Prysł mit o tym, że Toronto jest miastem bezpiecznym, 17 osób postrzelonych w 14 osobnych incydentach od soboty do poniedziałku, mówią same za siebie.
“14 strzelanin i siedemnaście ofiar w jeden weekend to jest bolesne i frustrujące, ponieważ robimy wiele, aby do tego nie dopuszczać” – powiedział burmistrz John Tory w wywiadzie dla CBC Radio.
Burmistrz Toronto powiedział, że zasoby (cokolwiek by to znaczyło) policji zostały zwiększone w odpowiedzi na przemoc, ale nie podał szczegółów. Tory wezwał również do surowszej kontroli broni i surowszych wyroków za przestępstwa związane z bronią. „Zrozumiałem, że nie ma na to magicznej od- powiedzi” – powiedział. „Tak więc, gdy tego rodzaju rzeczy dzieją się w sposób skoncentrowany, jest to bardzo frustrujące, wywołujące gniew i smutne. I nie do zaakcep- towania.”
Strzelaniny miały miejsce m.in. w nocnym klubie District 45 na przedmieściach północnego York, gdzie co najmniej pięć osób zostało rannych, oraz w Airbnb w eleganckiej dzielnicy Bridle Path, w której mężczyzna został ranny.

Tory nalega na wprowadzenie zakazu używania broni palnej, mówiąc, że pomogłoby to w rozwiązaniu niektórych problemów związanych z bronią w mieście. W czerwcu rada miasta debatowała nad zakazem używania broni palnej, ale wymagałoby to działań ze strony zarówno rządu federalnego, jak i prowincji. „Jeśli mamy wybór zrobienia absolutnie wszystkiego, co w naszej mocy, aby powstrzymać tego rodzaju przemoc, to uważam, że zakaz strzelania z pistoletu zrobiłby jakąś różnicę, gdyby powstrzymał kilka strzelanin, a na pewno jakąś śmierć – powiedział burmistrz.
Minister bezpieczeństwa publicznego Ralph Goodale powiedział CBC News, że Kanadyjczycy wkrótce zobaczą „silny i skuteczny” pakiet propozycji z Ottawy, ale nie powiedziałby, czy proponowany zakaz zostanie uwzględniony. Ściślejsze kontrole przeszłości, weryfikacja licencji, lepsze prowa- dzenie rejestrów i znaczna inwestycja w strategię walki z bronią i gangami to tylko niektóre ze środków, które rząd federalny podjął już w celu ograniczenia przemocy związanej z bronią, powiedział na konferencji prasowej we wtorek w Ottawie.
Polityczna poprawność knebluje politykom usta. Żaden z nich nie zająknął się nawet, że akurat w tym czasie odbywała się Caribana, na którą zjechało wielu sympatycznych turystów, także spoza Kanady. Zawsze podczas karaibskiego festiwalu wzrastała fala przestępstw, także tych najgroźniejszych z użyciem broni, prowadząc niejednokrotnie do śmierci bandziorów, ale także ludzi, którzy znaleźli się w złym miejscu, w złym czasie.
Podczas imprez towarzyszących Caribanie szczególnie uaktywniają się gangi handlarzy narkotyków, które szukają profitu w rejonach kontrolowanych przez konkurencyjnych gangsterów i na tym tle dochodzi do krwawych porachunków.
Propozycje zakazu użycia broni czy przeświadczenie, że kontrola zakupów broni dadzą jakiekolwiek rezultaty to mrzonki. Broń używana przez kryminalistów pozyskiwana jest w większości na czarnym rynku, bez rejestracji i kontroli, a użycie jej i tak jest nielegalne i stanowi część przestępstwa. Hipokryzja polityków, szczególnie tych z lewej strony jest bezgraniczna, ponieważ doskonale wiedzą, kto się tą bronią posługuje i w jakim celu, ale zamiatają to pod dywan by nie psuć politycznie poprawnego obrazu kanadyjskiej sielanki.
Tym bardziej, że staje się to poważnym problemem, który stale narasta. Według statystyk Toronto Police Service liczba strzelanin w Toronto w 2018 r. była dwa i pół raza większa niż w 2014 r.
Przewodniczący Toronto Police Association, Mike McCormack, twierdzi, że weekendowe strzelaniny wskazują na „nowy normalny” stan Toronto, z rosnącą przemocą związaną z bronią. „To nie jest nagły przypływ, nie jest to skok”, powiedział McCormack.
Potrzebny byłby poważny plan i prawdziwy skoncentrowany wysiłek, aby powstrzymać przemoc, a my przekroczyliśmy granice retoryki politycznej. “Intencje Tory’ego dotyczące zakazu używania broni palnej były pozytywne, ale społeczność policyjna nie uważa tego za coś, co działałoby na rzecz ograniczenia przemocy – powiedział McCormack.