Wojna nad Orinoko?

By |2019-03-07T14:56:36+00:00March 7th, 2019|Categories: Pisane z Pamięci|Tags: , , |0 Comments

Wojna nad Orinoko?

Tematyka latynoamerykańska nie wzbudza ani w Kanadzie, ani tym bardziej w Polsce szczególnego zainteresowania. A powinna. W tych dniach na łamach portalu branżowego www.defence24.pl ukazał się materiał opracowany przez “Warsaw Institute”, przybliżający nieco szerszej opinii publicznej kulisy obecnego etapu wenezuelskiej “rewolucji”.
Pomimo wielotysięcznych demonstracji zubożonych i coraz bardziej zdesperowanych obywateli niszczonego zgodnie z ideologicznymi receptami “socjalistycznej gospodarki” kraju, relacjonowanych od CNN po TVN, El Presidente Nicolas Maduro i jego ekipa trzymają się całkiem mocno, w oparciu o siłę lojalnej armii oraz prawie pół-milionowej, paramilitarnej formacji – chavezowskiej “rewolucyjnej milicji boliwariańskiej”.
Kryzys w Wenezueli nie jest wydarzeniem lokalnym, choć tak może być przez nas odbierany. Kraj ten jest w rzeczywistości kolejnym frontem konfrontacji odradzających się ambicji imperialnych Kremla z Waszyngtonem, z cichym, ale znaczącym udziałem Beijing.
Socjalizm, wprowadzony przez Hugo Chaveza, pod obecnymi rządami prezydenta Nicolasa Maduro uczynił z tego bogatego w ropę i inne minerały kraju ekonomiczną pustynię. Inflacja sięga kosmicznych rozmiarów, mówi się o milionach Wenezuelczyków żyjących w obozach dla uchodźców w sąsiednich krajach, zwłaszcza Kolumbii. Obecny kryzys, masowe protesty na ulicach, zaangażowanie się opinii Zachodu po stronie demokratycznej opozycji, uznanie szefa opozycji, Juana Guaido, za legalną głowę państwa przez Waszyngton i Unię Europejską (w tym Polskę – ale akurat nie… Hiszpanię!) – wszystko to nie jest fasadą jakiegoś lokalnego problemu. W tle rozgrywane są bowiem wielkie interesy Rosji, Chin, Saudów czy USA.

Wenezuela jest bankrutem, ale posiada jedne z największych złóż ropy na świecie. Dzięki socjalistycznej gospodarce jej pozycja jako eksportera tego surowca jest słaba. Dzisiejsza niewydajność wenezuelskiego sektora naftowego usuwa jednakże z rynku potencjalnie największego eksportera ropy, a to jest na rękę i Rosjanom i Saudom, gdyż… boli Amerykę. Jednocześnie chińskie oraz rosyjskie banki zainwestowały tu miliardy dolarów i nie chcą “stracić”!
“Strategia supermocarstw”. Ewentualny upadek sponsora/jedynego źródła zaopatrzenia w ropę Kuby musi spędzać sen z powiek zarówno władzom w Hawanie jak i strategom w Moskwie. Moskwa zdaje się zdecydowana na podtrzymanie swoich inwestycji nawet w drodze zbrojnego wsparcia Maduro. W końcu to z rosyjską pomocą, w oparciu o zaawansowaną rosyjską technologię Wenezuela stała się trzecią potęgą militarną kontynentu, ustępując jedynie Brazylii i Kolumbii.
Od czasu do czasu Rosjanie demonstrują militarne znaczenie sojusznika na zachodniej półkuli, dokonując propagandowych lotów przez Atlantyk swoich (pięknych w swej grozie “Białych Łabędzi”) strategicznych bombowców Tu-160, zdolnych do przenoszenia nuklearnych rakiet dalekiego zasięgu. Po starcie z wenezuelskich lotnisk Rosjanie mają w zasięgu owych rakiet całe kontynentalne Stany Zjednoczone. Co o takiej sytuacji myśli POTUS można sobie łatwo wyobrazić.
Często podkreśla się, iż ropa stała się jedynym środkiem płatniczym rządu Maduro. Sięgające daleko w przyszłość kontrakty, opłacane z góry przez Rosjan, w naturalny sposób wzmagają ich zaangażowanie. Bezpośrednim, siłowym zapleczem Maduro nie jest jedynie sama armia, lecz także rozbudowane do poziomu ok. 23 tysięcy ludzi, siły bezpieczeństwa, oparte o kubański personel wojskowy i policyjny. To kubańscy “doradcy” pomagali i nadal pomagają obecnej władzy utrzymać kontrolę nad sytuacją. Mówi się też (w Rosji całkiem oficjalnie) o zwiększającej się obecności rosyjskich najemników. A w tle postępuje proces rabunku wenezuelskich rezerw złota, obliczanych kiedyś na 325 ton. Opinia publiczna nie jest informowana o (podobno!) wielkiej operacji wyprzedaży części tych rezerw złota, zdeponowanego w Rosji, za pośrednictwem rosyjskich i saudyjskich firm. Tajemnicze samoloty wykonują przeloty z Caracas do Moskwy i Dubaju.
Socjalizm, rabunek obywateli i państwa, wojna! Złowroga triada podnosi swą głowę. Kreml gra na terenie zarezerwowanym dla USA w pochodzącej z XIX wieku, “Doktrynie Monroe”. Brukselskie elity mogą sobie uznawać lub nie uznawać za “legalną władzę” w Caracas kogo chcą. Ale, zdecyduje i tak Biały Dom. Będzie zatem wojna w dżungli nad Orinoko?

WMW

PS. Nie byłbym sobą, gdybym nie wspomniał o triumfie naszych lekkoatletów w halowych ME w la, rozgrywanych w Glasgow. Lekkoatletyka to nie tylko “królowa sportu”, ale mierzalny poziom usportowienia szerokiego społeczeństwa. Skoki narciarskie, podobnie jak mordobicie w ringu, to dyscypliny niszowe, dla najodważniejszych bądź… zdesperowanych. Ale sprinty, biegi, skoki i rzuty to owo szkolne WF, budujące zdrowie narodu-wspólnoty. I fakt, że w naszym “nieszczęśliwym kraju” (definicja red. Michalkiewicza, mistrza satyry politycznej) owa ‘lekka’ ma się dobrze, budzi dumę. Dziękujemy naszym Damom i Panom areny!

About the Author:

This Is A Custom Widget

This Sliding Bar can be switched on or off in theme options, and can take any widget you throw at it or even fill it with your custom HTML Code. Its perfect for grabbing the attention of your viewers. Choose between 1, 2, 3 or 4 columns, set the background color, widget divider color, activate transparency, a top border or fully disable it on desktop and mobile.

This Is A Custom Widget

This Sliding Bar can be switched on or off in theme options, and can take any widget you throw at it or even fill it with your custom HTML Code. Its perfect for grabbing the attention of your viewers. Choose between 1, 2, 3 or 4 columns, set the background color, widget divider color, activate transparency, a top border or fully disable it on desktop and mobile.