Polsko-amerykańska współpraca strategiczna wchodzi na nowy etap. Prezydenci podpisali deklarację o zacieśnieniu współpracy obronnej. W dokumencie można znaleźć szereg konkretnych inicjatyw zwiększających bezpieczeństwo.

W środę prezydenci Polski i USA Andrzej Duda i Donald Trump podpisali Deklarację o Współpracy Obronnej w zakresie obecności sił zbrojnych USA na terytorium Polski. Zgodnie z dokumentem, Stany Zjednoczone planują zwiększyć swoją aktualną obecność wojskową w Polsce; ta trwała obecność wzrośnie w najbliższej przyszłości o około tysiąc dodatkowych żołnierzy i będzie skoncentrowana na zapewnieniu w Polsce dodatkowych zdolności obrony i odstraszania.

Zgodnie z deklaracją, Polska planuje zapewnić i utrzymywać wspólnie uzgodnioną infrastrukturę przeznaczoną dla wstępnego pakietu dodatkowych polsko-amerykańskich projektów, bez kosztów dla Stanów Zjednoczonych i z uwzględnieniem planowanego poziomu jej wykorzystania przez Siły Zbrojne USA.

W ocenie Andrzeja Dudy, podpisany w środę dokument ma charakter przełomowy, “jakby przenosi nas do innej epoki”. Z kolei Donald Trump stwierdził, że polsko-amerykańska deklaracja wyraźnie stwierdza, iż Polska i USA są nie tylko powiązane partnerstwem strategicznym, ale także wspólnymi wartościami, celami i silną przyjaźnią.

Ponadto, podczas środowego spotkania, Polska zadeklarowała gotowość zakupu 32 wielozadaniowych samolotów bojowych piątej generacji F-35. Zdaniem amerykańskiego prezydenta, F-35 to jeden z “najwspanialszych myśliwców bojowych na świecie”.

Amerykański prezydent wyraził też nadzieję, że Polska bardzo szybko dołączy do programu ruchu bezwizowego. “Być może nastąpi to w ciągu najbliższych 90 dni; chcemy, żeby Polska należała do tej elitarnej grupy” – mówił. Dopytywany, czy podczas swojej wrześniowej wizyty w Polsce będzie mógł ogłosić tę decyzję, prezydent USA stwierdził, że to “świetny pomysł”.

Prezydent Duda ocenił, że “to pierwsza amerykańska administracja, która podeszła do sprawy zniesienia wiz dla Polaków w sposób tak poważny i tak bardzo kompleksowy”. Podkreślił też zasługi ambasador USA w Polsce Georgette Mosbacher dla tej sprawy.

Podczas wizyty Dudy w Waszyngtonie podpisano też porozumienie dotyczące zwiększenia ilości kupowanego gazu z USA. W uroczystości udział wzięli sekretarz energii USA Rick Perry oraz sekretarz stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Piotr Naimski. Jak informował prezydent USA, podpisana kolejna umowa na dostawę 2 mld m sześc. gazu z USA do Polski jest warta około 8 mld dolarów.

Ponadto, Rick Perry i Piotr Naimski podpisali memorandum o współpracy w dziedzinie cywilnego wykorzystania energii jądrowej. Zdaniem Donalda Trumpa, umowa ta poprawi bezpieczeństwo energetyczne Polski i zacieśni polsko-amerykańskie więzi handlowe.

“Dziękuję za tę umowę, dotyczącą współpracy w zakresie energii nuklearnej, wykorzystywanej do celów cywilnych. Mam nadzieję, że uda nam się wspólnie ten program zrealizować z pożytkiem dla ochrony środowiska, z pożytkiem dla ochrony klimatu na świecie i dla bezpieczeństwa mojej ojczyzny” – powiedział w czasie konferencji prasowej prezydent Duda.

W środę została również podpisana umowa o wzmocnieniu współpracy w dziedzinie zapobiegania i zwalczania poważnej przestępczości. Porozumienie podpisał wiceminister MSWiA Krzysztof Kozłowski i zastępca sekretarza Departamentu Bezpieczeństwa Wewnętrznego USA David P. Pekoske.

