W cieniu COVID-u – czyli starzejemy się


Mimo, że wszyscy ostatnio trąbią na temat COVID-19, to oprócz tego życie toczy się normalnie. To znaczy starzejemy się i prędzej czy później zestarzejemy się. Co pozostaje nam, to postarać się aby ten proces spowolnić jak najbardziej. Jednak zwykle idziemy w złą stronę. Nasze procesy “odmładzania” przebiegają głównie w kierunku zewnętrznego wyglądu. Czyli idziemy w kierunku spraw kosmetycznych, pakujemy w siebie dodatkowe dawki testesteronu i innych sterydów anabolicznych, aby zbudować masę mięśniową. Ci co potrzbują przeszczepiają sobie wlosy, usuwają stary naskórek (peeling), czy dokonują różnych sztuczek przy pomocy lasera. Do tego dochodzą wszelkiego rodzaju suplementy, fillery czy zastrzyki z botoxu (pałeczki jadu kiełbasianego). A jednak same te procesy nie prowadzą do zahamowania procesu starzenia. Jednym z głównych wskaźników jest tak zwany wiek naczyniowy (vascular aging). Uważa się, że wiek naczyniowy jest najbardziej wiarygodnym wskaźnikiem naszego wieku – czyli nie to w co w metryce, ale to co w środku. O ile terapie kosmetyczne mają duże znaczenie, to leczenie spraw naczyniowych ma duże znaczenie w zapobieganiu zawałom serca, wylewom krwi do mózgu, czy chorobom naczyniowym kończyn czy jamy brzusznej. Ale, aby opisać sprawy naczyniowe zajmijmy się przez chwilę budową naczyń tętniczych. Od środka naczynia tętnicze wyścielone są przez warstwę nabłonka. Jest on niezwykle gładki, dzięki temu na ścianach naczyń krwionośnych nie następuje krzepnięcie krwi. Nabłonek spoczywa na błonie śluzowej. Błona śluzowa otoczona jest przez tkankę mięśniową, a z zewnątrz tkankę łączną sprężystą. W miarę upływu czasu następuje “stwardnienie” naczyń tętniczych. Proces ten jest postępujący. Zaczyna się od zmian zapalnych w nabłonku wyścielającym naczynia tętnicze. Na zmienionym zapalnie nabłonku zaczynają się procesy powstawania mikroskrzepów. Prędzej czy później skrzepy ulegają “organizacji” czyli przerastają włóknami białkowymi i stają się miejscami, na których osadza się cholesterol. Przez wiele lat trwały długie i zawzięte dyskusje na temat tego co naprawdę uszkadza ściany naczyń tętniczych: cholesterol czy proces zapalny i odkładanie cholesterolu jako proces wtórny. Ostatnio teoria o stanie zapalnym zda-je się otrzymywać więcej zwolenników. Oczywiście zmiany w nabłonku nie są jedyne. W miarę upływu czasu (nie chcę tu pisać o postępie choroby ponieważ przydarza się to każdemu) następują zmiany w budowie błony śluzowej, mięśniowej i elastycznej. Jest to związane ze zmianami i zaburzeniami stosunku elastyny i kolagenu – dwóch substancji białkowych. Wzrost ilości kolagenu powoduje zmiejszenie ilości elastyny. Tkanka budująca ściany naczyń krwionośnych staje się mało elastyczna, łatwa do pęknięcia. Zmiany zapalne wewnątrz naczyń tętniczych powodują odkładanie złogów cholesterolu poprzez co ulega zahamowaniu przepływ krwi, a co za tym idzie tkanki nie dostają odpowiedniej ilości krwi, substancji odżywczych i tlenu. No dobrze, ale co robić aby spowolniać proces starzenia naczyń krwionośnych. Pierwszą rzeczą jest na pewno powrót do normalnego stylu życia. Proszę Państwa nie jesteśmy stworzeni do siedzącego trybu życia, jesteśmy stworzeniami długodystansowymi, które powinny dziennie przemierzyć wiele kilometrów, a nie siedzieć przed komputerem. Pierwszą, najważniejszą sprawą jest aktywność fizyczna. Powoduje ona nasilenie działania pompy mięśniowej wzmacniajacej działnie tkanki sprężystej. Oczywiście samo wykonywanie ćwiczeń fizycznych nie zapewni dobrego stanu naczyń krwionośnych.
Potrzebne są odpowiednie zmiany w odżywianiu. Ale o tym za tydzień.

Dr. Andrzej Salaniuk N.D., Naturopath

2399 Cawthra Road #101, Mississauga. Tel: 416-830-0626
www.facebook.com/Lakeshore Natural Health Clinic
Serwisy pokryte przez większość ubezpieczeń/benefity.
Możliwość bezpośredniego rozliczania z kompaniami ubezpieczeniowymi. Gift certificates available.