“DOBRA RADA” MOŻE KOSZTOWAĆ FORTUNĘ

„Szkoda forsy na konsultantów a tym bardziej na adwokatów. Zrób dokładnie tak, jak ja zrobiłem - u mnie zadziałało”. „Mój znajomy dostał PR w ten sposób, jaki ci radzę”. „Moja kuzynka niczego takiego nie składała, a dostała PR”. To tylko kilka porad z „dobrego serca”, jakie w sprawach imigracyjnych padają niemal codziennie. Niejednokrotnie za podstawę mając jakieś doświadczenia - własne lub znajomych – sprzed kilku, kilkunastu lat. Problem w tym, że dobra intencja nie jest kwalifikacją zawodową.
Kanadyjska polityka imigracyjna zmienia się tak szybko, że „wczorajsze” (bywa, że niemalże dosłownie wczorajsze) może mieć dzisiaj niewielką wartość. Programy są zmieniane, limity redukowane, kryteria zaostrzane, a niektóre możliwości znikają niemal z dnia na dzień. Do tego dochodzi najważniejszy fakt a mianowicie: nie ma dwóch identycznych historii imigracyjnych.
Dzisiaj jednak doradca „z dobrego serca” i samozwańczy ekspert mają nowego konkurenta – sztuczną inteligencję. AI potrafi w kilka sekund odpowiedzieć na pytanie dotyczące programu imigracyjnego, przygotować listę dokumentów, poprawić pismo, a nawet zaproponować strategię. Dla profesjonalnych konsultantów i adwokatów jest to również ogromna pomoc. Dobre narzędzie AI może przyspieszyć wyszukiwanie informacji, analizę dokumentów czy przygotowanie pierwszej wersji pisma.
Jest tu jednak jedna zasadnicza różnica. AI nie zna całej historii klienta, nie ponosi za nią zawodowej odpowiedzialności i może się pomylić. Co gorsza, błędna odpowiedź może wyglądać bardzo profesjonalnie. Jest napisana poprawnym językiem, zawiera paragrafy, nazwy programów i przekonujące argumenty. Człowiek może więc nawet nie zauważyć, że otrzymał informację nieaktualną albo niepasującą do jego sytuacji. Ponadto AI bazuje na danych do niej wysłanych przez osobę zainteresowaną, bez skorygowania ich prawdziwości. Dlatego sztuczna inteligencja może być świetnym asystentem, ale nie powinna być traktowana jak adwokat czy licencjonowany konsultant imigracyjny.
Profesjonalny przedstawiciel nie jest potrzebny wyłącznie do znalezienia informacji na stronie IRCC. Jego zadaniem jest przede wszystkim ocena konkretnej sytuacji, znalezienie właściwej strategii, zauważenie ryzyka i przewidzenie skutków błędnej decyzji. No a konsekwencje mogą być bardzo poważne. Źle wybrany program, pominięcie ważnego faktu, niewłaściwa odpowiedź w formularzu czy przegapiony termin mogą zakończyć się odmową, utratą statusu, a czasami koniecznością opuszczenia Kanady.
Najbardziej niebezpieczna może więc okazać się rada, która nic nie kosztuje. Bo kiedy „dobra rada” doprowadzi do problemu, osoba, która jej udzieliła, często powie tylko ewentualnie: „Przecież chciałem dobrze”.
Tyle że w imigracji dobre intencje nie naprawią odmowy.
Korzystajmy więc z AI, internetu i doświadczeń innych ludzi – ale z rozsądkiem. Informacja może być darmowa. Odpowiedzialna porada już nieko- niecznie. A kiedy stawką jest prawo do pozostania w Kanadzie, oszczędzanie na profesjonalnej pomocy może okazać się jedną z najdroższych decyzji w życiu. Tak, jak w przypadku wielu innych usług warto skorzystać z pomocy doświadczonych fachowców, również w przypadku po- rad imigracyjnych należy sięgać po pomoc dobrych specjalistów.
Irena Bartoszewicz
Regulated Canadian Immigration Consultant
Member of the College
of Immigration and Citizenship Consultants
Cell: 647.999.4038






Comment (0)