„Wpis Jad Waszem to nie pomyłka.”

"To nie pomyłka, kiedy Jad Waszem pisze, że „Polska była pierwszym krajem, w którym Żydzi zostali zmuszeni do noszenia charakterystycznych opasek, celem odizolowania ich od okolicznej ludności". Dobrze, żeby Polska zdawała sobie z tego sprawę."
(…) listopada, niedziela. W serwisie społecznościowym X, Jad Waszem (Instytut Pamięci Męczenników i Bohaterów Holokaustu) publikuje wpis: „Polska była pierwszym krajem, w którym Żydzi zostali zmuszeni do noszenia charakterystycznych opasek, celem odizolowania ich od okolicznej ludności. Tego dnia w 1939 roku Hans Frank, generalny gubernator, wydał rozkaz, zgodnie z którym wszyscy Żydzi od 10 roku życia na prawym ramieniu musieli nosić białą materiałową opaskę z niebieską Gwiazdą Dawida”. Reagują polscy internauci (wśród nich są politycy reprezentujący zarówno koa-licję rządową, jak i pałac prezydencki, PiS oraz Konfederację): Polska w tym okresie znajdowała się pod niemiecką okupacją. „Jeśli ktoś ma znać fakty, powinien być to Jad Vashem” – rozpoczyna Muzeum Auschwitz. „To Niemcy wprowadziły i egzekwowały antysemickie prawo”.
Estera Flieger, www.rp.pl, 24.11.2025
To nie pomyłka, to fragment długiej wojny, wojny psychologicznej i politycznej z Państwem Polskim. Celem tej wojny jest, z jednej strony, uczynienie z polskiego społeczeństwa - całego, zbiorowo - odpowiedzialnego za Holocaust w oczach nowych generacji w samym Izraelu, w Ameryce i reszcie świata. Dalej, chodzi o zniszczenie jakichkolwiek szans na to, oby w historycznej narracji o WW2 była jakakolwiek inna ofiara, niż Żydzi. Inni, owszem, ginęli, cierpieli, ale „tylko Żydzi byli eksterminowani za bycie Żydami!”
Państwo znają tę linię z podręcznika ‚pedagogiki wstydu’. Otóż, tak! Żydzi byli eksterminowani za bycie Żydami, tak jak Polacy za polskość a Cyganie za swoje istnienie.
Prowokacyjne kłamstwo Jad Waszem jest elementem brutalnej gry. Elementem tresury "winy". Warto więc zauważyć jak się to w Polsce komentuje; kto i jak na to reaguje. Nota ambasady czy wpis Sikorskiego na X niczego nie załatwia.
***
Za ten wykład w Pradze liberalne media w Polsce oskarżają Karola Nawrockiego wręcz o zdradę stanu, a na pewno o działanie na rzecz Putina. Nikt nie podejmuje z tekstem debaty - po co?! Wiemy, jak mamy myśleć - o ‚Zielonym Ładzie' albo unijnej demokracji, albo wszechwładzy urzędasów z Brukseli. Ma być jak za dobrych, stalinowskich czasów. - „Lewa!” Dziś tępa, doktrynalna urawniłowka globalizmu zastąpiła równie ‚naukowy’ marksizm-leninizm. Ale kto odważy się podnieść rękę na cokolwiek w Unii, temu - wspominając tow. Wiesława - temu się tę rękę odrąbie.
Zanim jednak media zabiorą się za złożenie „wroga ludu Unii” z Urzędu, warto zapoznać się z tekstem wykładu. I zastanowić. Poniżej fragmenty.
WW-W
„Moja wizja kierunku, w którym powinna podążać Unia Europejska.”
(…) Istnieją pewne siły, które dążą do stworzenia bardziej scentralizowanej Unii Europejskiej, wykorzystując federalizację jako kamuflaż, aby ukryć ten proces. Istotą tego procesu jest pozbawienie państw członkowskich, z wyjątkiem dwóch największych, suwerenności; osłabienie ich demokracji narodowych przez możność przegłosowania ich w UE, a tym samym odebranie im roli „panów traktatów”; zniesienie zasady posiadania przez UE jedynie takich kompetencji, które nadadzą jej w traktatach państwa członkowskie; uznanie, że UE może sama sobie nadawać kompetencje i ustanowienie wyższości suwerenności instytucji unijnych nad suwerennością państw członkowskich.
Wbrew powszechnemu przekonaniu Polska – włączając w to obóz konserwatywny, do którego się zaliczam – nie jest wrogiem Unii Europejskiej. Jest jedynie w opozycji do obecnie dominującego nurtu politycznego. (…)
(…) Skuteczności tej nie wykazała (…) wobec agresji Rosji przeciw Gruzji i Ukrainie. Obserwowana aktualnie próba centralizacji programów zbrojeniowych w ramach UE w istocie służy interesom przemysłów zbrojeniowych Niemiec i Francji, kierując do nich strumień pieniędzy ze wspólnego zadłużenia UE, opóźniając terminy dostaw, lekceważąc pilność potrzeb zbrojeniowych wschodniej flanki UE i NATO oraz dając Komisji Europejskiej kolejny instrument „dyscyplinowania” państw członkowskich.
(…) Ponieważ obecna linia doprowadziła nas do zadłużenia, niekontrolowanej migracji, kryzysów energetycznych, sprowokowała brexit i wystawiła nas na, finansowany przez długie lata przez rdzeń UE, imperializm rosyjski, zmiana jest koniecznością. Eurosceptycyzm wziął się zatem z błędów unijnego mainstreamu i jego niedemokratycznego charakteru.
(…) Powiem jasno: uważam jednak, że chociażby kwestie ustrojowe, wymiaru sprawiedliwości czy bezpieczeństwa są zarezerwowane wyłącznie dla polskiej konstytucji, dla polskiego prezydenta oraz polskiego rządu. Tak samo powinno być w przypadku każdego państwa członkowskiego.
Rozumiem moją rolę jako Prezydenta Polski nie jako tego, który kwestionuje obecność w Unii Europejskiej, ale przywódcy, który w oparciu o kraje regionu, naszą wrażliwość i emocje będzie budował silniejszą Europę Środkową w ramach UE. Jeśli kto- kolwiek z Państwa uważa tę wizję za akceptowalną i bliską Państwa politycznym przekonaniom, jestem jak najbardziej chętny do kontynuowania rozmowy. Na razie niech będzie to temat do przemyśleń. Dziękuję za uwagę.
Treść wykładu [fragmenty - ww-w] wygłoszonego przez prezydenta Karola Nawrockiego na Uniwersytecie Karola w Pradze 24 listopada 2025 r.
Za: www.wszystkoconajważniejsze, 24.11.2025







Comment (0)