Od lat wiemy, że nie można opuścić koncertu organizowanego przez maestro Andrzeja Rozbickiego. to byłoby wręcz przestępstwo wobec swojej wrażliwości, patriotyzmu i kultury.
Nie inaczej bylo w ubiegłą sobotę kiedy celebrowaliśmy z Celebrity Symphony Orchestra 25-lecie działalności artystycznej. Ćwierć wieku temu CSO zagrała swój pierwszy koncert w McMillian Theatre na UofT w Toronto celebrując (stąd nazwa orkiestry) jubileusz 50-lecia Kongresu Polonii Kanadyjskiej. Dla podkreślenia tej długoletniej dzialalności cała druga część koncertu wypełniona została największymi, najpopularniejszymi i ulubionymi przebojami z repertuaru orkiestry.

W bieżącym roku obchodzimy tzw. rok moniuszkows4519028107701499i, ponieważ równe 200 lat temu urodził się Stanisław Moniuszko i to właśnie z tej okazji w pierwszej części usłyszeliśmy naslawniejsze arie z oper Halka i Straszny Dwór araz popularne Pieśni kompozytora.
Ale żeby pozostać precyzyjnym, zebraliśmy się na koncercie 300-lecia, ponieważ okazji było więcej (200 lat Moniuszki, 25 lat Celebrity Symphony Orchestra i 75 lat Kongresu Polonii Kanadyjskiej)
W koncercie wystąpiły największe gwiazdy polskiej sceny operowej: sopran Joanna Horodko, solistka Opery Poznańskiej, mezzosopran Elżbieta Kaczmarzyk, solistka Opery Wrocławskiej, tenor Tomasz Janczak, dyrektor Karkonoskiego Festiwalu Operowego i dyrektor naczelny Filharmonii Dolnośląskiej w Jeleniej Górze, baryton Kamil Pękala, solista Opery Bałtyckiej w Gdańsku a także gwiazda koncertów Waldemara Malickiego i Filharmonii Dowcipu oraz młoda kanadyjska wokalistka Caroline Stańczyk. Wielkie brawa dla solistów.
Solistom towarzyszył chór i zespół taneczny Lechowia. Wszyscy pojawili się w stosownych strojach historycznych. Muzyczną oprawę zapewnila 45 osobowa Celebrity Symphony Orkiestra pod batutą niezmordowanego Andrzeja Rozbickiego.
Osobiście nie spotkałem osoby, która wychodząc z koncertu nie byłaby pod wrażeniem jakości wykonania i aranżacji, a także połączenia ze sobą czysto rozrywkowej formy i klasycznego już repertuaru moniuszkowskiego, który wpisał się w kanon narodowo-patriotyczny.
Jestem pod wrażeniem sprawności orkiestry, która ma możliwość do odbycia zaledwie czterech prób przed koncertem. W porównaniu z produkcjami operowymi czy estradowymi to naprawdę niewiele i tu widać dopiero kunszt i profesjonalizm muzyków i dyrygenta. Wielkie brawa.
Znakomity pomysł z postacią personifikującą Moniuszkę i zaproszeniem zespołu Lechowia. Maestro Andrzej Rozbicki jak zwykle popisał się inwencją i kreatywnością.
Dziękujemy.