TTC na krawędzi

Systemy komunikacji publicznej nie są wydajne, aby funkcjonować sprawnie muszą otrzymywać dotacje. TTC dostaje mniej pieniędzy od rządu niż jakikolwiek inny system tranzytowy w Ameryce Północnej.
Nowy raport CodeRedTO pokazuje, że w rzeczywistości prawie 70 procent budżetu operacyjnego systemu pokrywają opłaty za przejazdy.
Z kilkoma innymi dedykowanymi źródłami przychodów, nazbyt uproszczoną siecią kolejową i upolitycznioną strukturą administracyjną niepodobną do niczego, co można zobaczyć w Ameryce Północnej TTC kolebie się na krawędzi poważnego kryzysu.
“Nie ma nic jest ważniejszego od naprawienia dekad zaniedbania, niedofinansowania i złego projektowania sieci” – powiedział dyrektor wykonawczy CodeRedTO Cameron MacLeod komentując najnowszy raport swojej organizacji pod znamiennym tytułem – “Mixed Signals: Toronto Transit in North American context”.

“Namacalny wzrost poziomu usług, ulepszenia karnetów i opłat oraz finansowanie budowy bardziej kompletnej sieci wymagają naszej natychmiastowej uwagi.” – komntynuował MacLeod.
60-stronicowy dokument został zaprezentowany we wtorek w City Hall po 18 miesiącach badań i prac. CodeRedTO porównuje w nim Toronto z innymi miastami w Kanadzie i USA z “podobnymi lokalnymi i podmiejskimi systemami tranzytu kolejowego”.
Badane miasta to Montreal, Vancouver, Boston, Los Angeles, Chicago, Houston i Waszyngton. Nowy Jork pojawia się w niektórych częściach raportu, ale został celowo pominięty na głównej liście porównywanych miast ze względu na jego wielkość oraz fakt, że jego system metra został w zasadzie ukończony, zanim Toronto rozpoczęło budowę własnego.
“Celem porównań jest sprawdzenie, co w Toronto funkcjonuje dobrze, co gorzej i jak można to zrobić lepiej”, czytamy w podsumowaniu raportu.
Kluczowe elementy, które sprawiają, że system szwankuje to:
• Pensje kierowców pochłaniają dwie trzecie podstawowego budżetu operacyjnego TTC, czyli poziomu niespotykanego w żadnym innym mieście w Ameryce Północnej.
• Ceny biletów dla dorosłych TTC wzrosły o 29 procent szybciej niż inflacja z lat 1998-2018 (choć, by być uczciwym, w tym samym czasie, ceny wzrosły szybciej niż inflacja w każdym porównywanym mieście poza Los Angeles)
• W przeciwieństwie do niemal każdego innego miasta w Ameryce Północnej, Toronto nie ma wyznaczonych podatków, aby zapewnić stabilne i przewidywalne finansowanie tranzytowe.
• Toronto jest jedynym miastem z kartą taryfową w pełni kontrolowaną przez inny poziom rządu (PRESTO jest kontrolowane przez prowincję).
• TTC nie ma kontroli nad siecią drogową, której używa lub nadzoruje inne formy transportu, utrudniając koordynację tranzytu z infrastrukturą rowerową i pieszą.
Jakie jest rozwiązanie? – Różne sprawozdania dotyczące strategii inwestycyjnych od ośrodków polityki i poziomów administracji rządowej sugerują, że należy wykorzystać wszystko, od opłat drogowych po podatki dochodowe od osób prawnych, aby pomóc w finansowaniu TTC.
Zarówno Montreal, jak i Waszyngton DC przyczyniają się do subsydiowania komunikacji w odniesieniu do populacji. W Houston podatek od sprzedaży stanowi ponad 65% dochodów systemu Metro.
Raport ma zapoczątkować publiczną dyskusję o celowości zmian w polityce miasta względem systemu tranzytowego.