PROGRAM HUMANITARNY – CZY WARTO SIĘ STARAĆ

Jednym z programów dających możliwości starania się o pobyt stały jest Humanitarian and Compassionate Program (H&C), czyli ze względów humanitarnych i współczucia. Uzasadnienia takich wniosków mogą być bardzo różne, od kataklizmów w ojczyznach wnioskodawców zaczynając, na względach zdrowotnych, czy specyficznych uwarunkowaniach rodzinnych kończąc. Bardzo często starają się skorzystać z niego tzw. nieudokumentowani, czyli osoby, które z różnych względów mają trudności w uzyskaniu statusu stałego rezydenta, a jednak bardzo chciałyby tu pozostać.

Tak, ten program wciąż jest aktualny. Trzeba jednak pamiętać, że ponieważ nie ma definicji, dzięki której można wystarczająco obiektywnie ocenić wagę problemów życiowych, więc rozważając tę możliwość naprawdę należy skonsultować się z profesjonalnym doradcą imigracyjnym. Odpowiednią aplikację może złożyć każdy, jednak trzeba zadbać, aby taki wniosek był bardzo dobrze uzasadniony. On musi przekonać nie bliskie otoczenie wnioskodawcy, ale urzędnika imigracyjnego. Stąd konieczność skorzystania z pomocy dobrego przewodnika.

Na pewno oprócz klęsk żywiołowych współczucie wzbudza czyjaś samotność, brak codziennych kontaktów rodzinnych bądź to opieki krewnych, czego przecież nie zastąpi żadna organizacja społeczna, czy też jacyś zwykli znajomi. Uważam, że biorąc takie sytuacje pod uwagę właśnie o program H&C powinni starać się dla swego rodzica i (lub) dziadka/babci nieposiadających krewnych w ojczyźnie ich kanadyjskie dzieci lub wnuki. Owszem jest program sponsorowania takich członków rodziny, ale przecież nikt nie zabrania czynić starania równolegle. Może tą drogą będzie łatwiej, niż przez losowanie, do którego zawsze zgłasza się bardzo duża liczba kandydatów.

O stały pobyt drogą przez H&C powinni starać się też „nieudokumentowani” posiadający dzieci, szczególnie już w jakiś sposób „zakorzenione” w kanadyjskim środowisku nie tylko przez urodzenie, ale także przez szkoły, kółka zainteresowań itp. Także, aby chronić dzieci przed ewentualnymi złymi skutkami powrotu do ojczyzny. Krótko mówiąc przez wzgląd na dobro dziecka.

Oczywiście podobnie, jak i przy innych staraniach, przy innych programach, każdy wniosek musi być doskonale uzasadniony, podparty istotnymi faktami, dokumentami i odpowiednimi opiniami. Całość powinna być też bardzo dobrze przygotowana i przeprowadzona, co wymaga właściwej współpracy z naprawdę dobrym profesjonalistą od prawa imigracyjnego.

Zwracam uwagę, że także można sprowadzić tu innych krewnych (rodzeństwo, kuzynostwo, siostrzeńców, dorosłe dzieci itp.), jeśli nie posiada się tutaj kogoś podobnie spokrewnionego, czyli pozostaje się rodzinnie samotnym, ale nie odbywa się to poprzez program H&C, lecz przez kategorię rodzinną.

Na zakończenie chcę zwrócić uwagę, aby nie sugerować się krążącymi w różnych środowiskach „wróżbami” o przygotowywanej przez ministerstwo imigracji specjalnej „covidowej amnestii”. Proszę mi wierzyć, że w czasie mojej wieloletniej kariery konsultanta imigracyjnego przeżyłam wiele podobnych „wróżb” o amnestii. Żadna z nich się nie sprawdziła. Natomiast wciąż Kanada będzie potrzebować imigrantów osiedlających się tu na stałe w oparciu o odpowiednie programy imigracyjne. Warto się tym zainteresować.

                                Irena Bartoszewicz

Regulated Canadian Immigration Consultant

Member of the Immigration Consultants of Canada Regulatory Council #R407591

Tel. 905-290-0870,  cell. 647-999-4038

info@esteemimmigration.com