Tylko w czerwcu pożary za kołem podbiegunowym uwolniły do atmosfery 50 megaton dwutlenku węgla – alarmuje Światowa Organizacja Meteorologiczna. To tyle, ile wynosi m.in. całkowita roczna emisja dwutlenku węgla przez Szwecję i więcej niż łączne czerwcowe emisje z Arktyki w latach 2010-2018.
W ciągu ostatnich sześciu tygodni z powodu wyjątkowo wysokich temperatur wybuchło w Arktyce ponad sto niekontrolowa- nych pożarów.
Płoną także lasy w Ontario. Ponownie w tym roku ewakuowano zagrożony ogniem indiański rezerwat Pikangikum w dystrykcie Kenora, leżący niedaleko miasta Red Lake. Indian ewakuować można wyłącznie drogą lotniczą.
Pożar określany nazwą “Red Lake Fire 39” obejmuje już obszar 507 km kw. W gaszeniu bierze udział 84 strażaków ale liczba strażaków zaangażowanych w akcję gaśniczą będzie rosła.
Pożary są czymś powszechnym na półkuli północnej szczególnie między majem a październikiem, jednak szerokość i intensywność tych pożarów, jak również długość ich trwania są nietypowe.
Tam, gdzie wybuchały pożary, średnia temperatura w czerwcu była prawie 10 stopni wyższa niż średnia długoterminowa temperatura w latach 1981–2010. “Północna część świata ociepla się szybciej niż cała planeta” – zwraca uwagę Światowa Organizacja Meteorologiczna.