Dwie szesnastoletnie dziewczęta Maya Mirota i Marta Malek z Kitchener zaginęły na terenie parku Algonquin. Cała przygoda zakończyła się szczęśliwie. Po dwóch dniach poszukiwań dziewczęta zostały wytropione przez psa ratowniczego dwa kilometry od szlaku z którego zboczyły.
Szesnastolatki zaginęły w miniony czwartek wieczorem, kiedy w podczas grupowego, 6-dniowego rajdu pieszego przez Algonquin Park zagubiły się na szlaku pomiędzy jeziorami Rainbow i Susan. Miały z sobą namiot i śpiwory oraz prowiant na jeden dzień.
Zawiadomiona policja porowincyjna rozpoczęła poszukiwania, od soboty także z powietrza wzdłuż ponad 50-kilometrowego szlaku Western Uplands Trail. Akcję poszukiwania z powietrza skutecznie ograniczała gęsta roślinność.
Obie dziewczęta miały pewne doświadczenie w wędrówkach i wiedzę o sztuce przetrwania wyniesioną z harcerstwa, więc ratownicy mieli nadzieję, że zasygnalizują swoją obecność gdy tylko usłyszą przelatujący nad głową samolot.
Okazało się, że harcerki omyłkowo zeszły ze szlaku i nie potrafiły odnaleźć drogi powrotnej. Ostatecznie zostały wytropione przez policyjnego psa w zachodniej części parku, w odległości ok. 2 km od szlaku.
W poszukiwaniu dziewcząt oprócz policji z różnych placówek OPP i strażników leśnych brali udział członkowie ochotniczego stowarzyszenia ratowników z Ontario Search and Rescue Association.
Użyto policyjnego helikoptera, awionetki ministerstwa środowiska zdolnej do lądowania na wodzie oraz psów tropiących.

https://globalnews.ca/video/rd/1571158595937/?jwsource=em