COTTAGE – DOCHODOWY OBIEKT POŻĄDANIA

My nigdy nie odczuwaliśmy potrzeby posiadania cottage. Specyfika naszej pracy (głównie w weekendy), potrzeba by- cia dostępnym dla klientów w ciągu ograniczonego czasu oraz zamiłowanie do dalekich podróży i poznawania różnych miejsc – zniechęcała nas od zakupu domku za miastem. Dla nas byłaby to raczej kłopotliwa nieruchomość do pilnowania i utrzymania. Ale okazuje się, że pandemia zmieniła zapatrywanie ludzi na cottages. Stały się one obiektem powszechnego pożądania.

Mnóstwo osób, które mają mieszkania lub domy w dużych, zatłoczonych miastach, nagle odczuło potrzebę posiadania swojego miejsca „na łonie natury”. Powodów jest wiele, ale głównym wydaje się potrzeba bezpiecznego schronienia dla siebie i rodziny z dala od potencjalnie zakażonych, od stresów i powodującej je cywilizacji.

Nie pamiętam, by działki (lub działki z domkami) za miastem kiedykolwiek cieszyły się aż takim wzięciem.

Ogromny napór kupujących cottages spowodował spodziewany skutek – gwałtowny wzrost cen! Według statystyk ubiegłorocznych, na terenie Ontario ceny cottages wzrosły średnio 30% – jak żaden inny typ nieru- chomości. Trend ten utrzymuje się nawet w chwili obecnej.

Szczególnie w niższej kategorii cenowej panuje zacięte przebijanie ofert. Ostatnio obserwowałem cottage wystawiony na sprzedaż w okolicy Minden (piękne, lokalne jeziora) za $499,000. Pojawiły się na niego 23 oferty i cena została przebita o $170,000. Ktoś może powiedzieć „szaleństwo” ale być może w tym szaleństwie jest metoda.

Otóż w takich czasach (a nawet jak sytuacja pandemiczna się unormuje), ludzie tęsknią i będą tęsknić za przyrodą, prywatnością, oderwaniem się od codzienności. Jeśli nie możemy podróżować do innych prowincji, krajów czy kontynentów, to mamy potrzebę wyrwania się z „murów” i skorzystania z kojącego bogactwa natury.

Tak się składa, że w Ontario (i zresztą wszędzie w Kanadzie) przyroda jest czymś, co większość z nas kocha i kontakt z nią staje się poszukiwanym antidotum na kierat dnia codziennego.

Dla wielu z nas posiadanie cottage na własność jest poza zasięgiem możliwości finansowych, ale chętnie korzystamy z wynajęcia takiego domku na long weekend czy na część wakacji.

Piszę o tym dlatego, by popatrzyli Państwo na opcję posiadania własnego cottage jako na połączenie przyjemności z biznesem. Otóż ceny za wynajem przyzwoitej jakości domku, szczególnie z dostępem do wody kształtuje się (w zależności od sezonu) od $1,500 do $3,500 na tydzień. To są średnie ceny. Zdarzają się niższe, ale też są znacznie wyższe.

Patrząc na to z punktu finansowego – nawet jeśli wynajmiemy taki cottage tylko przez połowę roku (26 tygodni) i przemnożymy to na przykład przez średni rent $2,500 za tydzień – to otrzymamy $65,000 gross income. A $5,000 miesięcznie pokrywa z łatwością spłatę pożyczki hipotecznej w wysokości jednego miliona!

Brzmi to bardzo dobrze i jest w praktyce niezwykle łatwe. Jest wiele firm zajmujących się pośrednictwem w wynajmowaniu cottages. Jednym z nich jest oczywiście AirBnB. Często można też tak zorganizować wynajem, że po każdym „turnusie” pojawia się lokalna gosposia, która sprząta i porządkuje domek dla następnych gości. Nierzadkie są sytuacje, że atrakcyjne i ładnie utrzymane cottages mają swoich stałych bywalców, którzy przyjeżdżają każdego roku o tej samej porze – co oczywiście jeszcze upraszcza wynajem.

Piszę o tym wszystkim, by uświadomić tym z Państwa, którzy planują inwestycje w rental real estate, by wzięli także pod uwagę zakup cottage, zamiast mieszkania pod wynajem w typowym bloku.

Jakie są zalety kupna cottage zamiast inwestycji w rental apartment?

• doskonały cashflow

• brak problemów z niepłaceniem  – „no money no cottage”

• rata za wynajem jest rynkowa i w każdej chwili może być zmieniana w górę lub dół

• sami możemy korzystać z posiadłości w tych tygodniach, które są wyłączone z grafika

• szybki przyrost wartości.

Planując inwestycję w cottage warto pamiętać o kilku ważnych elementach, które wpłyną na powodzenie naszej inwestycji i na łatwość wynajmu oraz cenę, jaką za niego uzyskamy.

1. Lokalizacja, lokalizacja, lokalizacja. To są trzy najważniejsze czynniki prowadzące do sukcesu.

2. Ekspozycja – preferowane są domki z których widać zachód słońca.

3. Odległość, komfort dojazdu (droga całoroczna czy sezonowa). Zwykle cottage w odległości 2,5 godziny jazdy i mniej są bardziej poszukiwane.

4. Waterfront – bliskość bezpiecznej wody zawsze jest pożądana.

5. Cottages na wyspach z dostępem łodzią zwykle wynajmują się gorzej i nie o każdej porze roku (zimą na pewno nie!)

6. Four Season Cottages są lepszą inwestycją niż Three Season.

7. Odpowiednia liczba parkingów.

8. Odpowiednia liczba pokoi i łazienek.

9. Odpowiednia ilość wody.

10. Dock – miejsce do trzymania łódek i kajaków

11. Łatwość zejścia do wody.

Kiedy wybieramy cottage, powinniśmy zwrócić uwagę na parę istotnych kwestii technicznych:

– sposób ogrzewania – dziś powszechny jest gaz propan i chyba najbardziej dostępny,

– sposób odprowadzania ścieków – septic tank,

– możliwość palenia drewnem (do ogrzewania oraz campfire),

– prąd dostarczany z elektrowni. Cottage bazujące na generatorach są problematyczne,

– woda pitna. Preferowana z odwiertu, ale często jest ona z jeziora. Nie zawsze smaczna i zdatna do picia.

Oczywiście o cottages można napisać wiele, ale te kilka uwag powyżej może pobudzić do myślenia. Dziś, kiedy wiele osób myśli o downsizing, odpowiednia posiadłość na łonie natury może być tym pierwszym, ważnym krokiem.

Moim zdaniem jest lepiej zapłacić więcej za cottage by mieć „dobry towar”, niż przyoszczędzić i być niezadowolonym.  Dla informacji – $100,000 w pożyczce w spłatach to tylko trochę ponad $400 miesięcznie. Ten dodatkowy wydatek można łatwo uzyskać poprzez odpowiednią stymulację cen za wynajem. A w atrakcyjnej lokalizacji będzie o to znacznie łatwiej.

Jeżeli są Państwo zainteresowani tematem i planują kupno lub sprzedaż domku za miastem czy działki, zapraszam do kontaktu.

Pozdrawiam,

Maciek Czapliński

905 278 0007