Detached, semi, bungalow, backsplit... czyli jak się połapać w kanadyjskich domach

Kiedy przeglądamy oferty nieruchomości, spotykamy całą masę angielskich określeń. Detached, semi-detached, linked, bungalow, sidesplit, backsplit, townhouse… Można odnieść wrażenie, że ktoś postanowił celowo skomplikować coś, co przecież powinno być proste. W końcu dom to dom. Ma dach, ściany, okna, drzwi i najlepiej, żeby jeszcze nie przeciekał! Ale różnice pomiędzy poszczególnymi typami domów mogą mieć ogromny wpływ na wygodę mieszkania, możliwości przebudowy, koszty utrzymania, a nawet przyszłą wartość nieruchomości. Dlatego dzisiaj postanowiłem uporządkować tę terminologię. Temat może nie jest szczególnie romantyczny, ale zapewniam, że przy zakupie domu taka wiedza bywa znacznie bardziej przydatna niż romantyzm.
Zacznijmy od własności, czyli co to jest freehold?
W największym uproszczeniu freehold oznacza, że jesteśmy właścicielami nieruchomości wraz z gruntem, na którym stoi budynek. W typowym przypadku sami odpowiadamy za utrzymanie domu, dachu i ogrodu, odśnieżanie oraz wszystkie inne przyjemności związane z posiadaniem własnego kawałka Kanady. Zazwyczaj nie płacimy miesięcznych condo fees, choć niektóre osiedla mają wspólne drogi czy infrastrukturę, których utrzymanie wiąże się z dodatkowymi opłatami.
I pamiętajmy: freehold to forma własności, a nie wygląd budynku.
Rodzaje zabudowy – kto mieszka za ścianą?
Detached to dom wolnostojący, niepołączony konstrukcyjnie z sąsiadami. Zwykle daje najwięcej prywatności i możliwości rozbudowy. Semi-detached, czyli bliźniak, to dwa domy połączone wspólną ścianą. Zazwyczaj są bardziej przystępne cenowo, niż domy wolnostojące.
Linked home to ciekawa konstrukcja. Z zewnątrz często wygląda jak dom wolnostojący, ale z sąsiadem łączy go garaż albo nawet tylko fundamenty pod ziemią. Niejeden kupujący jest zaskoczony, kiedy dowiaduje się, że jego pozornie wolnostojący dom jest jednak typu linked.
Townhouse, czyli dom szeregowy, jest połączony z sąsiadami jedną lub dwiema ścianami. Takie domy mogą być zarówno typu freehold, jak i stanowić część condominium.
Istnieją też back-to-back townhouses, czyli domy szeregowe połączone tylnymi ścianami. Zazwyczaj nie mają tradycyjnych ogródków, a zamiast nich oferują balkony lub tarasy. Są praktyczne dla deweloperów, ale niekoniecznie dla rodziny marzącej o własnym trawniku i grillu.
Mamy również duplexy, triplexy i fourplexy, czyli budynki zawierające odpowiednio dwa, trzy lub cztery mieszkania. Mogą być interesującą inwestycją, ale przed zakupem należy sprawdzić, czy poszczególne lokale są legalne.
A teraz przejdźmy do układu samych domów.
* Bungalow – wszystko na jednym poziomie
Bungalow to dom parterowy, w którym kuchnia, salon, łazienki i sypialnie znajdują się na jednym poziomie. Jest szczególnie atrakcyjny dla seniorów oraz osób mających trudności z poruszaniem się. Brak schodów to ogromna zaleta, zwłaszcza kiedy człowiek zaczyna się zastanawiać, czy naprawdę musi dzisiaj wchodzić na piętro po okulary.
Starsze bungalowy często stoją na większych działkach i mają osobne wejścia do piwnicy, co może ułatwiać stworzenie dodatkowego mieszkania.
Odmianą jest raised bungalow, w którym główna kondygnacja znajduje się wyżej, dzięki czemu piwnica ma większe okna. Są też bungalows with loft, czyli domy z niewielkim dodatkowym piętrem, idealnym na pokoje dla gości czy wnuków.
* One-and-a-half storey – dom z charakterem
Dom półtorapiętrowy przypomina bungalow ze stromym dachem, pod którym znajdują się dodatkowe sypialnie. Charakterystyczne są skośne sufity i okna w tak zwanych dormers.
Takie domy bywają bardzo urocze, ale ich wadą są ograniczone możliwości ustawienia mebli. Czasami sypialnia wygląda świetnie na planie, dopóki nie spróbujemy wstawić do niej łóżka i dwóch szaf.
* Backsplit – dom pełen półpoziomów
Backsplity były bardzo popularne w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych. Pomieszczenia rozmieszczone są na poziomach przesuniętych względem siebie o około pół kondygnacji, w kierunku przodu i tyłu budynku. Spotykamy backsplity trzy-, cztero-, a nawet pięciopoziomowe.
Ich wielką zaletą jest ciekawy podział przestrzeni. Często pokój rodzinny znajduje się niżej od kuchni i salonu, ale ma bezpośrednie wyjście do ogrodu.
Szczególnie interesujące są większe backsplity, które nierzadko można przystosować do dwóch niezależnych mieszkań. To świetne rozwiązanie dla rodzin wielopokoleniowych. Rodzice mogą mieszkać na jednym poziomie, dorosłe dzieci na drugim, zachowując prywatność, ale pozostając blisko siebie. Dla młodych kupujących dodatkowe mieszkanie może natomiast oznaczać dochód z wynajmu, pomagający spłacać hipotekę.
Oczywiście adaptacja musi spełniać wymagania budowlane i bezpieczeństwa, ale przepisy Ontario od lat ułatwiają tworzenie dodatkowych jednostek mieszkalnych. Wadą backsplita są liczne schody i czasami niezbyt wygodne połączenie kuchni z ogrodem.
* Sidesplit – kuzyn backsplita
Sidesplit jest podobny, ale przesunięte poziomy znajdują się obok siebie, a nie jeden za drugim. Patrząc od frontu, często widzimy wyraźnie niższą i wyższą część domu.
Osobiście bardzo lubię sidesplity. Dobrze zaprojektowany dom tego typu może być niezwykle funkcjonalny, z ciekawym podziałem pomieszczeń i dobrym połączeniem kuchni z ogrodem. Większe sidesplity również często oferują możliwość wydzielenia dodatkowego mieszkania, co może być korzystne zarówno dla rodziny, jak i inwestora.
* Multilevel i frontsplit – architektoniczna gimnastyka
Spotykamy także domy typu multilevel i frontsplit, w których pomieszczenia znajdują się na różnych wysokościach, czasami oddzielonych zaledwie kilkoma stopniami. Efekt bywa interesujący, ale nie zawsze praktyczny. Odwiedzałem domy, w których miałem wrażenie, że aby przejść z salonu do kuchni, powinienem wcześniej zrobić rozgrzewkę.
* Two-storey – klasyczny dom dwukondygnacyjny
To jeden z najpopularniejszych układów. Na parterze znajdują się kuchnia, salon i jadalnia, na piętrze sypialnie i łazienki, a pod domem zazwyczaj piwnica. Jest to rozwiązanie ekonomiczne, pozwalające uzyskać dużą powierzchnię mieszkalną na stosunkowo niewielkiej działce.
Wadą bywa temperatura na piętrze. W starszych domach latem na parterze może być przyjemnie chłodno, podczas gdy w sypialniach panuje tropikalna atmosfera.
Spotykamy też two-and-a-half storey, czyli domy z dodatkowym poziomem pod dachem, przeznaczonym na sypialnię, pracownię czy loft.
* Three-storey – coraz wyżej, coraz węziej
W nowszych osiedlach coraz częściej widzimy domy trzypoziomowe, czasami bez tradycyjnej piwnicy. Na dole jest garaż i wejście, piętro wyżej kuchnia z salonem, a na kolejnym poziomie sypialnie. Zaletą jest efektywne wykorzystanie niewielkiej działki.
Wadą? Schody, schody i jeszcze raz schody. Przynoszenie zakupów do kuchni staje się codziennym treningiem, a kiedy zapomnimy telefonu w sypialni, mamy dodatkową sesję fitness gratis.
A który dom jest najlepszy?
Odpowiedź jest prosta: ten, który najlepiej odpowiada naszym potrzebom. Dla starszego małżeństwa bungalow może być wygodniejszy niż ogromny trzypiętrowy townhouse. Dla rodziny z nastolatkami sidesplit może zapewnić świetny podział przestrzeni. Dla młodego kupującego backsplit z możliwością wynajęcia części domu może być sposobem na łatwiejszą spłatę kredytu.
Warto też pamiętać, że czasami najcenniejszą częścią nieruchomości nie jest budynek, ale ziemia, na której stoi. Starszy bungalow na dużej działce w dobrej lokalizacji może być wart więcej niż znacznie nowszy dom na niewielkim kawałku gruntu. Dlatego zawsze powtarzam: nie kupujemy tylko liczby sypialni, łazienek czy powierzchni podanej w stopach kwadratowych. Kupujemy przede wszystkim sposób, w jaki będziemy w tym domu żyć.
A jeżeli przy okazji kupujemy atrakcyjny kawałek ziemi, to tym lepiej. Bo kuchnię można wymienić, łazienkę przebudować, ściany pomalować. Ale działki nie da się rozciągnąć, nawet gdybyśmy bardzo chcieli.
Za tydzień zajmiemy się drugą częścią tej układanki, czyli condominium. Wyjaśnię, co naprawdę kupujemy i za co płacimy miesięczne maintenance fees.
I jak zwykle zapraszam wszystkich Państwa, którzy planują zakup czy sprzedaż nieruchomości - do kontaktu i do współpracy.
Pozdrawiam,
Maciek Czapliński
905.278.0007






Comment (0)