RAZ JESZCZE O PROGRAMIE HUMANITARNYM

Mój ostatni artykuł „Program humanitarny – czy warto się starać”, oraz audycja na ten temat w Radio7 wzbudziły duże zainteresowanie tym tematem. Odebrałam wiele telefonów oraz maili w tej sprawie, co jest dla mnie wyraźnym sygnałem, aby kontynuować to zagadnienie, co niniejszym czynię.

Zacznę od zwrócenia uwagi, żeby, kierując się nazwą tego programu Humanitarian and Compassionate (H&C), nie podciągać pod niego wszelkie przykre wydarzenia i sytuacje, które w mniejszym lub większym wymiarze przytrafiają się każdemu. Niemniej jednak, patrząc z drugiej strony, niejednokrotnie lekceważone są sprawy, które należałoby uznać za podlegające temu programowi. Warto przy tym po pierwsze poznać jak H&C jest oficjalnie zdefiniowany, a po drugie, w jaki sposób można tą definicją objąć konkretnego imigranta.

Aplikację na ten program może złożyć obcokrajowiec aktualnie przebywający w Kanadzie, i który jest przekonany, że właśnie względy humanitarne i oparte na współczuciu uzasadniają jego starania na tym kierunku o pobyt stały. W tym miejscu istotne jest zastrzeżenie, a mianowicie: jeśli dana osoba nie kwalifikuje się do ubiegania się z terenu Kanady o pobyt stały w żadnym innym programie imigracyjnym.

Na pewno  współczucie wzbudza czyjaś samotność, brak codziennych kontaktów rodzinnych bądź to opieki krewnych, czego przecież nie zastąpi żadna organizacja społeczna, czy też jacyś zwykli znajomi.

Warto też wiedzieć, że z tej drogi mogą korzystać osoby, których nie są w stanie sponsorować ich partnerzy życiowi (małżonkowie, konkubenci).

Trzeba naturalnie też powiedzieć, kto nie może ubiegać się o rozpatrzenie jego sprawy poprzez H&C. Otóż każdy, kto ubiega się o status uchodźcy lub ma złożone odwołanie w tej sprawie. Trzeba też pamiętać, że jeśli wniosek o status uchodźcy został odrzucony, albo po jego złożeniu został wycofany przez wnioskodawcę, to ewentualnie starania o H&C można rozpocząć dopiero po upływie 12 miesięcy.

Z pewnością osoby zainteresowane tym tematem chcą wiedzieć, w jaki sposób uzasadniać składany wniosek. Bardzo ważne jest tu wykazanie związku wnioskodawcy z Kanadą dokumentowane choćby zasiedzeniem, co oczywiście należy odpowiednio, właściwie przestawić. Niezmiernie istotnym jest odwołanie się do „dobra dziecka” (jeśli się takie posiada). Co prawda dobro dziecka nie jest tym decydującym argumentem w sprawie, jednak ma duże znaczenie. Szczególnie wówczas, gdy dziecko/dzieci są tu już jakoś zakorzenione poprzez szkoły, jakieś organizacje dziecięce itp. Znaczenie będzie mieć także odpowiednie (byle nie przesadzone) przedstawienie warunków egzystencji w kraju pochodzenia, które mogą mieć wpływ na dziecko, jego np. potrzeby medyczne, możliwości edukacyjne i rozwojowe.

Na zakończenie chcę – w formie podkreślenia znaczenia – kolejny raz zwrócić uwagę, aby nie sugerować się krążącymi w różnych środowiskach „wróżbami” o przygotowywanej przez ministerstwo imigracji specjalnej „covidowej amnestii”. Albo, że w tych pandemicznych okolicznościach całkiem „z marszu” będzie się szło do stałego pobytu przez H&C. Proszę mi wierzyć, że ani ta ani podobne wróżby się nie sprawdzą. Natomiast wciąż Kanada będzie potrzebować imigrantów osiedlających się tu na stałe w oparciu o odpowiednie programy imigracyjne. O H&C także. Warto się tym zainteresować.

                                Irena Bartoszewicz

Regulated Canadian Immigration Consultant

Member of the Immigration Consultants of Canada Regulatory Council #R407591

Tel. 905-290-0870,  cell. 647-999-4038

info@esteemimmigration.com