Według MSWiA podpisana umowa przyczyni się do pogłębienia współpracy poprzez intensywną wymianę informacji i doświadczeń pomiędzy służbami obu państw. “Przyniesie to wymierne korzyści zarówno dla bezpieczeństwa Polski, jak i Stanów Zjednoczonych. Zawarcie oraz pełna implementacja umowy jest jednym z warunków włączenia Polski do programu ruchu bezwizowego USA (Visa Waiver Program – VWP)” – poinformowało w komunikacie ministerstwo.

Szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski powiedział, że przyjęcie na cześć polskiej pary prezydenckiej w Białym Domu Szczerski określił “wydarzeniem natury mniej formalnej, ale niezwykle istotnej, honorującej wizytę pana prezydenta w Białym Domu”.

Szczerski dodał, że prezydent Duda, po wizycie w Białym Domu przystąpi do punktów wizyty o charakterze gospodarczym.

– W Teksasie będą rozmowy poświęcone energetyce oraz współpracy w zakresie medycyny i nowoczesnych technologii medycznych – powiedział szef gabinetu prezydenta.

– Później spotkania ze startupami, to już Zachodnie Wybrzeże, najpierw Nevada, potem San Francisco. Startupy, drony, nowoczesne technologie, IT, wszystko to, co wiąże się z przemysłem medialnym, digitalnym – wyjaśnił minister Szczerski.

 

Treść  Deklaracji o Współpracy Obronnej w zakresie obecności sił zbrojnych USA na terytorium Polski

Rzeczpospolita Polska (Polska) oraz Stany Zjednoczone Ameryki (Stany Zjednoczone) łączy historia przyjaźni opartej na obustronnych wysiłkach, wspólnych wartościach oraz wzajemnym szacunku. Walczyliśmy ramię w ramię na całym świecie, w tym w Iraku i Afganistanie, aby zapewnić pokój i bezpieczeństwo naszym narodom i całemu światu. Ta przyjaźń stanowi podstawę coraz bliższych relacji strategicznych i obronnych, skupionych na zagrożeniach dla bezpieczeństwa, pokoju i dobrobytu obu państw oraz obszaru obowiązywania Traktatu Północnoatlantyckiego.
Polska i Stany Zjednoczone potwierdzają swoje zobowiązania wobec Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego (NATO), w tym zobowiązania wynikające z artykułów 3 i 5 Traktatu Północnoatlantyckiego, jako podstawy wzajemnych relacji obronnych. Polska i Stany Zjednoczone wyrażają przekonanie, że obecność personelu wojskowego Stanów Zjednoczonych w Polsce wzmacnia NATO-wskie wysiłki odstraszania oraz obronę Polski, Stanów Zjednoczonych i Sojuszu, i dlatego Stany Zjednoczone planują zwiększyć swoją obecność wojskową w Polsce.
Podzielamy najważniejsze wspólne wartości, w tym silne przywiązanie do demokracji, wolności, praw jednostki, wolnego rynku oraz wzajemny szacunek dla niepodległości i suwerenności każdego z naszych państw.
I. Stany Zjednoczone planują zwiększyć swoją aktualną obecność wojskową w Polsce, wynoszącą około 4500 rotujących się członków personelu wojskowego. Ta trwała obecność wzrośnie w najbliższej przyszłości o około 1000 dodatkowych żołnierzy i będzie skoncentrowana na zapewnieniu w Polsce dodatkowych zdolności obrony i odstraszania.
II. Uznając wspólnie, że utrzymanie zwiększonej obecności wojskowej USA w Polsce jest możliwe przy wsparciu ze strony Polski, Polska planuje zapewnić i utrzymywać wspólnie uzgodnioną infrastrukturę przeznaczoną dla wstępnego pakietu dodatkowych projektów wymienionych poniżej, bez kosztów dla Stanów Zjednoczonych i z uwzględnieniem planowanego poziomu jej wyko- rzystania przez Siły Zbrojne USA. Polska planuje również zapewnić dodatkowe wsparcie Siłom Zbrojnym USA, wykraczające poza obowiązujący w NATO standard wsparcia przez państwo-gospodarza.
III. Oba państwa dążą do zawarcia międzynarodowych umów oraz innych uzgodnień, niezbędnych do realizacji wspólnej wizji zwiększonej współpracy obronnej, w tym usprawnienia funkcjonowania Sił Zbrojnych USA w Polsce. Polska i Stany Zjednoczone będą odbywały regularne konsultacje w celu omówienia i planowania potencjalnych zmian stanu obecności sił oraz odpowiednich wymagań infrastrukturalnych dla Sił Zbrojnych USA rozmieszczonych w Polsce.
Oczekujemy pogłębienia i rozszerzenia naszej współpracy obronnej w nadchodzących latach.

