Zaczyna się przedwyborczy ruch, na razie są to ruchy przygotowawcze, politycy walczą o nominacje w ramach swoich partii i w wybranych okręgach wyborczych.
Po ubiegłorocznym sukcesie polonijnych polityków, a może raczej “polityczek” w wyborach do parlamentu ontaryjskiego – przypominamy, że wybrane zostały Natalia Ku- sendowa i Kinga Surma – ale także zaangażowaniu wielu młodych w wyborach municypalnych, dopiero przecierających szlaki, mamy nadzieję polityków – stało się jasne, że nasze polonijne środowisko zaczyna interesować się polityką wewnętrzną Kanady i chce mieć na nią wpływ.
Oczywiście mieliśmy już swoich przedstawicieli w legislaturach różnego szczebla. Jedni przez szereg lat sprawowali swoje funkcje, inni znikali po jednej kadencji, a jeszcze inni próbują cały czas.
Wiemy, że z ramienia Partii Konserwatywnej wystartuje w wyborach Władysław Lizoń. Niedawno dowiedzieliśmy się, że sukces sprzed lat chce powtórzyć inny ontaryjski polityk Andrew Kania.
Andrew wystartował w 2008 roku by zastąpić wakujące miejsce po wieloletniej poseł Colleen Beaumier i w konfrontacji z Kyle Seebackiem (PC), Jagtarem Shergillem (NDP) i Patti Chemelyk (Green) ostatecznie wygrał. Co dla młodego polityka bez doświadczenia było niewątpliwie wielkim sukcesem. Sukcesem było także dla Polonii, która zaangażowała się i popierała jego kandydaturę, jeśli nie głosami (startował wtedy z okręgu Brampton West) to uczestnicząc w imprezach, które miały wesprzeć go i pokazać, że dysponuje naprawdę prężnym elektoratem.
Andrew Kania inaczej po latach patrzy na politykę, zaczyna dostrzegać rolę polityka w interesie społecznym. Co przełożyło się na jego decyzję. Porzucił szeregi liberałów, krytykuje politykę obecnego rządu, a ponieważ siedzi w nim ten bakcyl, który pcha go do roli lidera, postanowił spróbować ponownie. Chce reprezentować jak zwykle mieszkańców Bram- pton, tym razem w okręgu Brampton South. Jako cele wyborcze postawił sobie walkę z rozrzutnością, nieodpowiedzialnością, a nawet lekkomyślnością rządzących w tej chwili liberałów i widzi przewodnią rolę obecnego premiera Justina Trudeau w destrukcyjnej polityce rządu.
Tak jak przed ponad dziesięciu laty, stajemy za Andrew Kanią, aby wspierać go, aż do sukcesu wyborczego. Najpierw nominacja z ramienia nowej partii, zadanie nieproste, ale wykonalne. Aby móc mu realnie pomóc należy zapisać się do partii konserwatywnej. To akurat jest dość proste można to zrobić w sieci pod adresem www.conservative.ca
W tej fazie mogą wziąść udział wyłącznie członkowie partii. Potem czeka go bój z koalicją hinduskich kontrkandydatów, którzy będą musieli podzielić swoje głosy, tak że istnieje realna szansa na uzyskanie dominacji. Musimy się tylko sprężyć. O kolejnych posunięciach i terminach będziemy Państwa informować na bieżąco.