„Piątka Prezesa“ – wojna z rolnictwem?

“Everything we hear is an opinion, not a fact.

Everything we see is a perspective, not the truth.”

                                                            Marcus Aurelius 

Prawicowy portal braci Karnowskich, wPolityce.pl opublikował w poniedziałek rozmowę z b. Ministrem Rolnictwa z nominacji PiS, J.A. Ardanowskim. Fakt, iż taka rozmowa ukazuje się w bastionie medialnym PiS zawsze broniącym zażarcie polityki Prezesa, jest sygnałem, iż w PiS mają problem.

Lobbying na rzecz Halall?

„Piątka dla Zwierząt“ – jak medialnie określany jest pakiet nowelizujący ustawy o warunkach hodowli zwierząt – zdemolowała polską scenę polityczną. Oto flagowy, przedstawiany jako osobista inicjatywa Prezesa pakiet ustaw rozbił niemalże koalicję Zjednoczonej Prawicy. Bezwzględne egzekwowanie dyscypliny partyjnej w postaci zawieszeń i gróźb wydaleń z partii zagrażają rządowej większości! Za pomysłami Prezesa JK głosowała natomiast lewicowa opozycja! Uspokojenie sytuacji w Sejmie odroczyło jednak jedynie konflikt, przenosząc ciężar rozgrywki na Senat. I to w Senacie okaże się, na ile Prezes będzie w stanie podporządkować sobie partyjne szeregi senatorów. Sama opozycja już taka jednoznacznie „za Piątką“ nie jest, bo wolta PiS dała szansę na życie dogorywającemu PSL. Kosiniak-Kamysz może odgrywać teraz rolę obrońcy interesów polskiej wsi, „cynicznie zdradzonej“ przez plan Kaczyńskiego. I będzie mógł cytować byłego ministra na swoje poparcie!

W kilka zaledwie miesięcy od wyborów prezydenckich, a kilkanaście od parlamentarnych – w których to postawa elektoratu wiejskiego zadecydowała u układzie władzy w Polsce, Prezes Kaczyński zdecydował się na ruch, którego chyba nikt nie rozumie. Negatywne konsekwencje tego posunięcia są tak głębokie, że obserwatorzy i analitycy zachodzą w głowę, co się na Nowogrodzkiej stało.

Ton rozmowy Ardanowskiego w rozmowie z redaktorem „partyjnego organu“ Karnowskich można uznać za lekko szokujący. Padają w nim bowiem poważne oskarżenia o działanie na szkodę całego sektora kluczowego dla funkcjonowania polskiej gospodarki.

Co wstąpiło w Prezesa JK, iż otwiera front konfliktu, który, jak żaden inny, może wstrząsnąć sceną polityczną? Sama miłość do czworonogów, troska o etyczne traktowanie zwierząt, niczego tu nie tłumaczy. Sektor rolny to miliardy z eksportu mięsa i drobiu na rynki muzułmańskie i setki milionów podatków dla budżetu państwa, ledwie dychającego pod obciążeniami programów socjalnych oraz kosztami pandemii, o tysiącach miejsc pracy nie wspominając. „It’s economy, ….!“

„(…) Ta ustawa uderza w rolnictwo, z nikim nie była konsultowana. (…) Musi być przede wszystkim przywrócony eksport mięsa z uboju rytualnego. Żadne odszkodowania tego nie rozwiążą – to jest kompromitacja. Jeżeli ktoś mówi o odszkodowaniach, to znaczy, że nie rozumie, jak funkcjonuje eksport.“ 

„(…) Już zacierają ręce firmy rosyjskie, które chcą eksportować drób do Polski. Producenci wołowiny, działający głównie w Polsce wschodniej, ale również w niektórych powiatach Wielkopolski, to są ludzie, którzy niedawno odeszli od hodowli trzody chlewnej ze względu na ASF. Skutki wprowadzenia tej ustawy uderzą również w gospodarstwa, w których uprawia się kukurydzę, które się mocno w Polsce rozwinęły, w producentów pasz. Proszę zauważyć, że wszyscy rolnicy, niezależnie od tego, jakim typem produkcji się zajmują, są przerażeni. Rolnicy wiedzą to, czego akurat nie wiedzą może marszałek Terlecki czy pan Moskal – że rolnictwo jest systemem wzajemnych zależności. Twierdzenie, że tu się zaszkodzi tylko jednej grupie rolników i to się w jakiś tam sposób zrekompensuje, jest nieporozumieniem. To uderza w całe rolnictwo, a odszkodowania nie są możliwe do utrzymania przez długi czas. UE być może jednorazowo wyraziłaby zgodę na wsparcie. Natomiast nie ma możliwości utrzymywania wsparcia publicznego w latach następnych, to jest sprawa oczywista. Po drugie trzeba patrzeć na sytuację ekonomiczną państwa – jeżeli w latach 2018-19, kiedy była susza, bardzo trudno było uzyskać po 2 mld zł rocznie na nadzwyczajne wsparcie rolników dotkniętych suszą, to jaki kraj jest w stanie wypłacać 7-9 mld zł rocznie odszkodowań przez wiele lat? Przecież nas na to nie będzie stać. Zatem zapowiedź tych odszkodowań to fikcja, która ma uspokoić senatorów.“

„(…) Można lekceważyć rolników, mówić, że byli potrzebni w wyborach, a teraz możemy sobie z nich kpić i mieć w nosie, bo młodzież z panem Moskalem będzie ponoć popierała PiS. To znaczy, że ktoś nie rozumie, jak się zachowują młode roczniki, które są skrajne w poglądach i antysystemowe co do zasady. Jak można rezygnować elektoratu wiejskiego?

„(…) Lojalność jest to pewne zjawisko moralne, które świadczy o dotrzymywaniu słowa i realizacji wcześniejszych zobowiązań. Mogę powiedzieć, że PiS jest nielojalne wobec polskiej wsi, bo projekt zapisów ustawowych, który teraz jest proponowany, nigdzie w programie rolnym PiS nie występuje. (…). Gdyby o takich zapisach poinformowano przed wyborami, wieś natychmiast odwróciłaby się od PiS-u. Zatem jest to cyniczne oszustwo wobec polskiej wsi. Nie mogę w czymś takim brać udziału.

Jan Krzysztof Ardanowski,

b. Minister Rolnictwa RP,

www.wPolityce.pl, 12.10.2020

WMW