„Yesterday we celebrated the 100th birthday (sto lat!) of Pope St. John Paul II who was born on May 18th, 1920 in Wadowice, Poland.

Pope John Paul II was a giant of a man: as Pope, a priest and the 264th successor of our first Pope the Apostle Peter, a gifted writer and actor, a skier with a great love for life and sport, an influencer in the fall of Soviet communism, and a philosopher and theologian whose numerous works such as his Letter to Artists and monumental Theology of the Body have contributed greatly to the life of the Church.

I was in elementary school when Pope John Paul II died, but even at that young age I could perceive his great holiness – that this was a man whose life was lived greatly for God. Perhaps you were also in the crowd of thousands of pilgrims for World Youth Day in Toronto back in 2002. I can still remember that day vividly as a special moment in my life, even though I did not fully understand what was happening at the time. My dad still talks about the moment when John Paul II blessed the crowd and the clouds parted, letting the sun shine through.“

Natasha Milavec, M.Div., Chaplain, St Augustine SS, Brampton ON.

Stulecie Urodzin Papieża z Dalekiego Kraju

Cytuję powyższy wpis jako świadectwo wpływu, jaki wywierała i wywiera na tysiące zwykłych ludzi postawa i nauczanie Jana Pawła II. Te słowa zdają mi się najlepszym hołdem wielkości Jana Pawła II.

Afery czasu zarazy

Zdejmując z listy “Trójki” Polskiego Radia piosenkę Kazika aparat PiS najwyraźniej wszedł na przysłowiowe grabie. Może ktoś coś z głosami radiosłuchaczy zmanipulował (podobno wszystkie takie listy są ‘ustawiane’ pod żądania firm fonograficznych, za kasę – jak napisała sławna “Doda” Rabczewska), ale obrazoburcza dla wrażliwości szefostwa PiS piosenka Kazika byłby nieporównywalnie mniejszym złem, niż obecna awantura. Ci, którzy mówią dziś o prowokacji, nawyraźniej jednak uznali że warto jej ulec!

Nie pomogą teraz mądre wypowiedzi ministra Glińskiego, J. Emilewicz czy J. Brudzińskiego odcinające się od decyzji: “(…) zdejmowanie ze strony Radiowej Trójki informacji o wygranej piosenki Kazika (moimi zdaniem niesprawiedliwą w swej treści), jest albo przejawem głupoty albo czyjejś złej woli. W wolnym kraju artysta ma prawo do swojej artystycznej (czasami niemądrej) interpretacji zdarzeń.“ Poważny błąd wizerunkowy zauważył nawet radykał Jacek Karnowski w swoim portalu. Anulowanie listy przebojów przez dyrekcję Polskiego Radia staje się argumentem w mrożącej krew w żyłach opowieści opozycji o bolszewickiej cenzurze PiS i nadchodzacej wielkimi krokami dyktaturze JK. Opozycja ma wreszcie swoich męczenników w mediach publicznych.

Wniosek? Rządzący tracą dystans do samych siebie. Ludzie odpowiedzialni za kreowanie obrazu rządu najwyraźniej nie kontrolują sytuacji. Szamotanina z terminem wyborów pokazuje brak wizji i chłodnej głowy. Politycy rządzącej formacji zapominają, iż serię wyborczych wygranych od w roku 2015 dała im nie tylko obietnica programów socjalnych, z osławionym 500+, lecz niebotyczna wręcz arogancja ekipy Tuska, uwieczniona na niesławnych taśmach.

***

Podreślam wielokrotnie, iż poszczególne grupy medialne zupełnie świadomie kreują obraż życia w Polsce, który ma oddziaływać jedynie na “ich” żelaznego odbiorcę.

Dziś jednak zafałszowany politycznie przekaz informacyjny ma groźny wymiar praktyczny dla milionów obywateli. Dotyczy bowiem sprawy tak ważnej jak ochrona zdrowia. Epidemia nigdzie sobie nie poszła! Mecze przy pustych stadionach czy otwarte galerie i restauracje niczego nie dowodzą. Zmienia się sposób zarządzania kryzysem, bo dalsze zamrożenie gospodarki doprowadzi do krachu. Publiczne kwestionowanie zaleceń ochronnych rządu, podpowiadane obywatelom przez głosy PO jest groźne. Nie można bojkotować państwa, bo nie możemy się dorwać do rządzenia! Nawet bardzo krytyczny wobec rządzących publicysta “Rzeczpospolitej”, M. Szułdrzyński, uznał za wskazane ostrzec polityków, aby w temacie walki z pandemią nie podważali faktów; zniszczenie zaufania do dyrektyw Minsiterstwa Zdrowia niesie po prostu śmiertelne zagrożenie.

„(…) Presja opozycji ma sens. Gdy swoimi działaniami prowadzi do zwiększenia liczby testów, gdy naciska na rząd w sprawie większej transparentności, bez wątpienia dzieje się to w interesie publicznym. Ale wypowiedzi polityków PO szły znacznie dalej: najpierw oskarżali rząd o ukrywanie informacji, że koronawirus jest już w Polsce. Potem pojawiły się zarzuty o fałszowanie statystyk i celowe zaniżanie liczby zgonów w Polsce. Nie były to wypowiedzi szeregowych posłów. By się przekonać, że to nieprawda, warto przyjrzeć się statystykom śmierci w ostatnich latach, w których widać, że nie są one ani odrobinę wyższe niż w poprzednich, a w niektórych okresach wręcz spadły. Od zrozumiałej ostrożności wobec rządu, przez nieufność aż do paranoi droga jest bardzo krótka.“

WMW

Polecam uwadze Czytelników smutny apel naszej Redakcji. Nasz wydawca, Robert Szelążek potrzebuje dziś naszej pomocy. Z góry dziękuję za Państwa uwagę.