ANDRZEJ DUDA
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej
DONALD J. TRUMP
Prezydent USA

 

 

– To porozumienie otworzy nowy rozdział w naszej współpracy militarnej, ale mam nadzieję także, że i na innych polach, bo tych porozumień podpisanych dzisiaj będzie kilka – powiedział w środę w Waszyngtonie prezydent Andrzej Duda.
“Stany Zjednoczone stanowią ten najważniejszy element architektury bezpieczeństwa na świecie, jeśli chodzi o bezpieczeństwo militarne. I dzisiaj są obecni żołnierze Stanów Zjednoczonych w Polsce, czego przecież kilka lat temu jeszcze nie było.
Duda wyraził nadzieję, że “ta obecność się zwiększy na różne sposoby”. “Natomiast oprócz tego mamy jeszcze bardzo ważne kwestie gospodarcze, które chcemy rozwijać, bezpieczeństwa energetycznego dla Polski. Patrząc już w taką daleką przyszłość, bo ponad dwudziestoletnią, też w tym kierunku te rozmowy na pewno będą zmierzały” – podkreślił.
“To są oczywiście moje rozmowy z panem prezydentem Donaldem Trumpem, ale to są także rozmowy na kolejnych politycznych poziomach, takich już bardziej o charakterze wykonawczym, realnie wykonawczym” – zaznaczył Duda.
– Przez miniony wiek polscy patrioci, ramię w ramię walczyli o naszą niepodległość, naszą wolność i nasz styl życia. Kiedy odwiedziłem ostatnio Polskę z dumą witałem weteranów Powstania Warszawskiego i wspominałem ich niezwykłą odwagę wobec tyranii faszystowskiej. Dzisiaj chcemy uczcić ofiary, tych wszystkich, którzy nas poprzedzali, chroniąc niepodległości i wzmacniając niezwykły sojusz polsko-amerykański – powiedział prezydent Donald Trump na konferencji prasowej po spotkaniu z prezydentem Andrzejem Dudą.
– Podpisaliśmy wspólną deklarację potwierdzającą współpracę w dziedzinie wojskowej. Deklaracja wyraźnie stwierdza – Polska i USA są nie tylko powiązane partnerstwem strategicznym, ale także wspólnymi wartościami, celami, jak również bardzo silną przyjaźnią – powiedział prezydent Donald Trump.
– Świętujemy fakt, że Polska będzie kupować F-35, czyli jedne z najlepszych samolotów bojowych na świecie – podkreślił Donald Trump. – Bardzo mocno wierzę w Polskę – prezydnet Stanów Zjednoczonych.
Kiedy Trump został zapytany o stan demokracji w Polsce, odparł jednoznacznie. – Nie troskam się o stan demokracji w Polsce. Znam Polskę, Polaków. Polska radzi sobie doskonale i tak będzie w przyszłości. Podobnie ich gospodarka. Jesteśmy bardzo zadowoleni z Polaków.

https://www.cbsnews.com/news/trump-news-conference-today-poland-president-duda-today-2019-06-12-live-stream/

 

Za dwa dni Ameryka będzie świętować wielką rocznicę – dzień narodzin 45. prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa – powiedział w środę na przyjęciu w Białym Domu Andrzej Duda.

Złożył amerykańskiemu prezydentowi życzenia z tej okazji, a zgromadzeni na sali odśpiewali po polsku “Sto lat”. Polska para prezydencka składała w środę oficjalną wizytę w Waszyngtonie. Ostatnim jej punktem było uroczyste przyjęcie wydane na cześć Andrzeja Dudy i Agaty Kornhauser-Dudy przez prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa i pierwszą damę Ameryki Melanię Trump.

Treść toastu prezydenta Andrzeja Dudy

Szanowny Panie Prezydencie,

Wspaniała, Szanowna Pierwsza Damo Stanów Zjednoczonych,

Wszyscy Dostojni przybyli goście,

Szanowni Państwo,

razem z moją Małżonką jesteśmy zaszczyceni, że możemy być tutaj w Białym Domu po raz drugi w przeciągu dziesięciu miesięcy. Chcielibyśmy podziękować naszym wspaniałym gospodarzom – Panu Prezydentowi Donaldowi Trumpowi oraz jego wspaniałej Małżonce Pierwszej Damie USA Pani Melanii Trump – za ich gościnność.

