większe-go i jest częścią ruchu szerszego, zwanego konserwatyzmem narodowym. Niestety cały ten ruch dba o to, by z historii wyrugować wszystko, co katolickie. I nie dziwota, że w kraju, w którym syjonizm chrześcijański ma długą tradycję, jeszcze niedawno temu mniej więcej co szósty Amerykanin był takim syjonistą i na pewno jest to wiara dzielona przez ważną część klasy politycznej, owi konserwatyści piszą dziś historię na nowo – piszą protestancko-żydowską wersję konserwatyzmu i historii w ogóle, Ameryki oraz całego Zachodu (…).
Quo vadis, Ameryko, która z wymarzonego miasta na wzgórzu doszłaś do imperium u schyłku i bez sensu? Quo vadis dawny Zachodzie, który dziś jesteś tylko sypiącą się wspólnotą polityczną, również sensu głębszego pozbawioną?

Jacek Koronacki
Profesor nauk technicznych, doktor habilitowany nauk matematycznych, były długoletni dyrektor Instytutu Podstaw Informatyki PAN. W ostatnich latach zajmował się analizą molekularnych danych biologicznych.
Za: wszystkoconajwazniejsze.pl, 2.08.2026

Powiązane wiadomości

Comment (0)

Comment as: