„Klaudia Jachira staje się swoistym aniołem śmierci, zwiastunką klęski swojego obozu.

Inwazja Klaudii Jachiry z jej popisami, z „Bobem, Humusem, Włoszczyzną” (zamiast Boga, Honoru, Ojczyzny), a potem z szyderstwami ze smoleńskiej katastrofy, to blisko końca kampanii dobra ilustracja paru spostrzeżeń. (…).
(…) Jachira ze swoimi internetowymi happeningami, to – formalnie rzecz biorąc – produkt samej Koalicji Obywatelskiej, która umieściła ją na sejmowej liście w warszawskim okręgu. Jak to się stało, że ją tam wpuszczono? (…).
Przypomina się dawna uwaga prof. Ryszarda Legutki, że dziennikarze „Gazety Wyborczej” widzą całą Polskę jako jedną wielką swoją redakcję. Promotorzy platformerskiej kariery Jachiry są przekonani, że wszyscy Polacy śmieją się z tych samych kawałów co oni, (…).
„Jakiż trzeba mieć nieprofesjonalny sztab wyborczy, aby w mediach wizerunek partyjny w postaci Małgorzaty Kidawy-Błońskiej przysłonić głupkowatą Klaudią Jachirą. Powodzenia, opozycjo…” – napisał na Facebooku znany adwokat związany niegdyś z tą formacją.(…)
(…) … kiedy wraca się na polskie podwórko, rzadko napotkamy ślad choćby poważnej rozmowy o kształcie naszego państwa. Jachira to projekcja starcia dwóch schematów: kultury prześmiewania, na ogół bezmyślnego i mało zabawnego, z kulturą oburzenia. Oczywiście ta wojna będzie się toczyć dalej, (…).
(…) W efekcie Jachira, zamiast prowokować, sama się miota. I staje się żywym dowodem miotania się swojego obozu. Swoistym aniołem śmierci, zwiastunką klęski. Tak bardzo stała się anachroniczna.“

Piotr Zaremba, www.rp.pl, 2 10.2019

Zwiastun klęski?

Redaktor Piotr Zaremba na łamach „Rzeczpospolitej“ – dalekiej od sympatii wobec obozu J. Kaczyńskiego – kreśli ocenę bieżącej kampanii wyborczej w Polsce. Przedstawiam Państwu obszerne cytaty, gdyż chciałbym, aby pewne rzeczy dotarły do naszych Czytelników (zwłaszcza tych podzielających krytyczną diagnozę rządów PiS, formułowaną przez opozycję). Publikuje je prasa wobec rządu M. Morawieckiego bardzo krytyczna. Nie ma zatem tu mowy o propagandzie na rzecz Prezesa. Jest smutna konstatacja stanu rzeczy. Opis upadku formacji, niegdyś obiecującej połączenie tradycyjnych wartości z nowoczesnym myśleniem o państwie i gospodarce. Zaremba o tym wprost nie mówi, ale poniższe pytanie stawia wiele poważnych osób (np. senator J. Obremski), określających się jako „sieroty po POPiSie“:
– „Co się stało z Platformą Obywatelską z czasu Deklaracji Krakowskiej 2003?!“
“FREEDOM REBORN”
Zgodnie z moją radiową zapowiedzią, przypominam Szanownym Czytelnikom o inicjatywie uczczenia 30 rocznicy obalenia komunizmu w Europie Środkowej i Wschodniej.
Wedle zasad Zimnej Wojny, początek października roku 1989 niczym specjalnym się nie wyróżniał. Północna Grupa Wojsk Armii Czerwonej stała tam gdzie stała, od 1945. A sowieckie i amerykańskie czołgi, ustawione w sercu Berlina, mierzyły do siebie poprzez wąski pas Checkpoint Charlie.
Na zapleczu sowieckiej potęgi działy się jednakże rzeczy nowe. Pozornie spacyfikowana od dekady wojskowym coup d’État, Polska Jaruzelskiego wyłoniła się nieoczekiwanie w połowie roku z hybrydowym systemem władzy, nieznanym w sowieckiej teorii panowania nad społeczeństwem. Karni mieszkańcy NRD nagle zaczęli ‘głosować nogami’, a reżym Kadara coraz bardziej otwarcie pozwalał im przenikać przez swe granice. Ludzie zaczynali czuć, że… coś się zmieniło!
Kiedy sowiecki dysydent, A. Amarlik pytał retorycznie w swym eseju “Czy Związek Sowiecki przetrwa do roku 1984?”, datę przyjmowano jako symbol. Któż bowiem mógł przypuszczać, w najśmielszych snach, że w pięć lat po tej “Orwellowskiej dacie” historia przyspieszy? Zgodnie z doktryną “odprężenia”, na zachodnich uniwersytetach powstawały specjalne teorie “konwergencji i komutacji”, kreślące wizje przyszłego przenikania się obu systemów.
W tym samym czasie sowieccy sztabowcy kreślili plany wojny błyskawicznej z NATO, nagłego zajęcia Zachodniej Europy. Zakładano, na zimno, uderzenia atomowe, a przewidywane straty ludzkie sumowały określenia typu: “Na teatrze działań pod Norymbergą Armia Czechosłowacka utraci swe zdolności operacyjne”.
Jest rzeczą oczywistą, że i sam przebieg (oraz konsekwencje) upadku Jałtańskiego systemu władzy wymagają dużo bardziej pogłębionego opisu, niż uproszczone określenie “obalenie komunizmu”. Jednakże, w roku 1989 miały miejsce epokowe zmiany dla narodów zniewolonych po roku 1945 przez Związek Sowiecki i zarządzanych przez lokalnych renegatów. Warte są one uroczystego upamiętnienia.
Dlatego godna uwagi i wsparcia jest inicjatywa Konsulów Generalnych “Czwórki Wyszegradu” – Czech, Polski, Węgier oraz Słowacji – zorganizowania specjalnego koncertu, mającego być przypomnieniem szerszej opinii publicznej naszej wspólnej historii. Kanada stała się domem dla setek tysięcy ludzi, których komunizm zmusił do emigracji. Nasze środowiska powinny być zatem szczególnie dumne z wysiłku odzyskania wolności przez nasze Ojczyzny.
***
W programie koncertu, opracowanym przez maestro Macieja Jaśkiewicza, znajdą się dzieła najwybitniejszych kompozytorów naszych krajów, w wykonaniu wybitnych artystów, zaproszonych specjalnie na tę uroczystość.
Koncert “Freedom Reborn” odbędzie się 27 października 2019 roku, w nastrojowym St. Andrew’s Church, przy 73 Simcoe Street.
Wstęp jest wolny. Prosimy jednakże uprzejmie zainteresowanych wzięciem udziału w tym wydarzeniu o rejestrację na stronie Eventbrite. Do dziś już ponad 400 osób skorzystało z tej formy rezerwacji.
Więcej informacji można znaleźć na specjalnej stronie koncertu, na facebooku, a także w Konsulacie RP.

WMW