Zielone złoto Indii

W wysokich, mglistych górach Ghatu Zachodniego, gdzie powietrze błyszczy od wilgoci monsunów, rosła niegdyś niepozorna roślina. Miała drobne, seledynowe strąki, które skrywały w sobie ziarenka – małe jak ziarnka prawdy, lecz potężne w smaku i sile. Mieszkańcy Indii nazywali ją elattari, lecz w legendach rządziła jako Królewska Przyprawa Bogini Lakshmi, patronki obfitości i dobrego losu.
Dawno, dawno temu, w czasach gdy bogowie spacerowali jeszcze po ziemi, pewien młody myśliwy zakochał się w córce leśnego bóstwa. Ale dziewczyna chorowała, jej serce gasło jak knot w lampie oliwnej. Młodzieniec błagał bogów o pomoc. Lakshmi, wzruszona jego oddaniem, zesłała na ziemię roślinę o niezwykłej mocy. Z jej nasion przygotowano napar, który przywrócił dziewczynie zdrowie. „Gdzie rośnie kardamon, tam mieszka dobrobyt” — powiedziała bogini, a roślina od tamtej pory stała się symbolem zdrowia, miłości i gościnności. Od Indii, poprzez Sri Lankę, aż po Himalaje i później do arabskich karawan, jej zapach niósł opowieści o uzdrawianiu, magii i bogactwie.
W dawnych czasach kardamon był tak cenny, że kupcy nazywali go „zielonym złotem”. W starożytnym Egipcie żuto go jako środek na świeży oddech i dodawano do wonnych balsamów przy mumifikacji.
Grecy i Rzymianie wierzyli, że jego aromat pobudza umysł, serce i radość życia, więc wypełniali nim lampy i kosmetyki.
Arabowie używali go jako afrodyzjaku, dodając do kawy gahwa – to tradycja, która trwa do dziś.
W Indiach stosowano go jako lekarstwo, przyprawę i element rytuałów ajurwedyjskich - mówiono, że kardamon leczy „od stóp po czubek głowy”. I rzeczywiście: poprawia trawienie – łagodzi wzdęcia, niestrawność, mdłości. Odświeża oddech – działa bakteriobójczo w jamie ustnej. Wzmacnia układ oddechowy – pomaga przy kaszlu, zapaleniu zatok, astmie. Działa przeciwzapalnie i przeciwutleniająco. Reguluje ciśnienie krwi – dzięki działaniu diuretycznemu. Podnosi nastrój – jego aromat działa odprężająco. Poprawia krążenie – wspiera pracę serca. Może wspomagać metabolizm glukozy u osób z predyspozycją do cukrzycy.
Współczesna nauka z ciekawością potwierdza to, co starożytni leczyli intuicją. Badania potwierdził, że kardamon ma działanie przeciwdrobnoustrojowe i przeciwzapalne. Stosowany jest jako środek wspomagający trawienie. Wykazano, że może obniżać ciśnienie i poprawiać elastyczność naczyń. W aromaterapii olejek kardamonowy pomaga na stres i napięcia emocjonalne. Wzbudził też zainteresowanie w stomatologii jako naturalny środek przeciwbakteryjny. Naukowcy badają również jego potencjalne działanie przeciwnowotworowe, wynikające z zawartości silnych antyoksydantów, choć to wciąż wczesny etap badań.
Małe, niepozorne ziarenka kardamonu kryją niezwykłe bogactwo biologicznie czynnych substancji. Najważniejsze związki to eukaliptol – działający przeciwbakteryjnie i wykrztuśnie. Acetate terpinylu – nadający słodko-kamforowy aromat, uspokajający układ nerwowy. Linalol – przeciwzapalny, relaksujący. Sabinen, limonen, β-pinen – działające antyoksydacyjnie. Cynk, magnez, żelazo – mikroelementy wspierające metabolizm i odporność. To właśnie ta harmonijna mieszanka sprawia, że kardamon uznaje się za jedną z najpotężniejszych przypraw leczniczych świata.

Przepisy na wykorzystanie kardamonu
Ajurwedyjski „napój na niestrawność i skurcze brzucha
5 ziaren kardamonu, ½ łyżeczki nasion kopru, ¼ łyżeczki nasion kolendry, 1 plaster imbiru, 300 ml wody. Przyprawy gotować w wodzie 7 minut, pić ciepłe.
Herbatka na kaszel, chrypkę i przeziębienie
3 ziarna kardamonu, 1 łyżeczka miodu, 1 plaster imbiru, sok z ¼ cytryny, 1 szklanka gorącej wody. Zaparza 10 minut, dosłodzić miodem, dodać cytrynę. Herbatka ułatwia odkrztuszanie, łagodzi podrażnienie gardła, wspiera odporność.

Przeciwwskazania
Choć bezpieczny, kardamon nie jest dla wszystkich. Unikać lub ograniczać powinny go osoby z kamicą żółciową (może nasilać kolki), uczulone na rośliny z rodziny imbirowatych, w ciąży — w dużych ilościach może działać zbyt rozgrzewająco, z silnym refluksem – niektóre osoby zgłaszają nasilenie objawów. W formie olejku eterycznego zawsze stosuje się go ostrożnie i rozcieńczony.
Dziś kardamon rośnie nie tylko w Indiach i na Sri Lance, ale także w Gwatemali, która stała się jego drugim domem. Lecz niezależnie od miejsca, w każdym strączku wciąż drzemie echo starej legendy o miłości, która została uzdrowiona przez pachnący dar bogów.
Tak kończy się moja opowieść o kardamonie — przyprawie, która potrafiła przebyć szlaki handlowe, przetrwać tysiące lat i wciąż pozostać zielonym klejnotem kuchni, medycyny i magii codzienności.

Ilona Girzewska
Certyfikowany Zielarz Fitoterapeuta
Tel: 416-882-0987  •  FB: Ziołowe opowieści  •  Podcast: radio7toronto.com

Powiązane wiadomości

Comment (0)

Comment as: