Organizowany przez Konsulów Generalnych krajów “V4 – Czwórki Wyszegradu” w Kanadzie okolicznościowy koncert z okazji 30 rocznicy upadku komunizmu w Europie Wschodniej został zauważony i doceniony przez świat polityki naszej prowincji. Premier Ontario, Doug Ford przyjął zaproszenie i potwierdził swój udział w tym wydarzeniu. Obecność Premiera należy odebrać jako ważny gest polityczny, uznania historycznego znaczenia wydarzeń roku 1989. Do pewnego stopnia jest także wyrazem szacunku dla nas, społeczności imigrantów z Czechosłowacji, Węgier, Polski i innych “demoludów”, którzy od zakończenia Drugiej Wojny znajdowali w Kanadzie, właśnie w Ontario, schronienie i szansę na budowę nowego życia, wolnego od komunistycznej dyktatury. Z perspektywy ewolucji politycznej Kanady w ciągu ostatnich dekad, jest to też demonstracja ideowa. Uznanie komunizmu za ludobójczą tyranię nadal napotyka na polityczny i intelektualny opór. Bywały także w historii Kanady rządy, dla których to komunistyczne reżymy były gwarantami “ładu i porządku”, a takie ruchy jak “Solidarność” uważano za zagrożenie dla… międzynarodowej równowagi sił. Na kanadyjskich uniwersytetach, w kręgach lokalnych elit nie brakowało “pożytecznych idiotów” lub ludzi otwarcie przychylnych sowieckiej propagandzie. Autentyczne poparcie, udzielane reżymowi Fidela Castro przez Ottawę w okresie rządów P.E. Trudeau było czytelną deklaracją politycznych sympatii, także wobec reżymów Europy Wschodniej.
Przysłuchując się naszym prywatnym i publicznym debatom, zastanawiam się, czy doceniamy, po tych minionych 30 latach, rzeczywiste znaczenie wydarzeń z roku 1989. Mając w pamięci to, co wydarzyło się później – pokojowy demontaż sowieckiej machiny władzy w Europie, w zasadzie planową i spokojną ewakuację ZSSR z terenów zdobytych przez Armię Czerwoną w końcowym okresie Drugiej Wojny – zakładamy podświadomie, iż rzeczy potoczyły się akurat tak, jak się potoczyły, gdyż inaczej – w skali globalnej – nie mogły. Zapominamy, iż w tych samych dniach czerwca ‘89, kiedy Polacy szli oddawać głosy w reglamentowanych w prawdzie ale wolnych od terroru wyborach, bez obaw o swe bezpieczeństwo, na Placu Tiananmen czołgi rozjeżdżały tysiące studentów, marzących o demokratyzacji ChRL. Chiński komunizm pokazał swą prawdziwą twarz.
Przypomnijmy więc sobie i naszym dzieciom, że w końcowych miesiącach owego roku 1989 w Warszawie nadal rządził gen. Jaruzelski, DDR uważano na Zachodzie za stały element geografii politycznej Europy, Północna Grupa Wojsk Armii Czerwonej bazowała w Legnicy i okolicach, Południowa GW KA rozlokowana była od roku 1968 w czeskich Sudetach, zaś sowieckie dywizje pancerne strategicznego Pierwszego Rzutu stały na granicy niemiecko-niemieckiej w pobliżu Hanoweru.
Odprężenie odprężeniem, Helsinki Helsinkami, Prezydent Reagan mógł sobie w Reykjaviku ustalać z gensekiem Gorbaczowem zarys ewakuacji ZSSR z Europy Wschodniej, lecz w tym samym czasie bezpieczniacy z polskiej SB, czechosłowackiej Statnej Bezpecnosti czy enerdowskiej Stasi dysponowali wystarczającą siłą do pacyfikacji tysięcznych demonstrujących tłumów, wykrzykujących w uniesieniu: “Wir sind Das Volk!” czy “Pravda vitezi!”. I nie brakowało chętnych do rozwiązań siłowych wśród twardogłowych członków lokalnych politbiur, sztabów generalnych czy wydziałów “do zwalczania” MSW. Dlatego też doceńmy ówczesną odwagę i determinację ludzi, którzy wiedzieli, iż w każdej chwili mogą spaść na nich represje, a piękny sen o wolności może znowu zostać stłamszony.
Wygraliśmy! Wygraliśmy na skutek wielu, do końca nadal nie upublicznionych uzgodnień, na skutek trudnych, czasem zbyt daleko idących kompromisów. Ale odzyskaliśmy wówczas podstawową wolność, także dlatego, iż jedenaście lat wcześniej obudziło w nas nadzieję płynące z Placu Zwycięstwa w Warszawie wezwanie Jana Pawła: – “Nie lękajcie się!”
Ludzkie dążenie do wolności konfrontowane z bezwzględną tyranią zdawać się może słabe i kruche. Pozornie można je zakrzyczeć i zadeptać, zamknąć w kazamatach lub ukryć w nieoznakowanych grobach. Nie da się jednakże tego instynktu swobody nigdy do końca zagłuszyć. Bądźmy więc dumni z tego rozdziału naszej, także naszej wspólnej, wschodnioeuropejskiej historii.
•••
Zapraszamy na koncert “FREEDOM REBORN”.
Odbędzie się on 27 października 2019 roku, w nastrojowym St. Andrew’s Church, 73 Simcoe Street.
Program koncertu opracował maestro Maciej Jaśkiewicz. Znajdą się w nim dzieła najwybitniejszych kompozytorów naszych kra- jów – Chopina, Smetany, Moniuszki, Kodaly’ego, Droraka a także Pablo Sarasate, w wykonaniu wybitnych artystów, zaproszonych specjalnie na tę uroczystość.
Wstęp jest wolny. Prosimy jednakże uprzejmie zainteresowanych wzięciem udziału w tym wydarzeniu artystycznym o zarejstrowanie się na stronie Eventbrite.
Więcej informacji można znaleźć na stronie Konsulatu Generalnego RP w Toronto oraz na facebooku.
WMW