Szanowni Państwo,

W ubiegłym roku Polska obchodziła 100. rocznicę odzyskania niepodległości. Miliony Polaków zarówno w Polsce, jak i poza jej granicami, może zwłaszcza tutaj, w Stanach Zjednoczonych, świętowało ten niezwykle ważny, historyczny fakt. Panie Prezydencie, Pierwsza Damo, dziękujemy, że uczciliście tę rocznicę z nami zeszłego września tu właśnie, w Białym Domu. Jesteśmy za to ogromnie wdzięczni. Ale to nie koniec.

W tym roku Polska i Stany Zjednoczone obchodzą kolejną wspólną rocznicę – stulecie nawiązania stosunków dyplomatycznych w 1919 roku. Spośród liczących się wówczas na arenie międzynarodowej państw, właśnie Stany Zjednoczone były pierwszym krajem, który uznał na nowo wskrzeszone Państwo Polskie. Cieszy mnie fakt, że jesteśmy tutaj nie tylko po to, aby pamiętać o tej rocznicy, ale również po to, by inwestować w nasze przyszłe relacje.

Panie Prezydencie,

jeden z Pana poprzedników, 33. prezydent Stanów Zjednoczonych Harry Truman powiedział kiedyś:

„To ludzie tworzą historię, a nie odwrotnie. W czasach, kiedy przywództwo jest słabe, lub zupełnie go nie ma, społeczność stoi w miejscu. Postęp następuje, gdy odważni, zręczni przywódcy nie boją się wykorzystać okazji do zmiany stanu rzeczy na lepsze”.

I oto jesteśmy. Wiele osiągnęliśmy od naszego spotkania we wrześniu 2018 roku. Wypełniliśmy Deklarację o Strategicznym Partnerstwie treścią polityczną, gospodarczą, energetyczną i militarną. We wszystkich tych obszarach nasza współpraca została pogłębiona, z korzyścią zarówno dla Polski, jak i Stanów Zjednoczonych. To nie są słowa, to są konkretne efekty.

Nasze relacje dwustronne zostały wzmocnione dzięki stałemu odwoływaniu się do wspólnie podzielanych wartości, które są filarami świata euroatlantyckiego. Wierzę, że stosunki te będą ewoluowały w kierunku prawdziwej przyjaźni między zaangażowanymi i zaufanymi sojusznikami.

Szanowny Panie Prezydencie,

W Polsce mamy świadomość, że jest Pan naszym wielkim przyjacielem. I właśnie w tym miejscu, w Białym Domu, w sercu Stanów Zjednoczonych, chcę bardzo mocno podkreślić, że bardzo doceniamy Panie Prezydencie pańskie relacje z pracowitą i lojalną wobec naszych stosunków amerykańską Polonią. Spotkałem się z tysiącami jej przedstawicieli w wielu amerykańskich miastach podczas moich wizyt w Stanach Zjednoczonych i zapewniam Pana, że uczucie to jest odwzajemnione.

Drodzy Przyjaciele,

Za dwa dni Ameryka będzie świętować wspaniałą rocznicę – dzień urodzin 45. Prezydenta USA – pana Donalda Trumpa. Wszystkiego najlepszego Panie Prezydencie! Niech spełnią się wszystkie Pańskie marzenia.

God bless Poland, and God bless America.

Dziękuję.

 

Waszyngton. Spotkanie Prezydenta RP z polskimi dziennikarzami

 

Panie Prezydencie, chciałam zapytać o porozumienie, które podpisał Pan z Prezydentem Trumpem. Tysiąc dodatkowych amerykańskich żołnierzy w Polsce. Czy to będą żołnierze przerzuceni z Niemiec? I o jakiego rodzaju siłach mówimy?

Prezydent RP Andrzej Duda: Decyzja, skąd będą ci żołnierze, należy do władz Stanów Zjednoczonych – zarówno władz politycznych, jak i militarnych – więc nie jest to pytanie do mnie. Dla mnie ważne jest to, że amerykańska obecność wojskowa w Polsce się wzmacnia. Bardzo się z tego cieszę. Tym bardziej że ten komponent tysiąca żołnierzy nie jest jednorodny.

W tym dokumencie bardzo wyraźnie jest mowa o tym, że zostanie utworzone dowództwo dywizji armii Stanów Zjednoczonych na terenie Polski. Jest wyraźnie powiedziane, że na ten komponent żołnierzy mają się składać zarówno ci, którzy stworzą przyczółek amerykańskich sił specjalnych, który będzie mógł reagować w sytuacjach kryzysowych i w takich, w których będzie potrzebne wsparcie; że ci żołnierze będą tworzyli centra logistyczne, a także centra szkolenia bojowego na terenie Polski, na poligonie w Drawsku Pomorskim i w innych miejscach.

Tak że elementów współpracy wojskowej, o których mówi ten dokument – o który ta współpraca pomiędzy Polską a Stanami Zjednoczonymi w związku z tym zostaje poszerzona – jest wiele. W zakończeniu dokumentu wyraźnie powiedziano, że ten dokument uważamy za początek, po którym nastąpi dalszy rozwój.

To dokument, który – z jednej strony – stanowi pewną cezurę w naszych relacjach, jeżeli chodzi o obecność wojskową Stanów Zjednoczonych w Polsce, bo mówi o obecności trwałej, i to jest bardzo ważne. Jest to obecność rotacyjna, czyli jednostki amerykańskie się zmieniają. Napisano w tym dokumencie, że obecnie jest to ok. 4,5 tys. żołnierzy i że ta obecność jest rotacyjna, ale też trwała – że będzie zwiększana.

 

Panie Prezydencie, Polska ma być de facto centrum dowodzenia sił amerykańskich w Europie. Brzmi to bardzo zacnie, ale pojawia się pytanie: kto za to zapłaci? Jak będzie dokładnie wyglądał podział kosztów? Za co zapłacą Amerykanie, a za co strona polska?

Podział kosztów jest dla mnie dosyć naturalny. Zobowiązaliśmy się, że poniesiemy koszty infrastrukturalne. Mówimy tu o infrastrukturze w sensie budowlanym, czyli o tym, co zostanie z gruntem związane w Polsce – wybudowane w Polsce w związku z obecnością Stanów Zjednoczonych. To jest coś, czego nie da się z Polski zabrać – nawet gdyby coś się w sensie politycznym czy militarnym zmieniało, ta infrastruktura pozostanie na terenie naszego kraju.

W tym zakresie zobowiązaliśmy się zainwestować. Pamiętajmy o zasadzie fair burden sharing, czyli sprawiedliwego ponoszenia ciężaru bezpieczeństwa i obrony – i w tym zakresie działamy. Rzeczywiście zobowiązaliśmy się do tego wobec Stanów Zjednoczonych, że koszty infrastrukturalne poniesiemy my. Natomiast cała infrastruktura militarna – wyposażenie żołnierzy, sprzęt wojskowy, czołgi, transportery opancerzone, nowoczesne wyposażenie, wszystko to, co stanowi dzisiaj własność armii Stanów Zjednoczonych – armia Stanów Zjednoczonych przywiezie ze sobą na terytorium Polski i to na terytorium Polski będzie. Koszty związane z infrastrukturą bojową, a nie infrastrukturą – nazwijmy ją – zaplecza, będą kosztami dużo wyższymi niż te, które zobowiązuje się ponieść Polska.

 

Panie Prezydencie, zapytam trochę przewrotnie: czy nasze oczekiwania nie zostały zanadto rozbudzone? Bo mówiło się o stałej obecności wojsk amerykańskich, o forcie Trump, a może to po prostu była strategia negocjacyjna, by osiągnąć to, co osiągnęliśmy, bo przecież to i tak bardzo dużo.

Oczywiście, że była to w jakimś sensie strategia negocjacyjna. Nie miałem wątpliwości co do jednego, rozmawiając z moimi współpracownikami i doradcami: jest nam potrzebna wzmocniona obecność amerykańska. Taka, o której będzie można mówić, że jest obecnością wyraźną, widoczną. Obecność właśnie w zakresie infrastruktury Stanów Zjednoczonych – tej infrastruktury, która stanowi tajemnicę Stanów Zjednoczonych jako państwa, jako tego, który posiada najsilniejszą i najsprawniejszą armię na świecie. Te porozumienia nas właśnie do tego zbliżają.

