Justin Trudeau zapewnia, że w przypadku utrzymania steru rządów po wyborach, przez 4 lata zwiększy wydatki publiczne o miliardy dolarów.
Pieniądze zostaną przeznaczone na wsparcie rodzin, studentów i działania proekologiczne, ale – jak przyznał Trudeau – będzie to wymagać corocznego deficytu budżetowego na poziomie 17 mld dolarów.
Trudeau przedstawił program swojej partii podczas pobytu w Mississaudze.
Sondaże wskazują, że Partia Liberalna nieznacznie przegrywa z Partią Konserwatywną. Najnowszy sondaż daje 34,1% poparcia konserwatystom, przy 32,6% dla partii rządzącej.
Lider konserwatystów Andrew Scheer zapowiedział, że w przypadku wygranej w październikowych wyborach federalnych jego rząd zmniejszy o 25 procent wydatki na pomoc zagraniczną, obcinając dofinansowywanie krajów o średnich i wyższych dochodach oraz wrogich reżimów.
Scheer obiecał, że uzyskane w ten sposób oszczędności zostaną przeznaczone na plany dotyczące powszechnej obniżki podatków dochodowych i rozmaitych ulg podatkowych.
Zapowiedział także, że przekieruje 700 milionów dolarów do krajów, które najbardziej potrzebują pomocy, koncentrując się na wsparciu dla dzieci w strefach objętych konfliktami zbrojnymi.
Ponadto Scheer mówiąc o kierunkach swojej polityki zagranicznej, zapowiedział zapewnienie Ukrainie dodatkowego wsparcia wojskowego i pozamilitarnego.
Zarzucił premierowi Trudeau, że jest słabym przywódcą na scenie światowej, i że skandale, które nękały rząd liberalny, zaszkodziły międzynarodowej reputacji Kanady.