W przyszłym tygodniu zaczyna się nowy rok szkolny. Uaktywniają się zatem wszyscy związani z edukacją. Głównym tematem rozpoczynającej się debaty są zmiany w systemie edukacji seksualnej dzieci.
Wprowadzenie nowego programu nauczania seksualnego w 2015 roku spotkało się z protestem ze strony rodziców. Tak samo krytyczna wobec tegoprogramu była pozostająca wtedy w opozycji partia konserwatywna.
Jednak nadszedł czas zmiany układu sił politycznych w Ontario, konserwatyści ustanowili rząd większościowy i zabrali się do porządkowania. Już w lipcu rząd konserwatystów uchylił program nauczania seksualnego wprowadzony wbrew protestom rodziców przez rząd Kathleen Wynne.
Członkowie Związku Zawodowego Nauczycieli Szkół Elementarnych z Ontario (ETFO) nazwali plan powrotu do programu nauczania z roku 1998 „nieodpowiedzialnym, dyskryminującym i niebezpiecznym”. Podczas wiecu, który odbył się 14 sierpnia, przewodniczący ETFO, Sam Hammond, wezwał członków do stosowania „profesjonalnego osądu” podczas lekcji nauczania seksualnego w szkołach.
Zapewne nie wszyscy nauczyciele, ale większość tego lewicującego towarzystwa sympatyzuje z liberałami, zatem w kwesti liberalizacji i libertynizacji programu edukacji seksualnej w szkołach byli jej przychylni czy wręcz entuzjastyczni. W nadchodzącym roku szkolnym nie zamierzają ustępować i już słyszy się głosy wzywające do nieposłuszeństwa wobec postanowień rządu prowincji.
Bardzo negatywnie na to obwieszczenie zareagowały największe związki zawodowe nauczycieli, które zobowiązały się, że będą bronić wszystkich nauczycieli, którzy chcą nadal używać zmodernizowanej wersji programu wprowadzonej przez rząd liberalny w 2015 roku.
Premier Doug Ford ostrzegł nauczycieli przed „używaniem dzieci jako pionków do gier politycznych” i napomniał wychowawców, że każdy, kto „nie wykona swojej pracy”, zostanie ukarany.
Rząd prowincji stawia nauczycielom ultimatum – albo będziecie uczyć edukacji seksualnej według programu z 1998 roku, albo zostaniecie zdyscyplinowani przez Ontario College of Teachers.
W opublikowanym w środę oświadczeniu rząd zapowiedział, że stworzy stronę internetową, na której rodzice będą mogli składać skargi na nauczycieli, którzy nie wypełniają zaleceń władz oświatowych. Wszystkie skargi przesłane do ForTheParents.ca zostaną rozpatrzone przez Ontario College of Teachers, którego zadaniem jest zbadanie przypadków niewłaściwego postępowania nauczycieli lub ich niekompetencji.
Krytycy nazwali ten sposób zdobywania informacji nieetycznym, a tę linię telefoniczną linią dla donosicieli.