Kolejne etapy. Jeden etap współpracy, który uważałem za początkowy, gdy przyjechały pierwsze amerykańskie jednostki, gdy Amerykanie poznawali Polskę, gdy patrzyli, jakie warunki w Polsce zostały im zapewnione – warunki akomodacji, czyli zamieszkania, żywienia, odbywania ćwiczeń wojskowych, jakie są warunki na poligonach, jak wygląda kwestia infrastruktury drogowej czy innego sposobu komunikacji. To wszystko Amerykanie dopiero rozeznawali, trwało to przez ostatnie dwa lata, bo pojawili się w Polsce w 2017 roku, po szczycie NATO w Warszawie.

Te pierwsze testy, które przeprowadzili, skłoniły ich do tego, żeby teraz przejść do nowego etapu: obecności. Którą w tym dokumencie nazwaliśmy obecnością trwałą. Co to znaczy? To znaczy, że wojska amerykańskie będą na naszym terytorium bez przerwy. Nawet jeśli będą rotowały, to będą rotowały na zakładkę, czyli raczej będzie więcej amerykańskich żołnierzy niż mniej.

 

Panie Prezydencie, dużo mówił Pan dzisiaj o Rosji, był Pan pytany o Rosję. Jakiej spodziewa się Pan reakcji Rosji na to, że tylu amerykańskich żołnierzy będzie w Polsce?

Nie spodziewam się jakiejś specjalnej reakcji Moskwy, bo Moskwa cały czas dozbraja okręg kaliningradzki. Jest to w tej chwili najbardziej zmilitaryzowana strefa w Europie, i to już od dawna. To, co się w tej chwili dzieje ze strony Sojuszu Północnoatlantyckiego – naszej strony, ze strony Stanów Zjednoczonych – to w zasadzie odpowiedź na to, co Rosja pokazuje w okręgu kaliningradzkim, prowadząc choćby szeroko zakrojone ćwiczenia na Białorusi, jak ćwiczenia „Zapad”, które niedawno miały miejsce. Z jednej strony demonstruje, ale z drugiej – ta obecność rosyjska po prostu jest. Można powiedzieć, że odpowiedź stanowi wzmocniona obecność Sojuszu Północnoatlantyckiego i amerykańska na naszym terytorium. I w tym zakresie, w moim przekonaniu, nic się nie zmienia.

Pytano mnie dzisiaj, czy Rosja jest przyjacielem Polski. Bardzo bym chciał, żeby była przyjacielem Polski, bardzo bym chciał, aby nasze relacje były jak najlepsze – żeby rozkwitały relacje polityczne, międzyludzkie, naukowe, wymiana gospodarcza. Bardzo bym tego chciał, tylko że warunek jest jeden: musi być przestrzegane prawo międzynarodowe, podstawowe zasady, bo jest to gwarancja światowego bezpieczeństwa – gwarancja pokoju. Dzisiaj tego o Rosji powiedzieć nie można.

 

Panie Prezydencie, jak na razie są to decyzje na poziomie Białego Domu i Pentagonu. Kwestia zwiększenia obecności amerykańskich sił w naszym kraju nie została jeszcze zatwierdzona przez amerykański Kongres. Czy nie obawia się Pan, że ta polityczna walka w amerykańskim Kongresie może tak naprawdę zniweczyć, pokrzyżować te plany?

Wierzę w to głęboko, że wszyscy członkowie Kongresu Stanów Zjednoczonych – zarówno Izby Reprezentantów, jak i Senatu – kierują się interesem Stanów Zjednoczonych. Nie mam żadnych wątpliwości, że w interesie Stanów Zjednoczonych jest to, by w Europie był zapewniony spokój. Dzisiaj elementem zapewnienia pokoju i spokoju w Europie jest obecność NATO na wschodniej flance. Niestety, życie pokazało – na przykładzie napaści na Gruzję, w 2014 roku na przykładzie napaści na Ukrainę, aneksji Krymu, okupacji Krymu, dzisiaj Ługańska, Doniecka – że tego spokoju nie ma.

Tu jest potrzebne wzmocnienie, bo jeżeli nie, to istnieje zagrożenie wojenne. Obecność Sojuszu Północnoatlantyckiego i armii Stanów Zjednoczonych to zagrożenie wojenne dalece oddala. Zapewnia spokój w naszej części Europy, ale też w całej Europie. Stany Zjednoczone dzięki temu również są obecne, a nie muszą się włączać do wojny, tak jak kiedyś włączyły się czy to do I wojny światowej wywołanej w Europie, czy do II wojny światowej wywołanej przez Niemców i Rosję Sowiecką także w Europie.

 

Panie Prezydencie, padało dzisiaj dużo słów i deklaracji związanych z ruchem bezwizowym – z tym, o co my zabiegamy od, można powiedzieć, wręcz dziesięcioleci. Czy sądzi Pan, że 2019 to wreszcie będzie ten rok, gdy nasi obywatele będą mogli bez wiz turystycznie przyjeżdżać do Stanów Zjednoczonych?

To – oczywiście – pytanie, które pada od dawna. Fakt jest faktem, że w zeszłym roku bardzo mocno zwróciłem na to uwagę Pana Prezydenta Donalda Trumpa i jego współpracowników w czasie naszego poprzedniego – 10 miesięcy temu – spotkania tutaj, w Białym Domu. Wtedy powiedziałem bardzo wyraźnie: „Panie Prezydencie, nie wiem, czy pan wie, ale Polacy cały czas potrzebują wiz do Stanów Zjednoczonych”. Prezydent i jego współpracownicy byli zdumieni – ja to rozumiem, bo nie zwraca się uwagi na takie rzeczy na co dzień.

Natomiast ja mówię: „Jesteśmy waszym bliskim sojusznikiem, a Polacy cały czas potrzebują wiz i nie jest to dobrze postrzegane w moim kraju, który bardzo by chciał mieć jak najlepsze relacje ze Stanami Zjednoczonymi. Ludzie chcą podróżować, przybywać, zwiedzać Stany Zjednoczone, oglądać piękno waszego kraju – tymczasem wcale nie jest to takie proste ani przyjemne ubiegać się o amerykańską wizę”.

I rzeczywiście zarówno Pan Prezydent, jak i przede wszystkim Pan Prezydent działając poprzez ambasador Stanów Zjednoczonych w Warszawie, Panią Mosbacher – faktycznie działają bardzo mocno w tym kierunku, aby Polska została objęta Visa Waiver Program. Wierzę, że tak się stanie. Liczba odmów spada z roku na rok. W zeszłym roku już była bardzo niewielka – bodajże ok. 3,99 proc. Więc jeżeli uda się ją zmniejszyć do 3 proc. – a wierzę, że się uda – to wtedy faktycznie będziemy objęci tym Visa Waiver Program. Tym bardziej że zawieramy kolejne umowy ze Stanami Zjednoczonymi, które wejście do tego programu umożliwiają.

Chociażby dzisiaj została podpisana umowa o współpracy i współdziałaniu w zakresie zwalczania najgroźniejszej przestępczości – to jest właśnie droga do programu bezwizowego. I jak dzisiaj powiedziałem w czasie konferencji prasowej: głęboko w to wierzę, że w czasie pierwszej kadencji Pana Prezydenta Donalda Trumpa to zniesienie wiz dla Polaków nastąpi.

 

Panie Prezydencie, chciałam spytać o zaproszenie dla Pana Prezydenta Trumpa do Polski na wrzesień. Prezydent Trump mówi, że bardzo by chciał pojawić się w naszym kraju we wrześniu. Według Pana jakie są szanse? I w jakich miastach miałby pojawić się Prezydent Trump?

To ostatnie pytanie jest zbyt trudne, nie potrafię w tej chwili na nie odpowiedzieć. Natomiast rzeczywiście wystosowałem do Pana Prezydenta Donalda Trumpa zaproszenie na obchody 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej, czyli 1 września tego roku. Pan Prezydent to zaproszenie otrzymał. Wszystko wskazuje na to, że Pan Prezydent czyni wszystko, aby w tych uroczystościach wziąć udział. Jaki będzie szczegółowy program obecności Pana Prezydenta w Polsce, nie potrafię w tej chwili powiedzieć.

 

Panie Prezydencie, dzisiaj bardzo dużo mówimy o tej nowej deklaracji, o współpracy obronnej pomiędzy Polską a Stanami Zjednoczonymi. Ale to nie wszystkie umowy, które zostały podpisane i zostaną podpisane. Będzie polsko-amerykańska współpraca w dziedzinie nauki, energetyki, onkologii. Czy może nam Pan zdradzić więcej szczegółów?

Tak, będzie w dziedzinie nowoczesnych technologii, bo to też jest związane z moją obecnością tutaj, w Stanach Zjednoczonych. Będę jeszcze obecny w Houston, Reno, a także w San Francisco. Wszędzie tam będą się odbywały spotkania bardziej o profilu biznesowym – czyli już nie tak ukierunkowane politycznie jak dzisiejsze spotkanie tutaj, w Białym Domu, z Panem Prezydentem Donaldem Trumpem, tylko właśnie bardziej o profilu biznesowym i naukowym.

W Houston przede wszystkim walka z rakiem – będziemy odwiedzali MD Anderson Cancer Center. Jest to jedna z najnowocześniejszych na świecie czy może – jak niektórzy twierdzą – najnowocześniejsza placówka lecznicza, ale i centrum badawcze, które pracuje nad walką z nowotworami. I rzeczywiście są tam opracowywane niesłychanie nowatorskie, nowoczesne metody – o tym będziemy rozmawiali.

Bo teraz, w związku z planowaną strategią walki z rakiem w Polsce – Narodową Strategią Onkologiczną – chcemy patrzeć na te amerykańskie wzorce i zacieśniać współpracę ze Stanami Zjednoczonymi właśnie w tych najbardziej nowoczesnych dziedzinach naukowych. To bardzo ważne, byśmy w tym zakresie współdziałali, czerpiąc z przykładu i współpracując z najlepszymi.

 

Panie Prezydencie, na koniec chciałem Pana zapytać tak trochę plotkarsko. Jaki prywatnie jest Pan Prezydent Donald Trump? I jak podobał się Panu przelot samolotu F-35?

Myślę, że na wszystkich zrobił wrażenie ten przelot. Możliwości samolotu F-35, jego awionika – w tej chwili jest to rzeczywiście najnowocześniejszy samolot na świecie, piątej generacji, nic nowocześniejszego do tej pory nie wymyślono. Faktycznie jest tak, że aplikujemy o te samoloty, chcielibyśmy je od Stanów Zjednoczonych kupić i wyposażyć nimi polskie lotnictwo. O tym też rozmawiałem z Panem Prezydentem Donaldem Trumpem.

Natomiast jaki jest Pan Prezydent Donald Trump? Bardzo bezpośredni, jest człowiekiem, który oczekuje konkretu – rozmawia bardzo konkretnie i konkretnie załatwia sprawy. Starałem się dzisiaj to podkreślić w czasie konferencji prasowej, że przecież my w Warszawie w 2017 roku z Panem Prezydentem po raz pierwszy mieliśmy możliwość dłużej porozmawiać. I wtedy rozmawialiśmy właśnie o rozwoju współpracy w zakresie dostarczania do Polski gazu LNG ze Stanów Zjednoczonych – jesteśmy jednym z pierwszych odbiorców tego gazu na świecie, ten gaz jest już dostarczany do Polski. A więc to, o czym rozmawiamy, zaraz przekładane jest na czyn – i to jest dla mnie najważniejsze. Że to nie jest polityka, która ogranicza się do słów. To rzeczywiście polityka czynów, która zmierza ku realizacji.

10 miesięcy temu rozmawialiśmy o zwiększeniu amerykańskiej obecności wojskowej, dzisiaj podpisaliśmy w tej sprawie deklarację, w najbliższych miesiącach będzie to już realizowane. Bo – oczywiście – dalej musi Ministerstwo Obrony Narodowej rozmawiać na ten temat z Pentagonem i uzgadniać szczegóły, więc wymaga to jeszcze technicznego dopracowania. Ale jest to rzeczywiście polityka czynu – i to mi się u Pana Prezydenta Donalda Trumpa niezwykle podoba.

Poza tym jest bardzo miłym, otwartym człowiekiem, z którym można sympatycznie porozmawiać. Tak że stwarza bardzo miłą atmosferę. Jest taki bardzo amerykański, więc jeżeli ktoś to lubi – a ja ten luźny trochę sposób bycia lubię – to na pewno uznałby Pana Prezydenta za bardzo interesującego rozmówcę. Bo jest to bardzo interesujący rozmówca.

 

Waszyngton, konferencja prasowa Prezydenta Andrzeja Dudy, 12 czerwca 2019 r.