Weekendowe demonstracje

Ulice Toronto po raz kolejny roiły się od demonstrantów w ciągu weekendu, gdy mieszkańcy kontynuowali protesty przeciwko brutalności policji i przemocy na tle rasowym w organach ścigania na całym świecie.

Miasto było świadkiem co najmniej 15 zorganizowanych wieców w tej sprawie i innych w sobotę, podobnie jak protesty w USA i za granicą wywołane przez niedawne strzelaniny – większości między policją a afroamerykanami, takimi jak Jacob Blake w Wisconsin.

Organizacje Not Another Black Life i Koalicja na rzecz BIPOC Liberation organizowały kilka zgromadzeń w Kanadzie w ten weekend, w tym w Toronto, Montrealu i Calgary.

Ruch domaga się zmniejszenia nadmiernych budżetów policji i zamiast tego przydzielenia środków personelowi spoza policyjnej pierwszej linii, takiemu jak pracownicy socjalni, którzy mogą pomóc w sytuacjach kryzysowych lub konfrontacjach lub skorzystać ze środków zapobiegawczych przeciwko przemocy, wykorzystując programy szkolneh, poradnictwo i inne usługi zdrowia psychicznego.

Marsze w Toronto rozpoczęły się na publicznych terenach zielonych w mieście, wczesnym popołudniem demonstracja rozpoczęła się w Downsview Park, a kolejna wyszła z Christie Pits o 16:00.

Koalicja stwierdziła w komunikacie, że motywem wydarzeń było „domaganie się naszego podstawowego prawa człowieka do pokojowego życia z równą szansą na to, by żyć jak najlepiej, dbać o nasze rodziny i wspierać nasze społeczności”.

Wraz z marszami BLM inna grupa wyszła na ulice Małej Jamajki, aby zaprotestować przeciwko gentryfikacji i trwającej budowie LRT w Eglinton Crosstown – wydarzeniu, które niestety zmieniło się w brutalną bijatykę – podczas gdy grupa mieszkańców z śródmieścia odbyła bezpieczny spacer, wyrażając swoje obawy dotyczące nowych, spornych schronisk dla bezdomnych w okolicy.

Anty-pakistańska demonstracja odbyła się również w niedzielę przeciwko ludobójstwu ludności Beludżystanu, domagając się interwencji ONZ.