Tonga to królestwo 177 wysp (plus minus jedna znikająca i pojawiająca się jak królik z kapelusza). Główna wyspa Nuku’alofa mieści stolicę Tongatapu. Poza tym w skład Tonga wchodzą trzy główne archipelagi Ha’apai, Vava’u i Niuas oraz wyspy wokół Nuku’alofa.
Tonga to jedyna monarchia na Pacyfiku, a król jest ogólnie poważany. Mimo prodemokratycznych rozruchów kilka lat temu nic nie wskazuje na to, żeby Tongijczycy mieli zamiar zmienić ustrój. Królestwo Tonga od 1970 jest członkiem brytyjskiej Wspólnoty Narodów. W tym 103-tysięcznym państwie językami urzędowymi są tongański i angielski.
Tonga jest krajem dość biednym. Prawie niczego nie eksportuje. Niewiele jest tu miejsc pracy, więc poza turystyką i paroma sklepikami, jedyne pieniądze jakimi dysponują Tongijczycy pochodzą od krewnych zza granicy.
Pod koniec sierpnia 2016 r. Polska nawiązała stosunki dyplomatyczne z Królestwem Tonga. Ostatnio o tym wyspiarskim kraju było głośno podczas igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro. Furorę wywołał bowiem tamtejszy chorąży reprezentacji. 32-letni Pita Taufatofua wystąpił podczas ceremonii otwarcia Rio 2016 w narodowym stroju (ta’ovala), bez koszulki i nasmarowany olejem kokosowym.
Do największych atrakcji archipelagu oprócz bajecznych plaż, należy także możliwość obserwacji dzikiej przyrody – podglądania waleni, czy też spotkania z naj- wię- kszym na naszej planecie nietoperzem – rudawką wielką, nazywanym też czasami latającym psem.
Wyżywienie na Tonga nie należy do najtańszych. W stolicy nie ma problemu. Tanie i smaczne obiady dostępne są u “Chińczyka” i nieco droższe, ale za to owoce morza, w kilku knajpach przy porcie. Fish and chips są znakomite. Podobnie ośmiorniczka w mleczku kokosowym.
Na Ha’apai jest tylko jedna knajpa, słynna Mariners Cafe. Nie uwierzycie, ale prowadzi ją Polka Magda ze swoim tongijskim mężem.
Niestety, tu podobnie jak na Vava’u ceny skutecznie nas odstraszyły. Knajpki istniejące wyłącznie dla garstki turystów nie mogą być tanie.
Wszystkie produkty są jeszcze droższe niż na Nowej Zelandii (gdzie już jest drogo), skąd najczęściej są importowane. Miejscowi żyją głównie z tego co sami złowią w morzu lub wyhodują, czyli z własnych poletek z warzywami oraz stadka świń, kur i czasem kóz.

Co robić na Tonga?

Skoro już dojechaliśmy, mamy zapewniony dach nad głową i posiłki, pora zastanowić się co, po za plażowaniem, właściwie robić na wyspach…

Tongatapu i stolica Nuku’alofa
Na Tongatapu i w samym Nuku’alofa warto spędzić kilka dni aby poczuć klimat, przywyknąć do czasu tongijskiego, zjeść ośmiorniczkę koło portu i pójść w niedzielę do kilku kościołów aby posłuchać śpiewów. Poza pielgrzymką po świątyniach w niedzielę i tak niewiele więcej możemy zrobić. Jeśli nie jesteśmy akurat w nastroju kontemplacyjnym pozostaje wycieczka na pobliską wysepkę, Pangaimotu, gdzie do woli możemy plażować, snurklować przy zatopionym tuż przy brzegu stateczku, a w cenie 45 TOP dostaniemy pyszny obiad. Istnieje jednak spora szansa, że nie będziemy jedynymi białymi, którzy wpadli na ten plan i mała wysepka może się okazać trochę zatłoczona. Warto więc rozważyć wypad w trakcie tygodnia.
Na Nuku’alofa możemy też zorganizować sobie wycieczkę wokół wyspy. Nie ma tu może wielkich atrakcji, ale warto pojechać na ładną plażę na zachodnim krańcu wyspy, przyjrzeć się blowhole’om, naturalnemu łukowi skalnemu, o który rozbijają się fale i kamiennemu trylitowi, który reklamowany jest jako tongijski Stonehenge (tylko nie spodziewajcie się zbyt wiele). Tongijczycy lubią chwalić się również zabawnymi fishing pigs, świniami wyjadającymi na plażach małże podczas odpływu, oraz flying foxes, czyli ogromnymi nietoperzami (na szczęście wegetarianami).
Dzień warto zakończyć w Oholei Beach, gdzie trzy razy w tygodniu odbywa się kolacja złożona z tongijskich specjałów i pokaz tradycyjnego tańca (40 TOP lub 55 TOP z transportem). Jedzenie jest naprawdę dobre i można spróbować między innymi małży, ośmiornicy, w całości pieczonego prosiaka i morskich alg.
Sam pokaz nieco zaskakuje. Taniec kobiet to głównie taniec dłoni. Nogi i większość ciała pozostają prawie nieruchome. Co ciekawe, ręce, dekolt i plecy tancerek wysmarowane są olejem kokosowym. W dobrym tonie jest docenienie ich kunsztu poprzez przyklejanie do ich ciał banknotów. Znacznie bardziej ekspresyjny jest taniec mężczyzn i show z ogniem na zakończenie.
Archipelag Vava’u
Vava’u to archipelag kilkudziesięciu bardzo stłoczonych wysepek. Największą atrakcją jest tu więc żeglowanie między nimi i pływanie kajakiem. Przewodnik poleca również kilka jaskiń, do których można wpływać, ale nie zdecydowaliśmy się na dosyć drogą, zorganizowaną wycieczkę.
Można wybrać się na plażę na wysepce Ofu, snurklowanie tam i na Japanese Coral Gardens i wycieczki kajakiem.
Archipelag Ha’apai (Lifuka i Uoleva)
Lifuka, główna wyspa archipelagu i jej stolica, Pangai to niezbyt ciekawe miejsce. Jedyną rozrywką, jaką udało nam się tu wymyślić było objechanie wyspy na rowerze. Bez rewelacji.
Za to sąsiednia Uoleva to zupełnie inna historia. Rajska plaża, dobry snurkling (na drugim końcu wyspy w stosunku do Taiana, trzeba wypłynąć dość daleko od brzegu), no i pływanie oko w oko z wielorybami
Wyspa Eua
Eua to wysepka położona jakieś dwie godziny promem od Tongatapu. Przewodnik zachwala ją jako jedną z najstarszych wysp na Pacyfiku. Geolodzy byliby pewnie zachwyceni, nas bardziej interesuje fakt, że to jedyna zalesiona wyspa na Tonga.
Sieć szlaków może kiedyś tu była, ale dawno zarosła. Jedyny, który pozostał w miarę widoczny, nie jest możliwy do odnalezienia bez lokalnego przewodnika ( jedyne 80 TOP za grupę). Szlakiem można dojść do dwóch punktów widokowych, jaskini na klifie z przepięknym widokiem na morze i dwóch olbrzymich drzew dusicieli. Zwłaszcza te ostatnie są niesamowite i warte były zabawy w podchody
Ciekawostki
Nie wszyscy wiedzą, że Królestwo Tonga przed laty, jako jedne z pierwszych państw, wsparło Polskę. W 1939 roku jednym z pierwszych państw, które wypowiedziało wojnę Niemcom po agresji na Polskę, było właśnie Królestwo Tonga. W ramach publicznej zbiórki społeczeństwo ufundowało także dwa myśliwce Spitfire.
Na Tonga niezgodne z prawem jest obnażanie się w miejscu publicznym, dlatego nawet na plażach ludzie zwykle są dość szczelnie ubrani.
Jeśli ktoś zdecyduje się na wyspach wypożyczyć samochód, to niech uważa na to, by nie wyjechać pod prąd. Tu panuje lewostronny ruch. Dopuszczalna zawartość alkoholu we krwi osoby prowadzącej samochód wynosi 0,3 promila.
Mówi się, że to naród plotkarzy, a w kraju kwitnie zjawisko poczty pantoflowej zwane “siecią kokosową”.
Tonga nie uchodzi za turystyczny raj. Ma znacznie uboższą ofertę od pobliskich konkurentów.
Tonga to kraj ludzi otyłych. Aż 90 proc. tutejszej ludności ma nadwagę, natomiast 70 proc. dorosłych kobiet cierpi na otyłość. Tupou IV – były monarcha Królestwa Tonga. W 1976 roku trafił do Księgi rekordów Guinnessa – za bycie “najcięższym monarchą świata” (201 kilogramów).
Tonga nie wyobraża sobie życia bez palm kokosowych. Liście wykorzystuje się przy budowie domów, natomiast same owoce używa się zarówno do przyrządzania potraw, jak i napojów.

Dorota i Łukasz/viamundo.pl