•   Wednesday, 29 Jul, 2026
  • Contact

Borówka czarna - strażniczka wzroku i serca

Myślę, że niewiele jest roślin, które wywołują tyle miłych wspomnień. Dla jednych to smak wakacji u babci, dla innych pierwsze wyprawy do lasu z wiaderkiem i powroty z fioletowymi dłońmi i granatowym językiem. Ale czarne borówki, czy czarne jagody -  bo często są tak nazywane - to więcej niż tylko smaczne owoce. Od wieków były jedną z najważniejszych roślin leczniczych Europy.
Ludzie wierzyli, że las ma swoich opiekunów i że nie wolno brać z niego więcej, niż naprawdę potrzeba. W Karpatach opowiadano, że pierwszą garść jagód należy zostawić ptakom lub leśnym zwierzętom, aby podziękować naturze za jej dary. Wierzono, że człowiek, który zachłannie ogołoci wszystkie krzewinki, w następnym roku wróci z pustym koszykiem.
W krajach skandynawskich istniała legenda mówiąca, że ciemnoniebieski kolor jagód pochodzi od nocnego nieba. Mówiono, że kto regularnie je spożywa, zachowa bystry wzrok aż do późnej starości. Borówka czarna była jedną z najważniejszych roślin leczniczych europejskiej medycyny ludowej, choć sposób jej wykorzystania zmieniał się na przestrzeni wieków.
Najczęściej stosowano owoce, zarówno świeże, jak i suszone. Suszone jagody uchodziły za jeden z najlepszych naturalnych środków na biegunki i nieżyty przewodu pokarmowego. Odwarami płukano jamę ustną i gardło przy stanach zapalnych, a okłady z rozgniecionych owoców przykładano na drobne rany i podrażnienia skóry. W XVI–XVII wieku, zwłaszcza w Anglii, dużą popularnością cieszył się gęsty syrop z jagód, zwany rob (rob of bilberries), on również zalecany był przy biegunkach, osłabieniu oraz stanach zapalnych przewodu pokarmowego.
Bardzo często intuicja ludowa wyprzedzała naukę. Oczywiście nie znano wtedy nazw takich związków jak antocyjany czy flawonoidy, ale zauważano, że osoby jedzące dużo jagód lepiej widzą i rzadziej skarżą się na problemy ze wzrokiem.
Dzisiaj wiemy, że owoce borówki są bardzo bogatym źródłem antocyjanów, czyli tych naturalnych barwników odpowiedzialnych za ich piękny granatowy kolor. To właś-nie one wzmacniają naczynia włosowate siatkówki oka, poprawiają mikrokrążenie i chronią komórki przed stresem oksydacyjnym. Dlatego preparaty z borówki poleca się osobom pracującym przy komputerze, kierowcom, seniorom czy pacjentom z chorobami siatkówki. Nie jest również przesadą stwierdzenie, że borówka jest dobra dla serca. Antocyjany wzmacniają ściany naczyń krwionośnych, poprawiają ich elastyczność i zmniejszają przepuszczalność naczyń włosowatych. Badania pokazują również, że ekstrakty z borówki mogą pomagać w utrzymaniu prawidłowego poziomu cholesterolu i trójglicerydów. Dlatego borówkę zaleca się jako element profilaktyki miażdżycy, choroby wieńcowej czy zaburzeń krążenia. Korzystają z niej także osoby mające skłonność do siniaków, pękających naczynek czy hemoroidów.
Ale borówka ma jeszcze inne mniej znane właściwości. Ma działanie moczopędne i wspomaga usuwanie toksyn z organizmu. Wspiera odporność, wykazuje właściwości przeciwbakteryjne, może być pomocna przy infekcjach dróg moczowych czy gardła.
Ale borówka to nie tylko owoce, zielarze wykorzystują również jej liście. Napary z liści pomagają obniżać poziom cukru we krwi i zmniejszają wydalanie glukozy z moczem. Wyizolowano z nich związki nazwane myrtyliną i neomyrtyliną. Były one tak interesujące dla naukowców, że przez pewien czas określano je nawet mianem insuliny roślinnej.
Liście zawierają też dobrze przyswajalny chrom, który odgrywa ważną rolę w gospodarce węglowodanowej. Nie oznacza to, że mogą zastąpić insulinę czy leki przeciwcukrzycowe, ale mogą stanowić element wspomagający terapię, zawsze po konsultacji z lekarzem. Jest jeszcze jedna ważna zasada. Jeśli chcemy pozyskać liście do celów zielarskich, najlepiej zbierać je przed kwitnieniem rośliny Później borówka skupia się już na wydaniu owoców i to do nich kieruje większość swojej energii oraz cennych związków.
W jaki sposób najlepiej korzystać z dobrodziejstw borówki? Najprościej – jeść świeże owoce w sezonie. Można je również zamrażać, suszyć, przygotowywać z nich soki, konfitury czy nalewki. W zielarstwie wykorzystuje się także odwary z suszonych owoców oraz napary z liści. Trzeba jednak pamiętać, że liści nie należy stosować przez długi czas.  Ze względu na dużą zawartość garbników mogą przy dłuższym stosowaniu powodować zaparcia, a u osób wrażliwych także dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego. Liści nie zaleca się kobietom w ciąży i karmiącym piersią. Natomiast osoby przyjmujące leki przeciwcukrzycowe powinny skonsultować ich stosowanie z lekarzem, ponieważ mogą wpływać na poziom glukozy we krwi. Pamiętajmy zatem, że do liści borówki podchodzimy ostrożnie, ale garść jagód dziennie to dobra inwestycja we własne zdrowie.
Oczywiście nie ma jednego cudownego owocu ani jednego cudownego zioła, które rozwiąże wszystkie problemy zdrowotne. Ale borówka czarna jest doskonałym przykładem tego, jak natura potrafi połączyć smak z właściwościami prozdrowotnymi. Wspiera wzrok, serce, naczynia krwionośne, układ pokarmowy i odporność. Dostarcza organizmowi ogromnej ilości przeciwutleniaczy, a przy tym jest po prostu pyszna. Dlatego zawsze z uśmiechem powtarzam, że jeśli ktoś ma wyrzuty sumienia, że zjadł cały kubek jagód… może powiedzieć, że prowadzi intensywną profilaktykę zdrowotną. I to jest chyba najlepsze usprawiedliwienie dla letnich wypraw do lasu, bo ten daje nam nie tylko ciszę i odpoczynek, ale także niezwykłe dary. Warto je poznawać, szanować i korzystać z nich rozsądnie. Życzę udanych spacerów po lesie i koszyków pełnych jagód.

Ilona Girzewska
Certyfikowany Zielarz Fitoterapeuta
Tel: 416-882-0987  •  FB: Ziołowe opowieści  •  Podcast: radio7toronto.com

Powiązane wiadomości

Comment (0)

Comment as: